Od redaktora:

Roman Popkiewicz

„Mam w tej sprawie własne zdanie, z którym się zresztą nie zgadzam” – chyba wiem, jak czuł się ktoś, kto wypowiedział te słowa.

U dołu 37. strony tego wy dania „auto motor i sport" stoi czarno na białym: Porsche 718 Cayman – 285 punktów, Alpine A110 – 277 punktów.

Wynik testu porównawczego jest jednoznaczny. Mam więc nadzieję, że wybaczycie nam lekkie nadużycie, jakim jest hasło na okładce, wołające, że „Alpine jest lepsze niż Porsche!”. Okładkowe hasła rządzą się jednak szczególną poetyką, zgodnie z którą mają nie tylko informować, lecz również intrygować, działać na wyobraźnię, a także, od okazji, prowokować.

Alpine A110 pod względem właściwości jezdnych i samych wrażeń z jazdy zaskoczyło nas jak żaden inny samochód w tym roku. Oto właściwie z niczego powstało auto w sumie dość proste, które przynosi (przywozi?) kierowcy tak czyste wrażenia z jazdy, że nie chce się z niego wysiadać. Mimo że Cayman jest dopracowany w stopniu według wszystkich samochodowych standardów doskonałym, to A110 ze swoją bardzo niską masą własną, ryczącym wydechem oraz sposobem, w jaki wciąga kierowcę w sam środek akcji sprawia, że Porsche okazuje się na drodze aż prawie nudne. Ktoś kiedyś powiedział słynne: „Mam w tej sprawie własne zdanie, z którym się zresztą nie zgadzam”. Czysto subiektywnie powiem tak – po raz pierwszy mam ochotę nie zgodzić się z wynikiem naszej własnej punktacji.