Blokada na kole, odholowanie - co robić, ile to kosztuje?

Każdego dnia kierowcy doświadczają sytuacji, w której wracając do zaparkowanego samochodu, widzą blokadę założoną na koło lub, co gorsza, nie widzą auta, które zostało odholowane. Co robić w tych sytuacjach?

Odholowanie pojazdu fot. Shutterstock
Odholowanie pojazdu

Niektórzy powiedzą, że najlepszą receptą na blokady i odholowanie samochodu jest... prawidłowe parkowanie. Czyli tam, gdzie znaki ani przepisy tego nie zabraniają. Czasem jednak w pośpiechu, z roztargnienia czy z wyższej konieczności zdarzy się stanąć tam, gdzie nie wolno. Co wtedy?

REKLAMA

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Blokada na kole

Założenia blokady możemy się spodziewać wtedy, gdy staniemy samochodem w miejscu, w którym jest to zabronione. Przy czym istotne jest, czy auto stojące w tym miejscu nie stwarza zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, nie utrudnia ruchu, czy też na przykład nie zajmuje bezprawnie miejsca dla niepełnosprawnych.

Jeśli kierowca nie zastosował się do znaków drogowych, takich jak zakaz postoju lub zatrzymywania się, zgodnie z przepisami samochód może zostać unieruchomiony przez użycie blokady.

Urządzenie blokujące montowane jest na lewe przednie koło, tak by kierowca, wracając do samochodu, mógł je zauważyć, a do tego przeważnie na lewą przednią szybę naklejana jest informacja o założonej blokadzie. Kierowcy nierzadko próbują sztuczek, które mają uniemożliwić założenie blokady, na przykład skręcając koła do oporu. Wtedy jednak blokada trafi po prostu na koło tylne.

Kto może założyć blokadę?

Do założenia blokady uprawniona jest straż miejska lub gminna oraz policja. Nie są natomiast uprawnieni do tego ani kontrolerzy strefy parkowania, ani na przykład ochrona osiedla.

Zakładając blokadę na koło, strażnicy odpowiednio oznakowują samochód przez naklejenie odpowiedniej informacji na środku szyby od strony kierowcy. Dodatkowo umieszczą za wycieraczką informację z numerem telefonu i instrukcją działania.

Blokada i co dalej?

Widząc blokadę na samochodzie, trzeba zadzwonić pod numer wskazany na kartce, która z reguły umieszczona jest za wycieraczką, w foliowej koszulce. Jeśli jej nie ma, należy wykręcić numer do straży miejskiej, a dyżurny udzieli niezbędnych informacji i skieruje do nas właściwy patrol.

Nam pozostaje cierpliwie czekać, co może dłużej potrwać, jeśli patrol jest "na interwencji". Zdarza się, że niewłaściwe parkowanie było spowodowane wyższą koniecznością i musimy niezwłocznie odjechać, np. z chorym dzieckiem. Trzeba o tym poinformować dyżurnego.

REKLAMA

REKLAMA

Jaki mandat?

Po przyjeździe patrolu, funkcjonariusze zdejmą blokadę, co samo w sobie jest oczywiście bezpłatne i trwa kilkanaście sekund. Co z mandatem? Jak zawsze, można go przyjąć lub odmówić jego przyjęcia. Strażnicy mają obowiązek poinformowania o tym i jednocześnie nie mogą uzależniać zdjęcia blokady od przyjęcia mandatu.

Za wykroczenie z reguły nakładany jest mandat w wysokości 100 złotych i przyznawany jest 1 punkt karny. Mandat wynieść może jednak do 500 złotych, jeśli strażnik uzna, że zagrożone było bezpieczeństwo. Parkowanie na "kopercie" natomiast oznacza 500 złotych i 5 punktów karnych.

W razie odmowy przyjęcia mandatu, sprawa zostanie skierowana do sądu. Czy warto odmawiać? Tylko, jeśli jesteśmy przekonani, że blokada i mandat są niesłusznie nałożone i mamy do tego podstawy. Warto wtedy wykonać dokładną dokumentację fotograficzną miejsca i okoliczności parkowania. Zdarza się, że znak zakazu parkowania zasłonięty jest gałęziami drzew lub obrócony albo w ogóle go tam nie ma, a być powinien (np. nie został jeszcze na nowo postawiony po wypadku czy kolizji).

Odholowanie pojazdu

Skrajnym, ale wcale nierzadkim przypadkiem konsekwencji niewłaściwego parkowania, jest odholowanie samochodu. Jest to zawsze sytuacja stresująca, bo od razu nasuwa podejrzenie kradzieży pojazdu. Dlatego pierwsza rzecz, to telefon na policję lub do straży miejskiej, której funkcjonariusz sprawdzi, czy auto nie zostało po prostu odholowane.

Kiedy auto może zostać odholowane?

Przepisy mówią, że samochód zostanie odholowany w przypadku:

  • zaparkowania go w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu,
  • pozostawienia auta nieoznakowanego odpowiednią kartą parkingową na miejscu dla pojazdu osoby niepełnosprawnej,
  • pozostawienia auta w miejscu obowiązywania znaku, wskazującego że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela.

Straż miejska może wówczas usunąć pojazd z drogi na koszt właściciela (zgodnie z art. 130a Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym). Usunięty samochód jest przewożony na płatny parking strzeżony.

Koszty odholowania

Opłaty za całą procedurę regulują uchwały rad miejskich. W Krakowie na przykład, odholowanie pojazdu o masie do 3,5 ton kosztuje 503 zł, a każda doba parkowania to koszt 31 złotych. W przypadku motocykli jest odpowiednio taniej, a pojazdów ciężarowych znacznie drożej.

Do tych kosztów należy dodać ewentualny mandat karny, który wyniesie do 500 złotych i od 1 do 5 punktów, w zależności od wykroczenia. Warto podkreślić, że tu także przysługuje prawo do odmowy przyjęcia mandatu, co zakończy sprawę w sądzie.

Jak odzyskać odholowane auto?

Podstawą do odebrania pojazdu z parkingu strzeżonego jest zezwolenie wydawane przez dyżurnego straży miejskiej. Przy czym warunkiem wydania takiego zezwolenia jest okazanie przez kierowcę dokumentu tożsamości, dokumentu upoważniającego do używania pojazdu oraz dowodów uiszczenia opłat za usunięcie i postój pojazdu na parkingu strzeżonym.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA