[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Skoda Scala w wersji RS?

Skoda Scala to najnowszy model czeskiej marki. Czy zobaczymy rasową wersję RS tego kompaktu?

Michał Szymaczek 2018-12-18
Skoda Scala RS - projekt Skoda Scala RS - projekt, fot. behance.net/GBoxxCom

Nowa Skoda Scala w ofercie marki zastępuje model Rapid, od którego jest większa i lepsza pod każdym względem. Zbudowana na platformie MQB A0 Grupy Volkswagena ma podbić serca klientów na całym niemal świecie.

Samochód w ofercie marki uplasuje się pomiędzy miejską Fabią i rozrośniętym kompaktem – Octavią. Wiemy już, że Scala ma mieć przestronne wnętrze i przepastny bagażnik. Znamy też gamę silników, jakie trafią pod maskę auta.

Chcąc rywalizować na rynku z uznanymi graczami, jak Volkswagen Golf, Opel Astra czy Ford Focus, Scala musi zaproponować jednak coś więcej, niż bazowe jednostki napędowe. Wśród nich mamy póki co trzy benzynowe, jednego diesla i jeden motor na gaz CNG.

Topową – póki co – odmianą napędową nowej Skody jest 1,5-litrowy silnik TSI, który generuje moc 150 koni mechanicznych. Niemało, ale przy rywalach oferujących nawet 350-konne hot-hatche wygląda to skromnie.

Skoda Scala RS - projekt Skoda Scala RS - projekt, fot. behance.net/GBoxxCom

Wiele wskazuje na to, że w ofercie pojawi się wariant RS. Nie dość, że ta odmiana występuje w Octavii, a ostatnio nawet w dużym SUV-ie Kodiaq, to jeszcze Scala zapowiadana była koncepcyjnym modelem Vision RS właśnie.

Koncept ten był hybrydą plug-in, która z połączenia 1,5-litrowego silnika spalinowego i motoru elektrycznego wyciskała maksymalnie 245 koni mechanicznych. A to wynik godny rywala Volkswagena Golfa GTI czy Forda Focusa ST.

Taką wizję na warsztat wziął artysta Nikita Aksjonow, który przygotował dwa szkice pokazujące, jak mogłaby wyglądać Skoda Scala RS, gdyby kierownictwo marki dało jej zielone światło.

W oczy rzuca się przede wszystkim połączenie czerwonego lakieru nadwozia z czarnym pasem i czarnym dachem – jak w wersjach Monte Carlo chociażby. Zmienione są też zderzaki i powiększone koła.

Trzeba przyznać, że w tak drapieżnej wersji auto prezentuje się całkiem przyzwoicie. A co wy uważacie na temat tego projektu? Miałby szansę podbić serca fanów marki?

Zobacz także: szukasz samochodu? Tu znajdziesz najlepsze oferty

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 67 200 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY