[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.7

Premierowe kabiny integralnie opancerzone z Jelcza na tegorocznym MSPO 2019 Cz. 1

Na tegorocznych wrześniowych targach zbrojeniowych MSPO należący do Huty Stalowa Wola S.A. Jelcz pokaże dwa premierowe wyroby. Będą to kabiny integralnie opancerzone – krótka i wydłużona załogowa, obie spełniające warunki poziomu 2 zgodnie ze STANAG 4569 zarówno dla ochrony balistycznej, jak i przeciwminowej. Dotychczas bowiem integralnie opancerzone jelczańskie kabiny maksymalnie spełniały warunki poziomu 1.

Obie te kabiny od podstaw opracowano w ciągu roku. Ich kształt i wygląd w jak największym stopniu nawiązuje do wyglądu i kształtu dotychczasowych kabin, w celu uzyskania jak najwyższego stopnia tzw. naturalnego maskowania. Do zrobienia obu wykorzystano też blachę pancerną szwedzkiego koncernu SSAB. Specjalne siedzenia dostarczył podmiot duński, szyby pancerne podmiot angielski, z kolei blacha pancerna na podłogę jest polska – pochodzi z Huty Stali Jakościowych (HSJ). Ponadto w odpowiedni sposób dopracowano zamknięcia drzwi, tak by po wybuchu maksymalnie łatwo i szybko dało się dotrzeć do osób pozostających wewnątrz.

Obie te kabiny z powodzeniem przeszły także testy ostrzału i wybuchu. Najpierw przeprowadzono symulacje ich ostrzału i wybuchów pod nimi, potem już realne weryfikacje w WITPiS. Prototyp odmiany krótszej przeszedł je pomyślnie za pierwszym razem. W prototypie wersji wydłużonej, załogowej konieczne okazały się jednak pewne modyfikacje. Wersja ta nie przeszła mianowicie pierwszej próby wybuchu, aczkolwiek na szczęście niedociągnięcia nie dotyczyły kwestii zasadniczych, a raczej detali. Dokładna analiza wad zaowocowała tym, że wprowadzone zmiany skutecznie je wyeliminowały. Wskutek tego ta odmiana kabiny przeszła ponowne testy wybuchowe, tym razem bez żadnych niedomagań. W Jelczu z nieskrywaną dumą podkreślają, że testy zostały zdane niemal od razu – w przypadku krótkiej za pierwszym, a w przypadku wydłużonej za drugim podejściem, gdy czasami zdarza się, że konkurencyjne propozycje, zanim zostaną w pełni dopracowane – pozbawione wad, muszą przejść kilka czy nawet kilkanaście takich sprawdzianów. Poza tym, chociaż obie kabiny nominalnie spełniają warunki poziomu 2 dla ochrony balistycznej i przeciwminowej zgodnie ze STANAG 4569, lecz w rzeczywistości zapewniają wyższy stopień ochrony, zdecydowanie powyżej poziomu 2 STANAG 4569, lecz jednocześnie poniżej poziomu 3 zgodnie z wymogami tej regulacji.

REKLAMA

 

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij