[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Wizjonerskie Pegaso Solo 500 sprzed 30 lat Cz.4

Oprócz samej kabiny, w ramach kompleksowego podejścia do tematyki obniżki oporu powietrza i w następstwie redukcji hałasu oraz zużycia paliwa, poprawa aerodynamiki objęła dolne partie boczne. Zainstalowano tam owiewki oraz ogromne zintegrowane kołpaki kół, które w istotny sposób pomogły w ogólnej aerodynamice zestawu – tzn. zaprojektowano je dla maksymalnej poprawy przepływu powietrza.

Fot. Producent

Trzeci zasadniczy obszar zmian dotyczył układu napędowego, gdzie silnik musiał osiągnąć moc wskazaną w nazwie "Solo 500", czyli 500 KM. A powyższe nie okazało się wcale takie proste przy wprowadzeniu normalnie wtedy montowanego przez Pegaso najmocniejszego wykonania. Dlatego musiano dość poważnie zmodyfikować dotychczas dostępne źródło napędu. W tym celu powstał praktycznie nowy silnik, całkowicie opracowany przez ENASA, lecz konstrukcyjnie bazujący na standardowym – klasycznym wariancie 12-litrowym, pochodzącym z gamy Troner 12L. W silniku tym w pierwszym rzędzie pojemność podniesiono do niemal 13 litrów – dokładnie 12,88 litra poprzez zmianę – wzrost średnicy tłoka. Ponadto wdrożono inną turbosprężarkę, nowy system wtrysku oraz najważniejsze – wybrane komponenty wykonane z materiałów ceramicznych. Wszystkie te zabiegi ostatecznie zapewniły uzyskane upragnionego poziomu reklamowanych 500 KM mocy maksymalnej. Warto tu wskazać, że w tamtym czasie wydania 12-litrowe wyróżniały się mocą maksymalną 380-420 KM, natomiast moc maksymalną 460-500 KM uzyskiwały tzw. wersje królewskie – królewskie źródła napędu, o pojemności od przeszło 14 (14,2 litra Scania), poprzez 16 do nawet 18 litrów (Mercedes, MAN, Renault V.I. - Mack, Volvo).

Przy czym, ze względu na brak czasu i zwyczajny pośpiech, pierwszy egzemplarz demonstratora, pomalowany na szary kolor i znany jako jednostka „0”, nie był dokończony – m.in. nie zaopatrzono go w układ kierowniczy. Wskutek tego nie mógł się poruszać samodzielnie. Niemniej eksponowano go na kilka europejskich salonach motoryzacyjnych, chociaż w tym celu musiał być przenoszony żurawiem i przewożony na lawecie. Mimo tego specjaliści oraz klienci dostrzegli oraz docenili dobrą pracę zespołu Pegaso.

REKLAMA

Dlatego, po m.in. pokazie w Barcelonie, samochód został całkowicie zdemontowany i ponownie złożony dla dodania nowych komponentów i różnych funkcji, w tym choćby brakującego układu kierowniczego. Oprócz tego chciano jeszcze udoskonalić i rozwinąć pewne układy, w tym kierowniczy. Ogólnie drugie Solo 500 dostało kabinę pierwszego, a oryginał całkowicie zdemontowano i zezłomowano. W następstwie tych wszystkich prac powstał następny – drugi egzemplarz, oprócz samej kabiny wykorzystujący jedynie elementy aerodynamiczne poprzednika, uzupełnione przez nowe wyposażenie i o wiele mocniejsze, lżejsze podwozie, już z zawieszeniem pneumatycznym. Poza tym na zewnątrz pomalowano go na biało, zamiast na metaliczny, szary kolor, jak pierwszą sztukę Wszystkie te modyfikacje sprawiły, że egzemplarz ten stał się bardziej funkcjonalny – tzn. był wstanie przemieszczać się samodzielnie.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij