REKLAMA

Zakup 879 ciężarówek DAF do armii belgijskiej wciąż wymaga potwierdzenia

Na początku stycznia 2021 roku ukazała się informacja, że armia belgijska wybrała zwycięzcę w przetargu na nowe ciężarówki wojskowe – zwycięzcą tym został DAF.

Zgodnie ze strategicznym programem obronnym, opublikowanym przez armię belgijską 29 czerwca 2016 roku, w styczniu 2020 roku rozpoczęto procedurę przetargu publicznego dotyczącego nabycia nowego taboru mającego zastąpić dwa rodzaje wiekowych ciężarówek: terenowe 2-osiowe Mercedes Unimog 1300L 4x4 1.9T i oraz uterenowione 3-osiowe Volvo N10 6x4. Auta te są eksploatowane przez Belgów od lat 80. ubiegłego wieku. W związku z tym nie spełniają już wymogów współczesnego pola walki, a ich ewentualna modernizacja byłaby bezcelowa. Tym bardziej, że Volvo jest jedynie uterenowione oraz ma klasyczną kabinę – tzn. z silnikiem przed przedziałem załogi. Dlatego właśnie siły zbrojne Belgii bardzo potrzebują nowych pojazdów.

REKLAMA

Zwycięzcą w tej rywalizacji został niderlandzki DAF Trucks, ale zamówienie jest „nadal niepewne”. Sprawa zakupu utknęła bowiem w Radzie Stanu po skardze przegranego konkurenta. Wojsko belgijskie chce łącznie nabyć od DAF-a, który ma również zakład w Belgii, 879 ciężarówek, w tym 636 lżejszych, 2-osiowych, w układzie napędowym 4x4 i 243 ciężkie, 4-osiowe, klasyfikowane jako wsparcia logistycznego, w układzie napędowym 8x8. Do tego 352 pojazdy zostaną opancerzone – tzn. otrzymają opancerzone kabiny. Wartość tego porozumienia wynosi 259 mln EUR, wliczając to kontrakty serwisowe.

Publicznie sprawą otwartą pozostaje, jakie modele zaproponował DAF. Przede wszystkim w cywilnej ofercie nie ma on w ogóle odmian z napędem na wszystkie osie – mechanicznym napędem na przód. Kiedyś posiłkował się w tym zakresie wsparciem ze strony rodzimego Ginafa, niemniej Ginaf – od dekady należący do Chińczyków – jest dzisiaj swoistym „cieniem” przedsiębiorstwa z lat 80. czy 90. Poza tym sam DAF zmilitaryzowanych wariantów uterenowionych i terenowych nie produkuje de facto od niemal trzech dziesięcioleci – dokładnie od początku lat 90., kiedy zakończył dostawy całej gamy zmilitaryzowanych samochodów. Jedyny mały wyjątek w tej sferze uczynił na początku tego stulecia, a dotyczył on przekazania partii zmilitaryzowanych, 3-osiowych ciężkich ciągników siodłowo-balastowych w układzie napędowym 6x6, opartych na cywilnej serii XF95. W latach następnych firma zrezygnowała z przygotowania wydać zmilitaryzowanych, na czym zapewne zaważyły dwie prestiżowe porażki odniesione w konfrontacji ze Scanią: pierwsza z początków tego stulecia odnosiła się do odmiany 4-osiowej w układzie napędowym 8x8, druga z 2017 roku do szerokiej palety wykonań. Przy czym, co niezwykle symptomatyczne, o ile jeszcze DAF od razu – jeszcze pod koniec lat 90. pokazał typ CF85 8x8, który jako pierwszy przegrał rywalizację ze Scanią, to na temat tego, co niedawno zaproponował rodzimy siłom zbrojnym, nie chciał ujawnić żadnych danych i bliższych informacji. Analogiczna sytuacja wiąże się teraz z postępowaniem w Belgii.

Teoretycznie podmiot z Eindhoven ma trzy wyjścia: albo przedstawić produkty opracowane wraz z Ginafem, albo zaprojektować kompletacje z napędem na przód, a brakujące przednie osie napędowe nabyć od zewnętrznych niezależnych wytwórców, takich jak Sisu, Kessler bądź AxleTech, albo... I tu pojawia się najciekawsza opcja.

Już przy okazji przetargu rozstrzygniętego w 2017 roku narodziły się kompletnie niepotwierdzone wiadomości, iż Holendrzy mogą proponować auta powstałe w kooperacji z czeską Tatrą. Jednak, ze względu na potężne bazowe odmienności konstrukcyjne – ciężarówki Tatry klasy tonażowej ciężkiej cechują jej kluczowe tradycyjne wyznaczniki w postaci centralnej rury nośnej i półosi wahliwych w niezależnym zawieszeniu, ciężarówki DAF-a – tradycyjna rama typu drabinowego i sztywne osie – samo przeniesienie elementów podwozia Tatry do DAF-ów wydaje się mało prawdopodobne. W związku z tym całkiem możliwe jawi się inne wyjście. Jest nim zaprezentowanie cywilnej zmilitaryzowanej Tatry Phoenix jako DAF-a. Za takim rozwiązaniem przemawia kilka ważnych argumentów natury technicznej, ekonomicznej, użytkowej, politycznej i militarnej.

Po pierwsze w układzie kompletacyjnym cywilna seria Phoenix opiera się na dwóch kluczowych podzespołach firmowanych przez DAF-a – silnikach z zakładów w Holandii – wydziału w Eindhoven – oraz kabinach wytwarzanych w belgijskiej miejscowości Westerlo.

Po drugiej – na tym etapie rozwoju Phoenix zalicza się już do wyrobów dojrzałych – oficjalny pokaz odbył się we wrześniu 2011 roku. Tymczasem opracowanie takiego produktu, pozbawionego chorób wieku dziecięcego, wymaga czasu i pieniędzy. Na ile DAF sam zbudował taki model przy okazji ostatniego przetargu holenderskiego, niestety do dzisiaj pozostaje branżową tajemnicą.

Po trzecie – Czesi dość szybko poddali Phoenixa militaryzacji – na dzisiaj dostępne są m.in. słabiej zmilitaryzowane 2- i 3-osiowe ciągniki siodłowe , 2-, 3- i 4-osiowe podwozia oraz dogłębniej zmilitaryzowane 4-osiowe – podwozie i ciężki ciągnik siodłowo-balastowy, oba te rodzaje z wyłącznie pojedynczym ogumieniem. Co więcej, w sierpniu 2018 roku Tatra bez większego rozgłosu przedstawiła takie dogłębniej zmilitaryzowane podwozie w premierowej kompletacji z odmienioną dolną partią przednią, dostosowaną do pokonywania ciężkiego terenu. Czy był to wariant złożony nieco wcześniej z myślą o rywalizacji w Holandii? Tego – jak wykazano – dotąd oficjalnie nie wiadomo. Przy tym istnieje możliwość militaryzacji praktycznie dowolnej dostępnej cywilnej konfiguracji Phoenixa – w tym zakresie niemal wszystko zależy od potrzeb konkretnego nabywcy.

Po czwarte – w Beneluksie do aplikacji wojskowych Phoenix bez problemu może być promowany pod marką DAF. Co więcej, zarówno w Niderlandach, jak i w Belgii da się wskazać na jego po części rodzime pochodzenie, ponieważ – jak podkreślono – otrzymuje niderlandzkie silniki oraz belgijskie kabiny, czyli części drogie i kluczowe dla ciężarówki.

Na tę chwilę to są oczywiście dywagacje, ale nie pozbawione sensu.

zobacz galerię

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA