[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Cofanie licznika to przestępstwo – wszystko co musisz wiedzieć o nowych przepisach

Karanie kierowców za tzw. kręcenie licznika to aktualnie gorący temat. Czy grozi nam kara, jeżeli kupiliśmy auto z cofniętym licznikiem? Czy możemy wymienić licznik? Albo skorygować jego wskazania? Odpowiadamy na najważniejsze pytania.

Cofanie licznika to przestępstwo Cofanie licznika to przestępstwo

Do tej pory sprawa wyglądała następująco – cofanie liczników było zakazane, ale mechanik/właściciel ponosił konsekwencje tylko wtedy, gdy można było udowodnić jego winę, a przebieg został skorygowany po to, żeby podnieść wartość samochodu podczas jego sprzedaży. Dzisiaj jednak jakiekolwiek ingerowanie we wskazanie drogomierza, czyli licznika przebiegu samochodu lub motocykla, jest traktowane podobnie jak podrabianie dokumentów – nie ważne w jakim celu zostało wykonane, jest to przestępstwo.

Przepisy przewidujące karę za zaniżanie przebiegu samochodu weszły w życie już maju 2019 roku, ale dopiero na początku 2020 roku zostały one uzupełnione. W myśl nowych zasad funkcjonariusze Policji (oraz innych służb; patrz niżej) mają obowiązek podczas kontroli drogowej sprawdzić również przebieg samochodu, a następnie odnotować go w bazie CEPiK. Kierowca ma natomiast obowiązek umożliwić funkcjonariuszom odczyt drogomierza. W bazie CEPiK widnieją również wskazania przebiegu, które diagności mają obowiązek wpisywać w trakcie przeglądu technicznego (robią to od 2014 roku) – taki zbiór informacji o samochodzie pozwala łatwo wychwycić tych kierowców, którzy „majstrowali” przy liczniku swojego samochodu.

REKLAMA

5 lat więzienia –
nawet taka kara grozi za cofanie licznika; jest to przestępstwo, za które karę ponosi nie tylko mechanik wykonujący taką usługę, ale także zlecający ją właściciel samochodu.


W mniejszym stopniu dotyczy to zwykłych kierowców, a w większym osoby sprzedające samochody używane, które dotąd „kręcono” na potęgę. Problem dla zwykłego kierowcy zaczyna się wtedy, kiedy podczas kontroli okaże się, że nasz samochód ma niższy przebieg niż ostatni zapisany w bazie. Czy automatycznie jesteśmy wtedy traktowani jak przestępcy? Nie zawsze, o czym poniżej.

Zobacz też: hybryda czy hybryda plug-in – jakie auto wybrać?

Jakie służby mogą sprawdzać stan licznika w samochodzie?

Według nowych przepisów, do sprawdzenia stanu licznika samochodu podczas kontroli drogowej, uprawnione zostały:

  • Policja
  • Straż Graniczna
  • Inspekcja Transportu Drogowego
  • Żandarmeria Wojskowa
  • Służba Celno-Skarbowa

Wyjątkiem są rutynowe kontrole trzeźwości kierowców, podczas których funkcjonariusze mają za zadanie przede wszystkim poddać badaniu alkomatem jak największą liczbę kierowców – wtedy nie wymagane jest, aby jednocześnie spisywali wskazania licznika.

Gdzie można sprawdzić dane CEPiK?

Każda osoba może sprawdzić dowolny samochód w bazie na stronie historiapojazdu.gov.pl. Trzeba jednak posiadać kilka informacji o aucie: datę pierwszej rejestracji, numer VIN oraz numer rejestracyjny. Po wpisaniu danych otrzymamy dostęp do historii samochodu w Polsce, w tym także do stanu licznika z każdego przeglądu i kontroli drogowej.

Co jeśli kupiłem samochód i dopiero podczas kontroli dowiedziałem się, że cofnięto w nim licznik?

Jeśli nie ma wątpliwości, że kupiliśmy samochód z właśnie takim, już niższym przebiegiem niż wynika z danych CEPiK, nie poniesiemy konsekwencji, bo jazda takim samochodem nie jest czynem karalnym. Jeśli jednak z bazy CEPiK jasno wynika, że przebieg został zmniejszony już po nabyciu auta, wtedy w myśl nowych przepisów właścicielowi grozi kara więzienia (od 3 miesięcy do 5 lat). Dla zabezpieczenia warto podczas kupna samochodu wpisać jego przebieg na umowie – to nie musi, ale może okazać się przydatne podczas dochodzenia tego, kiedy licznik został "przekręcony".

Zobacz też: jeździmy pierwszym zelektryfikowanym Mercedesem-AMG

Kupiłem auto z cofniętym licznikiem, czy mogę zlecić mechanikowi jego korektę?

Nie możemy tego zrobić, bo nowe prawo całkowicie zabrania ingerowanie we wskazania drogomierza, nawet jeśli czynimy to w dobrej wierze i chcemy przywrócić prawidłową wartość przebiegu. Dzisiaj każda zmiana wskazania drogomierza jest traktowana jak podrobienie dokumentu, za co grozi wspomniana już kara więzienia.

Czy rozwiązaniem problemu będzie wymiana licznika?

Absolutnie nie. Nowe przepisy wyraźnie mówią, że licznik można wymienić jedynie wtedy, gdy jest on uszkodzony lub uszkodzony jest element ściśle powiązany z licznikiem. Jednak nawet w takim przypadku kierowca ma obowiązek w ciągu 14 dni zgłosić się na Stacji Kontroli Pojazdów, aby diagnosta sprawdził licznik i wprowadził jego wskazanie do bazy CEPiK. Taka usługa kosztuje 50 zł. Jeżeli jednak nie zgłosimy wymiany licznika w tym terminie grozi nam grzywna – do 3000 zł.

Czy mogę sprzedać samochód z „przekręconym” licznikiem?

Tak, nie ma zakazu sprzedawania takiego samochodu, jednak wyraźnie musimy poinformować kupującego o tym fakcie, najlepiej zrobić to pisemnie np. wpisując taką informacje na umowie-kupna sprzedaży. Jeżeli tego nie zrobimy, zostanie to uznane za celowe ukrycie prawdy, a więc oszustwo – za takie przestępstwo grozi jeszcze wyższa kara, bo do 8 lat więzienia. Nie ma tu miejsca na niedomówienia i ukrywanie prawdy, bo kupujący łatwo sprawdzi przebieg w bazie CEPiK albo dowie się o oszustwie podczas pierwszej kontroli drogowej.

Kupiłem auto z cofniętym licznikiem – czy mogę je zwrócić sprzedawcy?

Tutaj nowe przepisy nic nie zmieniły – zgodnie z prawem, po dokonywaniu zakupu samochodu przysługuje nam rękojmia. Możemy więc zgłosić się do sprzedawcy w celu unieważnienia umowy i zażądać zwrotu pieniędzy. Jeżeli jednak chcemy zatrzymać samochód, możemy domagać się obniżenia jego ceny z powodu większego przebiegu niż obiecany przez sprzedającego. Można też złożyć zawiadomienie na Policji – jeżeli z danych CEPiK wynika, że poprzedni właściciel auta ingerował we wskazania licznika, może zostać postawiony mu zarzut „kręcenia” licznika (do 5 lat więzienia), a nawet zarzut oszustwa (do 8 lat więzienia).

Zobacz też: człowiek, supersamochód i rakieta, czyli porównanie mocy

Ważne – dopilnuj wpisania prawidłowego przebiegu w CEPiK

Od 2014 roku diagnosta przy każdym przeglądzie technicznym auta na Stacji Kontroli Pojazdów ma obowiązek wpisywać przebieg. Zazwyczaj sam dokonuje on odczytu, ale zdarzają się sytuacje, że o podanie przebiegu prosi kierowcę – w obu przypadkach należy dopilnować, aby przebieg został poprawnie wprowadzony do bazy. Jeśli zaokrąglimy wskazanie licznika o np. kilkaset kilometrów, a za kilka dni zostaniemy poddani kontroli policyjnej, podczas której wyniknie, że przebieg w aucie jest mniejszy niż zapisany w CEPiK – może zostać to uznane jako przestępstwo.

Nowe przepisy mają uszczelnić proceder „kręcenia” liczników, ale będzie skuteczny tylko w przypadku samochodów, które poruszają się po polskich drogach lub zostały sprowadzone z zagranicy, ale ich przebieg w trakcie transportu do kraju został zapisany w CEPiK – Policja może spisywać przebieg aut przewożonych na lawecie. W przypadku większość importowanych aut rozwiązanie to może nie być jednak skuteczne. Szacuje się, że nawet 80% aut sprowadzonych do Polski ma cofnięty licznik, więc zakup sprowadzonego samochodu nadal będzie jedną wielką ruletką.

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij