[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Rusza Rajd Dakar 2019 Cz.1

Od 40 lat pierwsza połowa stycznia to wielka impreza sportowa porównywalna tylko z mistrzostwami świata w piłce nożnej i olimpiadami. Szalony wyścig po pustyniach, wertepach i bezdrożach, najtrudniejszy na świecie RAJD DAKAR.

Fot. Producent

Dotychczasowe 40 edycji odbywało się na dwóch kontynentach - początkowo w Afryce, głównie na Saharze, pod nazwą Paryż - Dakar, a ostatnio, po kłopotach terrorystycznych, rajd odbywa się w Ameryce Płd, najczęściej na terenie Argentyny, Peru, Chile i Boliwii. Najbliższy rajd rozegrany bezie w terminie 7 - 17 stycznia 2019 w nieco zmienionej i skróconej formule, tylko na obszarze Peru, na górskich i podgórskich terenach Andów. Oszczędności finansowe organizatora i obniżanie kosztów dla uczestników spowodowały, że trasa będzie najkrótsza w historii. Gdy ja startowałem, polskim Starem jeszcze na terenie Sahary, typowa trasa miała około 10 tys. km i trzeba ją było pokonać najczęściej w niecałe 20 dni. Potem przez wiele lat standardem była trasa dwutygodniowa, zawsze przez kilka krajów. Teraz cały rajd rozegrany będzie tylko na terenie Peru, będzie trwał tylko 11 dni, a do przejechania zawodnicy będą mieli tylko 5 tys. km. Organizator zapowiada, że ta najkrótsza w historii trasa będzie jednak bardzo ciężka, a grubo ponad połowę długości odcinków specjalnych będą stanowiły szczególnie trudne pustynne tereny piaszczyste, często występujące na obrzeżach Andów.

REKLAMA

Od początku w Dakarze uczestniczą bardzo różne pojazdy - motocykle, samochody, ciężarówki i później quady, a ostatnio dołączono też klasę niewielkich samochodów plażowych typu UTV. Oczywiście od lat największe zainteresowanie publiki skupia waga superciężka, a więc ogromne ciężarówki śmigające po wydmach i wertepach z zupełnie niesamowitymi prędkościami, tworząc widowisko wyjątkowe. W kategorii ciężarówek startują pojazdy bardzo wielu producentów z całego świata, ale od bardzo wielu lat dominuje prosty, ale niezwykle wytrzymały rosyjski Kamaz, który wygrał ten szalony rajd już 15 razy. W tej chwili jedynym konkurentem realnie zagrażającym Kamazowi jest Iveco, ale nie w wykonaniu fabrycznym, lecz przygotowywane do sportu w Holandii, w stosunkowo niewielkiej rodzinnej firmie de Rooyów, gdzie głównym twórcą tych pojazdów jest Polak spod Opola Darek Rodewald. W ostatnich 10 edycjach, tzn. od kiedy Dakar został przeniesiony do Ameryki Płd, aż osiem razy wygrywał Kamaz (na początku rękami największego swego kierowcy Władimira Czagina, a potem młodszych zawodników Kabirowa, Nikołajewa, Karginowa i Mardiejewa), a dwa razy Iveco z Gerardem de Rooyem za kierownicą i konstruktorem Darkiem Rodewaldem w kabinie. Od lat największe fabryki świata próbują włączyć się do pojedynku arcymistrzów Kamaza i Iveco, ale na razie z umiarkowanym skutkiem. Z pretendentów najbliżej końcowego sukcesu sa białoruskie ciężarówki MAZ. Od lat w czołówce są Czesi, dobrze przygotowujący swoje ciężarówki LIAZ i Tatra. Od roku 1988 (to już 31 lat!), kiedy tak dobrze spisywał się polski Star, a ja miałem zaszczyt uczestniczyć w tym przedsięwzięciu, nie potrafimy w Polsce przygotować polskiej ciężarówki na Dakar, a poziom technologiczny Rosji czy Białorusi jest raczej poza naszym zasięgiem.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij