Od redaktora:

Roman Popkiewicz

Wszystko jest ciekawe i zaskakujące, jeśli tylko wystarczająco się w to zagłębisz” – powiedział jeden z naszych idoli, fizyk Richard Feynman. O tym, co nas zaskoczyło w tym miesiącu.

Przede wszystkim – Jaguar I-Pace. Brytyjska prasa od miesięcy zachwyca się tym autem, Anglicy jednak zachwycają się samochodami własnych marek dokładnie tak, jak Niemcy i Francuzi uwielbiają swoje, więc zanim sami dotkniemy, jesteśmy zawsze nieco sceptyczni. I-Pace okazał się jednak obiektywnie znakomity – świetnie zaprojektowany, bardzo dynamiczny i funkcjonalny na co dzień.

Mimo wszystko niespodzianką jest też fakt, że marki grupy VW już niedługo będą miały w ofercie aż 22 SUV-y i crossovery, a doliczając Cuprę Atecę, nawet 23. To, że Porsche zamieniło się już właściwie w producenta SUV-ów, który przy okazji robi też sportowe samochody, wiemy od dawna, ale na naszych oczach producentem SUV-ów, który przy okazji robi auta miejskie i kompaktowe, właśnie staje się Skoda. Kto wie, czy jeszcze bardziej nie zaskakuje model Skody, produkowany w Nowej Zelandii i eksportowany na Fidżi i Samoa. Trekka to wyjątkowy eksponat, a otwieracz do butelek na desce rozdzielczej – wyjątkowo przemyślane rozwiązanie. Po raz kolejny okazuje się, że życie pisze lepsze historie niż nawet najlepszy czeski film – a czeskie kino to kino wysokiej klasy. Wreszcie, nie zaskoczyła nas konkluzja testu opon całorocznych. W pojedynczych kategoriach potrafią co prawda dorównać zimówkom, jednak w naszej szerokości geograficznej nie mają szans być tak dobre jak ogumienie sezonowe.