Od redaktora:

Jarosław Brach

Rok wielu niewiadomych

Z pewnością rok 2019 dla polskiego – i nie tylko – rynku sprzętu do przewozów towarowych będzie rokiem wielu niewiadomych. Przede wszystkim już od prawie dekady światowa gospodarka znajduje się w stanie stałego wzrostu, co coraz bardziej zaskakuje szerokie grono ekonomistów. I kwestia bynajmniej nie dotyczy tu braku ich wiedzy, lecz generalnie tego, że nauki społeczne należą do bardzo trudnych w przygotowywaniu wszelakich prognoz, szczególnie tych długoterminowych. Po prostu istnieje cała grupa czynników w określonych warunkach wpływających pozytywnie bądź negatywnie na dane zjawiska, a ludzie nie zawsze postępują roztropnie i przewidywalnie. Dlatego właśnie tak trudno jest antycypować przyszłość, a dodatkowo w obecnych uwarunkowaniach tę trudność wzmaga nielinearność licznych notowanych zdarzeń i procesów.

W takich realiach w przyszłym roku europejski sektor pojazdów do przewozów towarowych może dalej notować kilku- czy nawet kilkunastoprocentowy wzrost, jak i mogą wystąpić spadki w analogicznej wysokości. Tego dzisiaj nikt autorytarnie nie wie. Z jednej strony za wzrostem popytu przemawiają wciąż notowany realny wzrost gospodarczy i zgłaszające znaczne zapotrzebowanie na przemieszczanie międzynarodowe sieci dystrybucji i zbytu. Z drugiej strony notuje się spadek aktywności gospodarczej w wybranych sektorach, co m.in. zdradza wskaźnik aktywności finansowej PMI, ukierunkowany na odzwierciedlenie aktywności menedżerów nabywających różnego rodzaju dobra i usługi. Dane potrzebne do policzenia tego miernika są pobierane z anonimowych ankiet przesyłanych przez menedżerów z różnych dziedzin gospodarki. Przy obliczaniu bierze się pod uwagę np. stan produkcji przemysłowej, ilość i koszt prowadzonej działalności usługowej, aktywność w sektorze budownictwa oraz rezultat prowadzonej działalności w skali całego rynku. Przy tym poszczególne elementy mogą się różnić w zależności od charakterystyki wybranej branży. Do tego nie najlepsze nastroje panują w sferze zatrudnienia, gdzie występuje zjawisko przez trzy ostatnie dekady w ogóle u nas nienotowane, a bardziej kojarzone z czasami gospodarki centralnie planowanej – socjalistycznej. Zjawisko to polega na braku rąk do pracy. W pierwszym rzędzie brakuje fachowców w zawodach, w których przez 30 lat nie kształcono wystarczającej liczby kadr czy/i proponowane płace – na tle innych profesji – nie były zbyt atrakcyjne. Takie poważ- ne braki zgłaszają dziś pracodawcy z budownictwa czy sektora przewozów drogowych. W odniesieniu do tego ostatniego w samej Polsce brakuje przynajmniej kilkunastu tysięcy kierowców, natomiast w Unii Europejskiej wakaty liczone są już w dziesiątkach tysięcy. Tym samym w zakresie dalszego rozwoju niejedno przedsiębiorstwo przewozowe stanęło pod ścianą bariery zasobowej, przejawiającej się niewystarczającą podażą środka produkcji w postaci pracy żywej – jest co i gdzie oraz czym wozić, lecz nie ma kim. Niemniej z drugiej strony prawdopodobny lekki wzrost bezrobocia może tę sytuację szybko zmienić – brak pracy zmieni bowiem optykę jej poszukujących. Nie wieszczę tu oczywiście znacznego kryzysu, ale pewna korekta spowalniająca wydaje się być jak najbardziej dopuszczalna.

W takiej rzeczywistości wytwórcy ciężarówek oraz naczep, przyczep i zabudów zmuszeni są do sporządzania tzw. strategii scenariuszy, przedstawiającej możliwe zachowania wynikające z przewidywanych czynników zewnętrznych. W praktyce polega to na przyjęciu za równie prawdopodobne pewnego wzrostu, jak i określonego spadku zamówień. Aktualnie przyjmuje się, że dla europejskiego rynku kołowego sprzętu dla transportu towarowego wzrost może wynieść od 5 do 10%, zaś spadek od 10 do nawet 15%. I wszystkie te opcje – jak wskazano – są tak samo możliwe. A jak będzie faktycznie, przekonamy się w ciągu najbliższych 12 miesięcy, teraz jedynie wyrażając przekonanie, że mimo wszystko bardziej ziszczą się zapowiedzi pozytywne niż negatywne – tzn. rynek będzie dalej wzrastał, chociaż nie w takim tempie, jak dotychczas. I tym optymistycznym akcentem żegnam się do następnego razu

Polecamy:

IVECO DAILY
Bocar zaproponował ciekawą zabudowę ratowniczo-gaśniczą dla warszawskiego metra

EUROSATORY 2018
Na targach Scania po raz pierwszy pokazała zmilitaryzowane auta z typoszeregu XT