Co grozi rodzicom, jeśli ich dziecko spowoduje wypadek samochodowy

Z zasady każdy jest odpowiedzialny za swoje czyny, ale dotyczy to tylko dorosłych. Ale czy za wszystko, co zrobią dzieci, odpowiadają ich rodzice? Do jakiego stopnia ponoszą tę odpowiedzialność, jeśli dziecko spowoduje na przykład wypadek drogowy?

Wypadek samochodowy shutterstock
Wypadek samochodowy

Może się zdarzyć, że nieletnie, nieposiadające uprawnień do prowadzenia pojazdu dziecko usiądzie za kierownicą samochodu bez wiedzy rodzica lub opiekuna, uruchomi auto i odjedzie. Może się też zdarzyć, że prowadzi samochód za zgodą rodzica. Co jeśli w czasie tej przejażdżki spowoduje wypadek? Kto będzie odpowiadał i ponosił konsekwencje − opiekunowie czy dziecko?

Odpowiedzialność rodziców czy dziecka?

Jeśli doszło do wypadku, winny jest sprawca, czyli w tym wypadku dziecko, które do niego doprowadziło, nawet jeśli w wypadku są ofiary śmiertelne, bo przecież to nie rodzic siedział za kierownicą. Jednak prawnym obowiązkiem rodzica lub opiekuna jest opieka i nadzór nad swoim dzieckiem, można więc wystąpić wobec nich z pozwem cywilnym, w niektórych okolicznościach mogą oni również odpowiadać karnie. Bardzo istotny w tym przypadku jest też wiek dziecka. Jak wspomnieliśmy, obowiązkiem rodziców lub opiekunów jest nadzór nad dzieckiem, dlatego mogą oni zostać postawieni przed sądem rodzinnym z zarzutem niedopilnowania dziecka, a sąd może uznać ich winnymi. Jeśli osoba poszkodowana w wypadku wniesie pozew cywilny wobec rodzica, będzie on odpowiadał za czyny dziecka. Kolejną sprawą jest odpowiedzialność finansowa, czyli odszkodowanie dla ofiary wypadku, bo tę może ponieść jedynie rodzic lub opiekun. Nawet gdyby towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaciło odszkodowanie poszkodowanemu, to z pewnością wystąpi o zwrot kosztów na mocy tzw. regresu. Bardziej prawdopodobne jest jednak to, że ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania, ponieważ OC nie obejmuje szkód, które wynikają z kierowania samochodem przez osoby niemające do tego uprawnień. Rodzice muszą również liczyć się z tym, że sąd będzie badał okoliczności, w jakich doszło do tego, że nieletnie dziecko prowadziło samochód i czy odbyło się to za pozwoleniem i wiedzą rodziców, czy też nie.

Wszystko zależy od wieku dziecka

Zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego osoba do 13 roku życia nie ponosi odpowiedzialności za swoje czyny, nie można jej więc pociągnąć do odpowiedzialności − uznaje się, że dziecko, które nie ukończyło 13 lat, nie ma świadomości konsekwencji swoich działań. W związku z tym spada ona na opiekunów prawnych, którzy mają obowiązek sprawować nadzór nad swoimi dziećmi. Jeśli w czasie popełniania czynu niezgodnego z prawem i konsekwencji, które z tego wynikają, dziecko jest pod opieką innych osób dorosłych, to oni są odpowiedzialni za brak odpowiedniej opieki (jest to tzw. odpowiedzialność w nadzorze). Straty spowodowane przez dziecko ciążą zatem na rodzicach lub opiekunach, i trzeba pamiętać, że ich odpowiedzialność jest odpowiedzialnością wyłączną, czyli dziecko jest z niej całkowicie zwolnione. W takim wypadku odpowiedzialność rodziców nie ogranicza się do odpowiedzialności cywilnej, czyli za szkody wyrządzone mieniu innych osób, ale może też być odpowiedzialnością karną, gdyby okazało się, że rodzic pozwolił na poruszanie się pojazdem dziecku albo dopuścił do tego w wyniku swojego niedbalstwa.
Jeśli dziecko ukończyło 13 lat, według przepisów jest świadome tego, co robi, i potrafi przewidzieć konsekwencje swoich czynów, w związku z tym może być pociągnięte do odpowiedzialności. Tak stanowi prawo, jednak może się okazać, że dziecko mimo ukończenia 13 lat nie jest na tyle rozwinięte psychicznie, że jest zdolne samodzielnie podejmować decyzje, wtedy za szkody, które popełniło, razem z nim będą odpowiadali rodzice. I też może im grozić odpowiedzialność karna, jeśli okaże się, że dopuścili się rażącego niedbalstwa w opiece nad dzieckiem lub pozwolili mu prowadzić samochód. Z owej odpowiedzialności zwalnia ich jedynie udowodnienie, że nie dopuścili się zaniedbania w nadzorze, a dziecko samo bez ich wiedzy i zgody prowadziło pojazd.

REKLAMA