REKLAMA

Wozidłowo-załadunkowy zintegrowany system wsparcia logistycznego ATMAT Cz.1

Do wykonywania operacji przeładunkowych, w zależności od konkretnych warunków realizacji tych operacji oraz dostępności sprzętu, siły zbrojne przeważnie używają urządzeń analogicznych jak podmioty z sektora cywilnego. Zazwyczaj są to żurawie z ramionami wysuwanymi teleskopowo, żurawie hydrauliczne cargo oraz systemy załadowcze różnego rodzaju, uzupełnione przez wózki widłowe, kalmary, lekkie doczepiane wózki widłowe typu moffett czy suwnice.

Producent
Fot. Producent

Wśród systemów załadowczych zdecydowanie największą popularnością cieszą się systemy załadunku tylnego, w tym szczególnie systemy hakowe i bramowe. Na zdecydowanie mniejszą skalę, zarówno w sektorze cywilnym, jak i wojskowym, stosowane są też jednak systemy załadunku bocznego. Ich zasadniczy wyróżnik polega na tym, że system składa się tu nie z jednego podnośnika, lecz z dwóch, umiejscowionych w pewnej odległości od siebie. Przy tym ta odległość podnośników od siebie determinuje długość zabieranego ładunku. Im jest zatem większa, tym da się zabrać dłuższe platformę, kontener czy inny ładunek.

Niegdyś do zastosowań militarnych systemy załadunku bocznego proponowała niemiecka firma Klaus. Aktualnie ma je w swojej ofercie małe szwedzkie przedsiębiorstwo Hammar – Hammar Maskin AB z Olsfors pod Göteborgiem.

REKLAMA

Hammar Maskin to wytwórca rodzinny, o ponad 40-letniej historii. Jego założycielem był prywatny przedsiębiorca Bengt-Olof Hammar. Ponieważ już w czasie studiów na Chalmers University of Technology w Göteborgu wyrażał głębokie niezadowolenie z dotychczas proponowanych systemów załadunku bocznego, postanowił przygotować swój produkt tego rodzaju, pod względem parametrów i rozwiązań przewyższający wyroby wówczas dostępne. W 1974 roku zaprojektował model SL30S – pierwsze własne urządzenie załadunku bocznego. Znalazło ono kupca, a Bengt-Olof Hammar wykorzystał pieniądze uzyskane ze sprzedaży tego prototypu do nabycia materiałów do zbudowania kolejnych czterech egzemplarzy. W następnych latach następował powolny rozwój przedsiębiorstwa. Co istotne szukało ono odbiorców nie tylko na rodzimym rynku szwedzkim, ale i poza jego granicami. Do tego postanowiło się skupić nie jedynie na samym sektorze cywilnym, lecz i do grona użytkowników pozyskać specyficznych klientów, jak siły zbrojne. Działania te dość szybko – uwzględniając rodzaj produktu oraz samą specyfikę militarnego sektora – zakończyły się sukcesem. Już w 1984 roku 10 sztuk zamówiła bowiem armia amerykańska.

Obecnie Hammar Maskin AB należy do światowych liderów w sferze systemów załadunku bocznego. Jego oferta zawiera zarówno odmiany przeznaczone na rynek cywilny, jak i wersje zmilitaryzowane. Główne zakłady nadal znajdują się w Olsfors, gdzie w 1975 roku powstała pierwotna fabryka o powierzchni 3200 ft² (300 m²), która zaledwie po dwóch latach musiała być powiększona aż trzykrotnie.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA