[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.5

Sprzedaż Jelcza w 2017 roku

W 2017 roku Jelcz praktycznie zmonopolizował dostawy dla naszego MON ciężarówek klas tonażowych średniej i ciężkiej.

Fot. Producent

Przekazał dokładnie następujące rodzaje pojazdów w następujących ilościach:

REKLAMA
  • S662D.43 6x6 – 3-osiowy samochód klasy tonażowej ciężkiej, kategorii wysokiej ładowności i wysokiej mobilności taktycznej, z fabryczną zabudową skrzyniową – 5 sztuk;
  • P862D.43 8x6 – 4-osiowe podwozie klasy tonażowej ciężkiej, kategorii wysokiej ładowności i średniej mobilności taktycznej, przeznaczone pod specjalne zabudowy hakowe – hakowy system załadowczy Multilift MKIV – 6 sztuk;
  • 882.53 8x8 – 4-osiowe podwozie klasy tonażowej ciężkiej, kategorii wysokiej ładowności i wysokiej mobilności taktycznej, przeznaczone jako nośnik zabudów specjalnych – 1 sztuka;
  • P662D.35 6x6 – 3-osiowe podwozie klasy tonażowej ciężkiej, kategorii wysokiej ładowności i wysokiej mobilności taktycznej, przeznaczone pod zabudowy specjalne – 2 sztuki;
  • P662D.43 6x6 – 3-osiowe podwozie klasy tonażowej ciężkiej, kategorii wysokiej ładowności i wysokiej mobilności taktycznej, przeznaczone pod zabudowy specjalne, z fabrycznie zainstalowaną ramą podkontenerową – 63 sztuki;
  • 442.32 4x4 – 2-osiowy samochód klasy tonażowej średniej, kategorii średniej ładowności i wysokiej mobilności taktycznej, z fabryczną skrzynią ładunkową z opończą i ławkami – 242 sztuki;
  • 442.32 4x4 – 2-osiowe podwozie klasy tonażowej średniej, kategorii średniej ładowności i wysokiej mobilności taktycznej, przeznaczone pod zabudowy specjalne – 81 sztuk.

W efekcie w 2017 roku Jelcz dostarczył sumarycznie aż 400 pojazdów, czyli o 67 (+20%) więcej niż w rekordowym dla niego w tym stuleciu roku 2016 (2016 rok – 333 sztuki). Wskutek powyższego w dziedzinie wielkości dostaw 2017 rok stanowi dla niego kolejne rekordowe osiągnięcie na przestrzeni praktycznie ostatnich dwóch dekad. W tym 323 egzemplarze – czyli nieco ponad 80% - należały do kategorii średniej. Wszystko to był typ 442.32 4x4, występujący w roli następców Starów 266 i napędzany przez niemiecki 326-konny silnik MTU-Mercedes. Natomiast ogół Jelczy klasy tonażowej ciężkiej, łącznie przekazanych MON w liczbie 77 sztuk, napędzały francuskie silniki IVECO FPT w trzech wykonaniach: wersje z końcówką .35 – 352-konny Cursor 8, z końcówką .43 – 430-konny Cursor 10 i z końcówką .53 – 535-/540-konny Cursor 13. Te silniki FPT IVECO o średniej i dużej pojemności w naszym kraju sprzedaje i obsługuje spółka TeZaNa. Generalnie zatem nieco ponad 80% struktury ilościowej dostaw przypadło na warianty średniej klasy tonażowej, a jedynie poniżej 20% na odmiany klasy ciężkiej. Tymczasem przed wejściem do produkcji 442.32 4x4 dostawy obejmowały jedynie typy klasy tonażowej ciężkiej. Ponadto, analizując powstałe w roku ubiegłym auta, trzeba podkreślić, że wszystko to były konstrukcje dotąd dobrze znane. Co gorsze, niektóre z tych sztandarowych produktów, jak P/S662D.43 6x6 czy P862D.43 8x6, w praktycznie niezmienionej formie istnieją od daty swojego rynkowego debiutu, czyli odpowiednio od lat 2000 i 2001. Pewnie modyfikacje w nich się oczywiście pojawiały, tylko nie likwidowały całkowicie, a jedynie w pewnych obszarach zmniejszały stale narastające lukę technologiczną oraz opóźnienie naśladowcze. Od prezentacji w 2014 roku swojej ostatniej autentycznej nowości – 3-osiowego 663.32 6x6, specjalnie powstałego (konstrukcyjnie zoptymalizowanego) w roli nośnika armatohaubicy kalibru 155 mm, Jelcz nie zaprezentował bowiem żadnego premierowego wyrobu.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij