REKLAMA

Volkswagen Transporter T 6.1. Bez ekstrasów poproszę ! Cz.3

Samochód, który dostaliśmy do testów bardziej przypomina egzemplarz bazowy niż wersję topową; ale niczego mu nie brakuje żeby nazwać go jednym z najlepiej dopracowanych samochodów dostawczych na rynku.

Bartosz Wojtowski

Auto może napędzać dwulitrowy silnik wysokoprężny z turbosprężarką o mocach 90 KM , 110 KM, 150 KM, oraz 199 KM; w dwóch ostatnich wersjach klienci będą mogli zamówić napęd na cztery koła. Nasz egzemplarz testowy wyposażony był w silnik o mocy 150 KM dysponujący momentem obrotowym 340 Nm w zakresie1500-3000 obr/min zestawiony z sześciobiegową skrzynią manualną. Samochód jest dynamiczny, potrafi za sobą zostawić wielu konkurentów. Skrzynia biegów działa bardzo precyzyjnie, dźwignia zmiany biegów przyjemnie leży w dłoni. W korkach miejskich Voksawagen T6.1 oszczędza paliwo również za pomocą systemu start&stop i osiąga zużycie od 8 do 8,5 litra oleju napędowego na 100 kilometrów. W trasie częściowo załadowane auto spalało w granicach 7,5 – 7,8 l na 100 kilometrów. Trzeba przyznać że szósta generacja Volkswagena ma też lepiej ze strojone zawieszenie. Auto dobrze tłumi drgania pokonując zarówno wzdłużne jak i poprzeczne przeszkody. Od pierwszego Volkswagena „T” minęło już ponad 70 lat. T 6.1 godnie kontynuuje praktyczność poprzedników. Trzeba przyznać, że Volkswagen T 6.1 jest modelem bardzo funkcjonalnym i można go dostosować do szeregu zadań transportowych. Poza typowo transportowymi funkcjami auto sprawdzi się jako pojazd w logistyce „ostatniej mili”, czy też jako radiowóz policyjny, karetka pogotowia czy samochód dla pogotowia energetycznego. Dużym atutem auta jest możliwość wpięcia jego multimediów w wirtualną sieć i korzystania z aplikacji dedykowanych przez Volkswagena dla zarządzających flotą pojazdów. Koszt modelu przez nas testowanego wynosi 145 595 zł brutto

REKLAMA

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA