[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Rajdowe mistrzostwa Polski - złoto dla zuchwałych

Czy w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski można osiągnąć sukces mając niedoświadczony zespół z 22-letnim kierowcą na czele? Skoda Polska Motorsport udowodniła, że można sięgnąć nawet po mistrzostwo.

Kacper Mucha 2018-10-31
Skoda Polska Motorsport Skoda Polska Motorsport

1. Kierowca

W lutym gruchnęła wiadomość – w nowym sezonie na trasach Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski pojawi się zespół fabryczny Skody (sponsorowany też przez Volkswagen Financial Services) i będzie go reprezentował kierowca, który przygodę z rajdami rozpoczął dopiero w 2016 roku. Angaż tak niedoświadczonego zawodnika nie został jednak podyktowany impulsem, lecz był przemyślanym ruchem szefa zespołu, Tomasza Porawskiego. Przyglądał on się Mikołajowi „Miko” Marczykowi jeszcze kiedy ten stawiał pierwsze kroki w rajdach. Początkowo zespół planował zbudować dla Mikołaja samochód w tzw. klasie proto, na bazie Skody Fabii, czyli rajdówkę popularnej klasy Open N. Jednak kiedy „Miko” w sezonie 2017 został mistrzem Polski w tej klasie, trzeba było zmienić plany. Marczyk dostał Skodę Fabię R5, która – nie bójmy się tego powiedzieć – od kilku lat jest najszybszym autem rajdowym tego typu.

Skoda Polska Motorsport Skoda Polska Motorsport

Kim jest tajemniczy „Miko”? Kierowca z Łodzi ma dopiero 22 lata, co w świecie rajdów, w których bardziej niż w innych dyscyplinach sportu liczy się doświadczenie, jest wiekiem przedszkolnym. Mimo to ma na koncie trzy mistrzostwa Polski w kartingu halowym, zwycięstwo w serii PowerStage Bednary (rallysprint), rajdowe wicemistrzostwo Śląska i rajdowe mistrzostwo Polski w klasie Open N. „Miko” czego się nie dotknie, zamienia w złoto, a liczbą zdobytych pucharów mógłby obdzielić 3 lub 4 kierowców.

Skoda Polska Motorsport Skoda Polska Motorsport

2. Zespół

Jak przyznaje szef zespołu, Skoda Polska postanowiła dołączyć do walki w RSMP z dwóch powodów – by popularyzować rajdy w Polsce, a także by Skoda Fabia R5 podbiła kolejny lokalny „rynek”. Zespół składa się z przeszło 20 osób, ale najważniejsza jest oczywiście załoga auta rajdowego. Od przeszło roku Mikołaj tworzy zgrany duet z Szymonem Gospodarczykiem. „Szymon jest profesjonalistą, dużo wie, ale ciągle się rozwija, co bardzo mi odpowiada” – mówi o swoim pilocie „Miko”. Gospodarczyk również może się pochwalić sukcesami, wystarczy wspomnieć trzecie miejsce w tegorocznym Rajdzie Dakar, w klasie pojazdów UTV.

Skoda Polska Motorsport Skoda Polska Motorsport

We współpracy kierowcy i pilota najważniejsze są notatki, które ekipa robi podczas zapoznawania się z trasą rajdu. Potem pilot w ekspresowym tempie i bardzo wyraźnie musi je przekazać kierowcy, kiedy ten mknie np. między drzewami, często z prędkością 180 km/h. Krótkie, zrozumiałe komendy to podstawa, aby kierowca z gazem wciśniętym w podłogę niemal w ciemno – bo ma jedynie wyobrażenie tego, jak wygląda droga przed nim – mógł przejechać odcinki specjalne rajdu.

W dopracowaniu notatek pomaga zespołowi Jarosław Baran, wielokrotny mistrz Polski i Europy, były pilot m.in. Kajetana Kajetanowicza, Leszka Kuzaja, Michała Kościuszki i Janusza Kuliga. Słowem – legenda rajdów. „Jarek nauczył nas m.in. komendy „piano”, której używali z Januszem Kuligiem. Takie słowo oznacza, że zakręt jest zdradliwy i łatwo w nim o błąd, więc gdy słyszę „piano”, wiem, że muszę pojechać „na paluszkach” – mówi „Miko”. Kierowca Skody brał też lekcje jazdy od bardziej doświadczonych kierowców, nie musiał się jednak martwić organizacją i logistyką – to spoczywało na barkach Rafała Cebuli, koordynatora zespołów rajdowych, w tym Roberta Kubicy w WRC.

Skoda Polska Motorsport Skoda Polska Motorsport

3. Droga do sukcesu

Założenia zespołu na sezon 2018 były proste – dojechać do mety każdego z 7 rajdów RSMP, może raz stanąć na podium. Zadaniem Mikołaja było natomiast zdobywanie doświadczenia. Ale już na początku coś „poszło nie tak” i w swoim debiutanckim starcie autem klasy R5 Miko zameldował się trzeci na mecie Rajdu Świdnickiego. Wygrał również kończący rajd odcinek specjalny na słynnych walimskich „patelniach”. Takie debiuty nie pozostają bez echa.

Skoda Polska Motorsport Skoda Polska Motorsport

Aby utrzymać dobrą formę, Marczyk ostro trenował zarówno w samochodzie przed samym rajdem, jak i w symulatorze – „Miko” nie ukrywa, że jazda w profesjonalnym symulatorze, który wiernie odzwierciedla prawa fizyki i zachowanie auta, w znacznym stopniu poprawia jego umiejętności. Do końca sezonu Mikołaj i Szymon – poza Rajdem Dolnośląskim (wypadek) i Rajdem Śląska (awaria wywołana błędem mechaników) – osiągali świetne wyniki, zajmując drugie miejsce w Lublinie i czwarte w Rzeszowie.

Na koniec przyszedł czas na rajdy rozgrywane na szutrowej nawierzchni, na której Marczyk wcześniej nie jeździł. Mimo to pokazał kunszt i udowodnił, że postawienie na niego było najlepszą decyzją szefów Skody. Wygrał najpierw Rajd Elektrėnai na Litwie (był częścią RSMP), a następnie Rajd Polski na Mazurach – bezapelacyjnie i w świetnym stylu, zostawiając daleko za sobą mistrzów Polski, Grzegorza Grzyba i Łukasza Habaja. Tylko z powodu pecha (przez awarię auta w Rajdzie Śląska) na koniec sezonu został wicemistrzem, a nie mistrzem Polski w klasyfikacji generalnej, bo zdobył tylko o jeden punkt mniej niż tegoroczny zwycięzca.

Skoda Polska Motorsport Skoda Polska Motorsport

4. Samochód

Mimo że zespół Skody dysponował najlepszym autem rajdowym klasy R5 to nie w nim należy doszukiwać się przewagi Mikołaja, bo jego najwięksi konkurenci również jeździli Fabiami R5. Takie samochody bazują na modelach seryjnych, ale nie mają z nimi wiele wspólnego – przygotowanie auta do jazdy wyczynowej wymaga jego całkowitej przeróbki. Modele klasy R5 wyglądają jak miejskie samochody na sterydach, ale „pod skórą” to prawdziwie wyczynowe maszyny.

Skoda Polska Motorsport Skoda Polska Motorsport

Mikołaj "Miko" Marczyk - rozmowa:

amis: Karting, rallysprint, rajdy – startowałeś w każdej z tych dyscyplin. Która wymaga od kierowcy najwięcej talentu?

Miko: W kartingu jest bardzo wysoki poziom sportowy, tam liczy się głównie talent kierowcy. W rajdach zdolność do szybkiej jazdy to jedno, ale nie mniej ważny jest talent do pracy w zespole, do ustawienia podzespołów auta czy podejmowania szybkich i dobrych decyzji. W rajdach bardzo ważne jest doświadczenie. 

Tego ciągle masz niewiele, ale w bezpośredniej walce pokonywałeś już mistrzów Polski. Skąd bierze się Twoja szybkość?

Powiedziałbym, że z pasji, ale pewnie większy wpływ ma na nią to, że zawsze dużo jeździłem. Nawet jeżeli był to karting czy symulatory – spędzałem za kółkiem dużo czasu.

A hopy na Rajdzie Polski są straszne?

Nie, jazda po nich to ogromna przyjemność! Na Rajdzie Polski świetnie czułem się za kierownicą i miałem dużo frajdy z jazdy. Jednak sytuacja w klasyfikacji RSMP była tak zmienna, że były to dla mnie wymagające dni psychicznie. Ten rajd był miksem wszystkich emocji, a adrenalina schodziła ze mnie przez dobrych kilka dni.

Zwycięstwo w Rajdzie Polski to najszczęśliwszy moment tego sezonu?

Bardzo szczęśliwy, ale chyba większym szczęściem była wygrana Rajdu Elektrėnai. To był mój debiut na szutrze!

A momenty słabości? Miałeś w tym sezonie wypadek, na szczęście niezbyt poważny.

Wypadki są wpisane w ten sport, ale staram się o nich nie myśleć. Rajdy są oczywiście ryzykowną dyscypliną, jednak przykłady Kajetana Kajetanowicza czy Sebastiena Ogiera pokazują, że można jeździć szybko i bez przygód. Bardziej zawiodłem siebie w drugim dniu Rajdu Rzeszowskiego, gdzie pojechałem poniżej swoich oczekiwań.