[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Wideorejestrator Prido i5 - test poręcznej kamery samochodowej

Święta zbliżają się wielkimi krokami, a wraz z nimi odwieczny problem - co kupić, aby uniknąć posądzenia o jazdę na prezentowym autopilocie. Jeśli wśród waszych bliskich są kierowcy, to wideorejestrator może okazać się całkiem dobrym pomysłem na prezent. Szczególnie w obliczu tego, co w okresie świąteczno-noworocznym dzieje się na naszych drogach. Refleksja pojawiła się u mnie po tym, gdy zacząłem testować rejestrator jazdy Prido i5. Urządzenie opakowane jest w naprawdę przyjemne dla oka i eleganckie pudełko, które powinno wpaść w oko nawet tym bardziej wyczulonym na estetykę i design. Sama kamera jest natomiast właśnie tym, czym być powinna - solidnym wideorejestratorem, który w rozsądnej cenie oferuje nam dobrą jakość nagrań w dzień, a nawet (ku mojemu zdziwieniu) w nocy.

Dobre podzespoły i oprogramowanie

W rejestratorach najważniejszymi elementami są sensor i procesor. W przypadku Prido i5 w obudowie zamknięto sensor Sony Exmor i procesor Novatek, które cieszą się wśród entuzjastów tego typu urządzeń dobrą opinią. Nie bez przyczyny. Kamera radzi sobie z nagrywaniem materiału i w dzień, i w nocy, a o to w tym segmencie cenowym wcale nie tak łatwo. Myślę, że spora w tym zasługa dobrze zoptymalizowanego oprogramowania, które wyciąga z podzespołów tyle, ile się da (dobrze sprawdza się szczególnie tryb WDR, który polepsza jakość obrazu).

Frontem do klienta

To, co w Prido podoba mi się jednak najbardziej, to myślenie o komforcie klienta. W zestawie z kamerą otrzymujemy podwójną ładowarkę USB i kabel mający ponad 3,5 metra. W dodatku Prido i5 ładujemy przez microUSB, więc w razie sytuacji awaryjnej za pomocą ładowarki od rejestratora podładujemy np. smartfon lub nawigację. Mała rzecz, a cieszy, bo ułatwia życie.

REKLAMA

Prido i5 - czy warto?

JJednym słowem - warto. Możecie sprawić prezent sobie lub komuś, bo Prido i5 to naprawdę poręczne, dobrze pomyślane i działające urządzenie do rejestracji tego, co dzieje się przed maską naszego auta. I to zarówno w trakcie jazdy, jak i w czasie postoju na parkingu.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij