Od redaktora:

Roman Popkiewicz

Rozwiń

Przede wszystkim zapraszamy do oddania głosu w naszym corocznym plebiscycie Best Cars. Wypełnienie karty trwa tylko kilka minut – krócej niż przeczytanie jednego z testów w tym wydaniu.

Jeszcze nie tak dawno o samochodzie elektrycznym pisaliśmy sporadycznie, a po stronach naszefo magazynu jeździły spalinowe kompakty, crossovery i SUV-y. Czasem papier zwijały modele Porsche i BMW M, kiedy indziej najnowsze Ferrari i McLareny. Zanim jednak zdążyliśmy to zauważyć, stary świat zaczął się zderzać z nowym regularnie – i najwyraźniej tak już zostanie. W bieżącym numerze prezentujemy pierwszy test Volkswagena ID.3, jednego z najważniejszych nowych modeli tego roku i samochodu, który ma na wielką skalę rozpocząć elektryfkację garaży całego świata. I elektryczny kompakt będzie musiał się sprzedawać, a ściśle rzecz biorąc – Volkswagen będzie musiał sprawić, by ID.3 się sprzedawał, bo średni poziom emisji aut każdej marki liczy się nie na podstawie liczby modeli w ofercie, lecz liczby aut, które znalazły nabywców. Na innych stronach jadą Tesla Model Y, czyli crossover, który prawdopodobnie stanie się najpopularniejszym modelem amerykańskiej marki, a także Renault Captur z hybrydowym napędem typu plug-in. 

Ani napęd elektryczny, ani nawet hybrydowy wciąż nie „dosięgnęły” jednak samochodów sportowych (nie licząc paru egzotycznych modeli za milion euro). I wygląda na to, że prędko tego nie zrobią, bo po prostu się do tego nie nadają – o czym również piszemy w tym numerze. Wszystkie auta sportowe z krwi i kości, od następcy małej Toyoty GT86, przez Porsche 911, aż po egzotyki w rodzaju Maserat MC20 pozostaną w najbliż- szych latach spalinowe. Oby dłużej.



Polecamy:


PRZYSZŁOŚĆ SAMOCHODÓW SPORTOWYCH


Czy czeka je "elektryfikacja"? Przyglądamy się modelom najnowszej generacji – od Toyoto GR86 przez BMW M4 po Forda Mustanga , Porsche 911 GT3 i Maserati MC20 oraz zupełnie odjechane projekty w stylu Gordona Murray'a T.50.





SAMOCHÓD BONDA - POCZUJ SIĘ JAK AGENT 007


Na nowy film przyjdzie nam poczekać do kwietnia, dlatego my wsiadamy do klasycznego narzędzia pracy agenta 007, czyli Astona Martina DB5.