[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Premierowe silniki MAN-a BAUMA 2019 Cz.2

Z nowości produktowych MAN-a na targach Bauma najważniejsza dotyczyła wprowadzenia do ciężarówek silników z rzędu D15. Nowy program silników w wersji Euro 6 w modelach rocznika 2019 obejmuje 15 różnych poziomów mocy w przedziale od 160 do 640 KM. W programie tym właśnie jednostki D15 zastępują sprawdzony typ D20, z kolei jednostki D26 występują z mocą większą o 10 KM i momentem obrotowym wyższym o 100 Nm. Są to więc silniki o zwiększonej wydajności i solidności, dedykowane dla wszystkich rodzajów przewozów.

Fot. Producent

Nowy silnik D15 ciężarówek MAN

W obszarze użytkowym i komercyjnym D15 od 2019 roku w pojazdach typoszeregów TGS i TGX zastępuje sprawdzony silnik D20 w wersji Euro 6. Ma głównie cechować się relatywnie niskim zużyciem paliwa, względnie wysokimi uzyskiwanymi maksymalnymi mocami i momentami obrotowymi – co ważne w jak najszerszym i najniższym zakresie prędkości obrotowych – oraz ograniczonymi wymaganiami obsługowymi, co powinno redukować wszelkie koszty, czyli ogół wydatków ponoszonych na eksploatację, przeglądy i naprawy. Generalnie kwestia dotyczy zdolności do przekładania się na możliwość uzyskiwania przez przewoźnika jak najniższego całkowitego kosztu posiadania i dysponowania (TCO). Do tego dochodzą czynniki proekologiczne – D15 już dzisiaj spełnia przyszłą normę emisji spalin Euro 6d, która zacznie obowiązywać od września 2019 roku.

W układzie konstrukcyjnym nowość jest natomiast wyrobem przygotowanym całkowicie od podstaw, chociaż opartym na wielu dostępnych w ramach przedsiębiorstwa rozwiązaniach, technologiach i komponentach. Kwestia dotyczyła tu mianowicie nie tyle przedstawienia produktu zawierającego liczne nowinki oraz czasami realnie bezużyteczne czy kosztowo nieopłacalne innowacje, ile zaproponowania wytrzymałego, solidnego, oszczędnego narzędzia do codziennej pracy, pozbawionego zbędnych fajerwerków – silnik po prostu otrzymał wiele sprawdzonych komponentów i układów poprawiających jego wydajność i żywotność. Ponadto w budowie zapożyczono pewne opracowania zaczerpnięte od drugiej z ciężarówkowych marek wchodzących w skład Tratona, czyli Scanii. Oficjalnie, z czysto nawet pragmatycznych względów, MAN się oczywiście do tego nie przyznaje.

REKLAMA

Generalnie D15 cechuje się pionowym układem i pojemnością niemal równo 9 litrów (9036,59 cm3), przy skoku tłoka 145 mm i średnicy wewnętrznej cylindra 115 mm. Zgodnie z tradycją firmy jego nazwa pochodzi więc od ostatniej z tych wartości. Jako jedną z większych innowacji w nim wykorzystano technologię jedynie selektywna redukcja katalityczna SCR (Selective Catalytic Reduction), w połączeniu z samoregenerującym się systemem filtrów MAN CRT (Continuously Regenerating Trap – Continuous Regeneration Trap). Ta forma oczyszczania spalin do prawie zera zmniejsza emisję szkodliwych tlenków azotu NOx. Dzięki temu nie istnieje dalej potrzeba stosowania układu recyrkulacji spalin, gdyż emisje zostają wyeliminowane praktycznie w całości dzięki połączeniu wysoce wydajnego układu SCR z autoregenerującym się systemem filtracyjnym MAN CRT. System ten to zintegrowany układ łączący utleniający reaktor katalityczny z filtrem cząstek stałych DPF. Jego montaż w układzie wydechowym silnika wysokoprężnego umożliwia znaczną redukcję emisji toksycznych składników spalin. Sam nowoczesny DPF wymaga tu regeneracji po uzyskaniu przebiegu 470000 km. Podmiot postawił na ten czysty system oczyszczania spalin SCR, korzystając też z bezproblemowej teraz dostępności AdBlue. Tym samym najpierw autobusy, potem ciężarówki z D15 spełniają normę Euro 6d wyłącznie w oparciu o technologię SCR.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij