REKLAMA

Trwają próby nowego ciężkiego ciągnika siodłowo-balastowego z Jelcza Cz.1

W marcu bieżącego roku trwały próby nowej jelczańskiej ciężarówki – ciężkiego ciągnika siodłowo-balastowego, pierwszego od sześciu lat – licząc od pokazanego w 2014 roku typu 663.32 6x6 – premierowego auta firmy. Ten 4-osiowy, w pełni terenowy model powstaje specjalnie na zamówienie naszych sił zbrojnych, po wygraniu przez Jelcza w 2019 roku stosownego przetargu. W pokonanym polu został wówczas renomowany RMMV MAN HX 81 8x8, przy czym nasza armia kupiła produkt w momencie składania zamówienia jeszcze nie istniejący.

Na podstawie dostępnych dotąd fotografii, innych informacji oraz wymagań przetargowych można się jednak pokusić o wstępny opis tego samochodu. Przygotowano go w oparciu o doświadczenie zebrane przy projektowaniu innych wydań z silnikami o bardzo dużej mocy, w pierwszym rzędzie podwozia 882.53 8x8. Z całą pewnością jego zasadniczymi wyróżnikami – w porównaniu z innymi dotychczasowymi odmianami – są kabina i układ napędowy. Kabina jest długa, zawieszona na standardowej wysokości, bez podwyższenia, co redukuje wysokość całkowitą, oraz wydłużona i załogowa, gdyż wewnątrz mieszcząca do 6 osób – z przodu załogę ciężarówki, z tyłu załogę/obsługę zabranego na naczepie wozu bojowego. Kabina ta została wykonana jako integralnie opancerzona z pancernych blach i szkła, powinna gwarantować drugi stopień ochrony zgodnie ze STANAG 4569, a jej kształty w pewnym stopniu są zoptymalizowane militarnie. M.in. wszystkie powierzchnie są płaskie, bez zbędnych przetłoczeń, co ułatwia odkażanie oraz ewentualne zakładanie pancerza zewnętrznego – dopancerzanie. Przy tym z przodu zastosowano wąski, stalowy, jednolity – bez podziału na mniejsze części – zderzak, wykonany w tzw. nowej stylistyce. W rezultacie wizualnie stał się on bardziej agresywnej, ale stylistyka ta zalicza się do dotąd znanych, chociażby z opancerzonej kabiny zastosowanej w lżejszym, 2-osiowym typie 442.32 4x4 i po raz pierwszy publicznie pokazanej we wrześniu ubiegłego roku, na kieleckich targach MSPO. Niemniej zderzak w ciągniku uwzględnia oczywiście jego specyfikę. Z każdej ze stron ma po bokach okrągłe, ułożone w poziomie dwa reflektory oraz blisko swoich zewnętrznych krawędzi dwa pionowe, też okrągłe kierunkowskazy. Wszystkie te reflektory chroni jednolita stalowa krata. Pośrodku znajduje się zaczep, pomiędzy którym a bocznymi reflektorami – bliżej tych reflektorów – zainstalowano haki zaczepowe – tzw. uszaki. Zderzak ten w dolnej partii został też mocno przedłużony i ścięty, co z jednej strony powiększa kąt natarcia, z drugiej stanowi osłonę dla spodu silnika, w tym miski olejowej. Ściana przednia składa się z kolei z trzech partii. Partia środkowa jest pionowa i tworzona przez dwie składowe: dolną nieruchomą i górną. Tę górną podnosi się do góry od dołu, do czego służy dolny uchwyt zainstalowany pośrodku, tuż nad dolną krawędzią tej atrapy. U góry atrapę tę zamocowano zaś przy pomocy czterech solidnych stalowych zawiasów. Ponadto pośrodku zarówno dolnego fragmentu nieruchomego, jak i górnego podnoszonego wprowadzono wąskie, poziomie szczeliny wlotów powietrza, podzielone na dwa pionowe prostokątne bloki. Każdy z nich zawiera: na części dolnej – nieruchomej po pięć rzędów szczelin, na części górnej – ruchomej po dwanaście rzędów szczelin. Poza tym nad tymi wlotami w górnej atrapie, pośrodku, tuż pod dwoma zawiasami, naniesiono stylizowany napis Jelcz.

Przód dopełnia partia górna, pochylona do tyłu, u dołu z pojedynczymi wycieraczkami, z których każda ma za zadanie oczyszczać jedną z połówek szyb pancernych. Występuje tu więc tzw. szyba dzielona, a pomiędzy tymi połówkami, idealnie w linii ich podziału, zamontowano pionowy uchwyt, przydatny w trakcie wymiany wycieraczek czy czyszczenia szyb. Kształt tych szyb dostosowano także do kształtów kabiny. Ponieważ jej boczne górne partie są lekko pochylone do wewnątrz – do środka, a górne naroża mocno ścięto, w celu ułatwienia przerzutu ciągnika w ładowniach samolotów czy na platformach wagonów kolejowych, obie połówki szyby przedniej cechują: dolne i górne krawędzie poziome, wewnętrzne krawędzie pionowe, zewnętrzne krawędzie mocno dopasowane do kształtów tych partii boków, czyli najpierw lekko pochylone do środka, natomiast na górnych narożach mocno ścięte. Oprócz tego ponad szybami, w wąskim pasku nadszybia na każdym z naroży ulokowano wąskie podłużne – poziome reflektory. Sam dach jest płaski, z lukiem ewakuacyjnym. Przy tym generalnie boki są nachylone do środka – od dolnej linii drzwi wzwyż pod niewielkim kątem, od dolnej linii szyb już dość znacznie – pod większym kątem.

REKLAMA

Do wnętrza wchodzi się po trzech stopniach, w tym dolnym wahliwym. Stopnie wyżej są stałe i długie, co upraszcza wchodzenie. Tym bardziej, że z każdej ze stron zdecydowano się tylko na pojedyncze drzwi. W efekcie z drzwi tych muszą również korzystać zajmujący miejsca z tyłu. Drzwi te kształtem przypominają prostokąt, są zawieszone na dwóch solidnych zawiasach, u dołu, tuż nad schodami, mają zamek chroniony płaską stalową, prostokątna, pionową pokrywą, a u góry – jak wskazano w partii mocniej nachylonej do środka – zawierają prostokątną, poziomą szybę pancerną, o wysokości niższej niż w przypadku szyb przednich. Szyby przednie są bowiem wyższe i zachodzą jeszcze na wysokość bocznych narożnych ścięć. Do tego z boków, tuż nad błotnikami, z każdej strony umieszczono po wąskim, prostokątnym, poziomym kierunkowskazie.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA