Wojskowe plany Tatry Cz.1

W dniu 20 października Tatra zorganizowała w swojej siedzibie w Koprzywnicy specjalne spotkanie dla czeskich mediów, którego celem było przedstawienie obecnej sytuacji i projektów rozwojowych przedsiębiorstwa, w połączeniu z dynamiczną prezentacją wybranych produktów. Wśród pokazanych pojazdów znalazły się zarówno wersje wojskowe, jak i cywilne, w tym specjalna rajdowa używana przez zespół Tatra Buggyra Racing w rajdach terenowych. Reprezentant "Ciężarówek i Autobusów" był jedynym zagranicznym dziennikarzem zaproszonym na tę imprezę.

W sferze samych wariantów militarnych nie pokazano żadnych nowych wyrobów. Generalnie kwestia dotyczyła promocji modeli już zamawianych przez armię czeską, w tym jako środki wsparcia logistycznego, nośniki różnorodnych nadwozi oraz wozy zaliczane do bojowych, jak powstały wraz z francuskim Nexterem typ Titus. Dlatego znacznie ciekawsze były przekazane przez organizatorów informacje na temat dalszych planów funkcjonowania, w tym w zakresie kabin, układów napędowych oraz samej filozofii kompletowania pojazdów w przyszłości. Na te elementy zasadniczy wpływ ma obecna pozycja podmiotu, mierzona jego potencjałem do wzrostu i rozwoju, posiadanymi zasobami ludzkimi i kapitałowymi, w tym w sferze kapitału ludzkiego, dopełniona analizą podstawowych tendencji dzisiaj i jutro charakteryzujących sektor kołowych środków transportu. W tym kontekście trzeba stwierdzić, że u szczytu swojej potęgi wytwórczej – tzn. w latach 70. i 80.ubiegłego wieku, wytwarzając rocznie kilkanaście tysięcy ciężarówek oraz zatrudniając analogiczną liczbę osób, firma nie była w tym względzie słabsza, niż najważniejsi wówczas zachodni gracze. W dodatku, m.in. ze względu na przyjętą specyficzną koncepcję budowy podwozia z centralną rurą nośną i półosiami wahliwymi w niezależnym zawieszeniu, wszystko budowała we własnym zakresie, w tym kompletne podwozie, układ napędowy – silnik, skrzynie biegów i rozdzielczą – oraz kilka rodzajów kabin. Tym samym Tatra była silnie zintegrowana pionowo. Przemiany z lat 80. i 90. powoli, ale diametralnie zaczęły zmieniać ten obraz. I powyższe nie tylko dotyczy koniecznych restrukturyzacji, w tym powiązanych ograniczania majątku i produkcji, by dopasować je do drastycznego spadku popytu w kraju i zagranicą, ale i konieczności innego podejścia do samej filozofii konstrukcji aut. Ponieważ Tatra nadal zachowywała niezależności, pozwoliło jej to – w celu m.in. utrakcyjnienia wyrobów, na zakup kluczowych komponentów od znanych dostawców. W związku z tym wśród propozycji pojawiły się m.in. silniki Deutz i chłodzone cieczą MTU, Caterpillar i Cummins oraz automatyczne skrzynie biegów Twin Disc i Allison. Mimo tego zakład sukcesywnie traciły swoją pozycję. W rezultacie z pozycji niemal potentata systematycznie stawał się dostawcą wariantów specjalizowanych i wybitnie specjalistycznych, nieraz składanych w małych seriach. To wejście w nisze, słabiej kontrolowane przez zachodnie koncerny, pozwało przeżyć, lecz przy wielkości produkcji na poziomie 5-10% tej ze szczytowego okresu. Zachowania konkurencyjności nie poprawiały także istotne zmiany zachodzące w otoczeniu, takie jak: systematyczny wzrost znaczenia gigantów sektorowych oraz sukcesywnie wchodzące bardziej restrykcyjne normy czystości spalin, co oznaczało konieczność przeznaczenia niemałych środków na badania nad bardziej ekologicznymi źródłami napędu. Do tego dochodziły wzrost wymagań odbiorców co do komfortu pracy na pokładzie oraz w odniesieniu do zakresu i jakości proponowanego wsparcia okołoproduktowego. Ponieważ wymagało to dalszych niemałych inwestycji, fabryka musiała nadal nieco zmieniać filozofię swojego dotychczasowego funkcjonowania oraz kompletowania pojazdów. Wyrazem tego stało cywilna seria Phoenix, ujawniona na początku września 2011 roku i zawierająca centralną rurę nośną połączoną z kabinami DAF z serii CF, silnikami DAF Paccar MX oraz skrzyniami biegów ZF. Seria ta miała sukcesywnie zastępować cywilną linię TERRNo1, zawierającą kabinę wywodzącą się konstrukcyjnie z przełomu lat 70. i 80. oraz nawet starsze, chłodzone powietrzem 8-cylindrowe, widlaste silniki, muszące spełniać sukcesywnie wyższe normy czystości spalin. Tym samym, wprowadzając gamę Phoenix, Tatra jednoznacznie dała do zrozumienia, że jej własne silniki i kabiny nie są w stanie sprostać wymogom rynku – prawnym oraz co do potrzeb klientów.

REKLAMA

zobacz galerię

REKLAMA