REKLAMA

Steyr - ostatni wielki projekt małej nobliwej austriackiej marki

Austriacka marka Steyr znajduje się w portfolio marek ciężarówek wykupionych przez niemieckiego MAN-a obok naszego Stara, brytyjskiego ERF-a czy rodzimego Bussinga.

Producent
fot. Producent

W latach 80. ubiegłego wieku niezależny jeszcze wtedy Steyr rozpoczął program pełnej odnowy produkowanych przez siebie serii ciężarówek, korzeniami tkwiących jeszcze w latach 70. Na początek, ze względu też na ograniczone możliwości finansowe, Austriacy skupili się na rodziny klasy tonażowej średniej. Oznaczona jako 92 - Steyr 92 otrzymała zaprojektowaną całkowicie od podstaw kabinę, noszącą wewnętrzny kod cyfrowy Steyra - 152 oraz robioną już na zrobotyzowanej linii, o nowoczesnym wyglądzie - o wiele bardziej aerodynamiczną z zaokrąglonymi narożnikami. Nadal jednak zachowano niektóre cechy wizualne samochodów marki, takie jak poziome kraty wlotu ustawione w trzy kolumny i duże przeszklenia.

REKLAMA

Typ 92 został wprowadzony na rynek wiosną 1986 roku, ale zastąpił jedynie lżejsze i średnie części gamy. Cięższe utrzymały jeszcze kabinę serii 91. Niemniej taka sytuacja miała wkrótce ulec zmianie. Austriacy pracowali już nad nową kabiną dla swojej klasy ciężkiej. Były tu rozważane dwie opcje - albo wykorzystanie kabiny większej, technologicznie opartej na 152, albo przygotowanie kabiny nowej, całkowicie od podstaw. W obu przypadkach powstały już stosowne prototypy. Niestety, od 1990 roku przejęcie części ciężarówkowej Steyra przez MAN-a wstrzymało te prace. Kabinę 152, jako nowoczesną, Niemcy po pewnych oczywistych wizualnych zmianach, wprowadzili w swoich autach lekkich i średnich - odpowiednio L2000 i M2000. Natomiast przestarzałą kabinę z pojazdów generacji 91 zastąpili nowszą swoją z rzędu F2000. Ostatnie duże ruchy modernizacyjne w 91, oprócz nowych plastików dotyczyły bowiem silników - pojawiły się - wykonanie Euro 2 lżejszego silnika 9,7-litrowego, 6-cylidrowego, rzędowego, uzyskujące moc maksymalną 360 KM, z kolei 12-litrowa, 8-cylindrowa jednostka w 20 sztukach podwozi - powstałych w 1994 roku specjalnie dla lotniska w Shanghaju jako ciężkie lotniskowe wozy ratowniczo-gaśnicze z zabudową innej austriackiej firmy Rosenbauer i oznaczonych jako 26S44 - miała podniesione z poziomów standardowych - moc maksymalną z 416 do 435 KM, a maksymalny moment obrotowy z 1650 do 1730 Nm..

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA