Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.3

Czy warto serwisować auto w ASO, by utrzymać gwarancję

Aby utrzymać gwarancję, nie musisz regularnie serwisować auta w autoryzowanej stacji obsługi. Czy warto jeździć do konkurencji? 

Serwis Seat Altea XL

Z 3-letnim VW Golfem 1.4 TSI (122 KM) i z 4-letnią Toyotą Yaris 1.33 (99 KM) pojechaliśmy na przegląd po 60 tys. km do autoryzowanej stacji obsługi (ASO), warsztatu sieci Norauto i do zwykłego warsztatu.

ASO VW przegląd wyceniła na 815 zł (lojalny klient dostanie 10% rabatu). W Norauto mechanicy nie tknęli świec zapłonowych (wymóg przeglądu), za to niepotrzebnie wymienili filtr powietrza. Koszt usługi wyniósł 500 zł. Wizyta w niezależnym warsztacie okazała się najtańsza, ale czy dobra? Mechanik co prawda wiedział, że należy wymienić świece, ale niepotrzebnie wymienił filtry powietrza i paliwa – zapłaciliśmy 733 zł.

Serwisy niezależne nie zawsze wiedzą, co wchodzi w zakres przeglądu

ASO Toyoty serwis Yarisa wyceniła na 907 zł. Tu również lojalność jest premiowana. W Norauto zapłaciliśmy 500 zł, zlekceważono jednak obowiązkową wymianę płynu hamulcowego. Niezależny warsztat był lepszy, choć i tak naraził nas na niepotrzebną wymianę płynu hydraulicznego sprzęgła. Usługa kosztowała 727 zł.

Wnioski? W ASO wiedzą najlepiej, co wchodzi w zakres obowiązkowego przeglądu i co trzeba wymienić, niezależne serwisy mają z tym problem. Do tego dochodzi cena, w ASO nie zawsze wyższa, biorąc pod uwagę szeroki zakres czynności serwisowych.    

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij