Sekcja przygotowana we współpracy z marką Skoda

Dlaczego auta elektryczne mają tak dużo miejsca w kabinie?

Samochody elektryczne mają wiele zalet, a wśród nich wymienić trzeba ilość miejsca w środku, która porównywalna jest z autami spalinowymi nawet o segment większymi. Skąd bierze się ta pożądana cecha „elektryków”? Odpowiedź jest całkiem prosta i nazywa się… „deskorolka”.

2022-09-28
Skoda Enyaq iV fot. materiały prasowe
Skoda Enyaq iV

Dobre osiągi, bezszelestna jazda i brak emisji spalin to zalety samochodów elektrycznych. Ponieważ takie auto nie ma silnika spalinowego zajmującego całą przestrzeń pod maską, do tego kilkustopniowej skrzyni biegów, zbiornika paliwa czy wału napędowego, a jedynie płaskie akumulatory umieszczone pod podłogą i niewielki elektryczny silnik (lub silniki), całkowicie inaczej można rozplanować wnętrze. Weźmy taką Skodę Enyaq iV, w której wykorzystanie nowoczesnej platformy MEB i optymalne rozłożenie komponentów napędu elektrycznego pozwoliło w samochodzie nieco krótszym od Octavii wykroić przestrzeń taką, jak w dużym Kodiaqu.

Skoda Enyaq iVfot. materiały prasowe
Skoda Enyaq iV

Zanim przejdziemy do wyjaśnienia, o co chodzi ze wspomnianą na wstępie deskorolką, warto podkreślić, że mniejsza niż w spalinowych samochodach liczba składowych elementów układu napędowego, jak również mniejsze rozmiary samego silnika, pozwalają wygospodarować przepastny bagażnik. We wspomnianej Skodzie Enyaq iV pojemność kufra wynosi aż 585 litrów lub nawet 1710 litrów po złożeniu oparć kanapy, a to wynik plasujący zgrabnego Enyaqa pomiędzy SUV-ami Karoq i Kodiaq. Co bardzo istotne, w samochodzie elektrycznym zupełnie płaska jest też podłoga, pozbawiona zabierających przestrzeń na nogi pasażerów wybrzuszeń, ponieważ nawet w wersji z napędem na cztery koła nie ma konieczności montowania wału napędowego. To dlatego, że za poruszanie kół w „czteronapędowym” samochodzie elektrycznym odpowiadają dwa silniki, po jednym przy każdej z osi.

Skoda Enyaq iVfot. materiały prasowe
Skoda Enyaq iV

Samochód elektryczny na „deskorolce”

W porównaniu z tradycyjnym spalinowym, czy nawet hybrydowym zespołem napędowym, konstrukcja auta elektrycznego jest mało skomplikowana. Zestaw akumulatorów znajduje się pod podłogą oraz między osiami auta, silnik elektryczny (lub silniki w przypadku aut z napędem na cztery koła) przy jednej lub dwóch osiach. Ten typ konstrukcji samochodów elektrycznych stał się dziś standardem i dorobił się określenia „deskorolka”. Dlaczego? Otóż patrząc na przekrój takiego pojazdu, widzimy właśnie „deskę” akumulatorów i przytwierdzone do niej koła.

Skoda Enyaq iV i tzw. deskorolkafot. materiały prasowe
Skoda Enyaq iV i tzw. deskorolka

Oczywiście wszystko to w bardzo dużym uproszczeniu. Taka konstrukcja pozwala zwiększyć rozstaw osi samochodu i dobrze przy tym chronić akumulatory, których solidna i trwała obudowa staje się przy okazji elementem usztywniającym całą konstrukcję. Do tego jednostka napędowa oraz pozostałe podzespoły zajmują znacznie mniej miejsca niż w przypadku aut z silnikami spalinowymi i są one rozmieszczone optymalnie pod względem rozkładu masy.

Silnik elektryczny mieści się w torbie sportowej

Za napęd samochodów elektrycznych opartych na modułowej platformie MEB, czyli takich jak wspomniana Skoda Enyaq iV, odpowiada przede wszystkim silnik elektryczny umieszczony przy tylnej osi. Jest on przy tym tak kompaktowy, że z łatwością mieści się w... zwykłej sportowej torbie.

Silnik elektryczny w samochodach Grupy Volkswagenfot. materiały prasowe
Silnik elektryczny w samochodach Grupy Volkswagen

Do tego waży niewiele, bo około 90 kilogramów. Mały nie oznacza jednak w żadnym razie słaby, bo maksymalna moc tego silnika elektrycznego wynosi w przypadku Skody Enyaq iV aż 150 kW, a dostępne są również warianty 132 kW i 109 kW. W wersjach z napędem na cztery koła dodatkowy silnik elektryczny montowany jest przy przedniej osi, aby zwiększyć moc systemu – do 195 kW w Skodzie Enyaq iV 80x lub nawet 225 kW w sportowym modelu Enyaq Coupe RS iV.

Nie tylko kompaktowych rozmiarów silnik pozwala zaoszczędzić przestrzeń we wnętrzu, bo w samochodzie elektrycznym Skoda Enyaq iV, gdzie moc nie jest przenoszona bezpośrednio z silnika na koła, pracuje niewielka, prosta przekładnia jednostopniowa. Jest ona potrzebna, ponieważ elektryczny motor kręci się nawet do 16 000 obrotów na minutę, zatem prędkość ta musi zostać zmniejszona, w celu przeniesienia napędu na koła. Przełożenie, wynoszące w przybliżeniu 1:10, osiągane jest za pomocą dwóch małych kół zębatych. Przekładnia nie ma przy tym biegu wstecznego, zatem ciekawostką jest, że gdy auto ma pojechać do tyłu, silnik elektryczny obraca się po prostu w przeciwnym kierunku. Dodatkowo, stały moment obrotowy motoru elektrycznego, sięgający nawet 310 Nm, pozwala wyeliminować konieczność zmiany biegu dla optymalizacji osiągów, zatem wystarczy tylko jedna prędkość przekładni. Dzięki temu taka jednostopniowa skrzynia biegów staje się bardzo kompaktowa i stanowi część modułu silnika elektrycznego, dając projektantom ogromne pole do popisu w kwestii zagospodarowania wnętrza.

Skoda Enyaq iVfot. materiały prasowe
Skoda Enyaq iV

Skoda Enyaq iVfot. materiały prasowe
Skoda Enyaq iV

Podsumowanie

Platforma MEB, która jest podstawą konstrukcji samochodu Skoda Enyaq iV, pozwala na umieszczenie akumulatorów w podłodze, pomiędzy osiami, co z kolei umożliwia rozsunięcie kół maksymalnie do rogów pojazdu. To owocuje wygospodarowaniem dużej przestrzeni dla pasażerów. Dość powiedzieć, że w samochodzie o długości 465 cm mamy nie tylko przepastny bagażnik o pojemności 585 litrów, ale też płaską podłogę zwiększającą komfort pasażerów oraz dużą odległość od oparć przednich foteli, dającą mnóstwo miejsca na nogi. Szerokość kabiny Skody Enyaq iV, wynosząca aż 150 cm między lewymi a prawymi drzwiami, pozwala przy tym na komfortowe podróżowanie w dalekie trasy nawet z kompletem dorosłych pasażerów.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 189 300 PLN
Dostępne nadwozia: kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY