REKLAMA

Jak uzyskać odszkodowanie za dziurę w drodze?

Dziury w drogach masowo pojawiają się zimą i wiosną, kiedy woda wnikająca w pęknięcia asfaltu zamarza, rozsadzając nawierzchnię. Ale i latem natknąć się można na wyrwę, która uszkodzi samochód. Co zrobić, żeby za zniszczenie pojazdu uzyskać odszkodowanie?

Dziura w drodze fot. Krabikus / Shutterstock.com
Dziura w drodze

Według danych Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, nawet 40 proc. dróg w Polsce jest w opłakanym stanie, a od 10 do 15 proc. wymaga natychmiastowego remontu. To sprawia, że niemal każdego dnia możesz wpaść w wyrwę, która w najlepszym wypadku pozbawi cię opony czy felgi, a w najgorszym zniszczy zawieszenie czy pośrednio doprowadzi do wypadku.

REKLAMA

W takiej sytuacji nie jesteś pozostawiony sam sobie, bo za stan dróg odpowiadają ich zarządcy. To oni powinni nie dopuszczać do powstawania dużych ubytków w jezdni, a każdy z nich niezwłocznie naprawić. A w razie wystąpienia szkody, to ich zarządcy ponoszą finansową odpowiedzialność, choć z reguły trzeba się mocno napocić, żeby uzyskać odszkodowanie za dziurę w drodze.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Wpadłem w dziurę - co dalej?

Jeśli nie zauważyłeś dziury i wjechałeś w nią, powodując zniszczenie elementów samochodu, zatrzymaj auto w miejscu zdarzenia i zadbaj o zeznania świadków. Mogą być nimi pasażerowie, ale również osoby postronne. Te poproś o podstawowe dane osobowe, jak imię, nazwisko i numer telefonu lub też adres.

Wykonaj dokumentację fotograficzną. W tych czasach to nie problem, bo od lat każdy telefon komórkowy ma wbudowany aparat. Sfotografuj dziurę oraz widoczne uszkodzenia auta. Im więcej i dokładniej, tym lepiej. Jeśli coś odpadło od pojazdu - części zawieszenia, elementy plastikowe, osłony, itp. - zrób zdjęcie i zachowaj wszystkie te elementy. Pamiętaj o wykonaniu fotografii oznakowania drogi, czy też jego braku, żeby uniknąć sytuacji, w której zarządca naprędce postawi znak po fakcie, chcąc uniknąć odpowiedzialności.

Bardzo mocnym argumentem przy ubieganiu się o odszkodowanie będzie notatka policyjna lub wykonana przez strażników miejskich. Warto zatem wezwać na miejsce właściwe służby, szczególnie jeśli uszkodzenia są duże. Pamiętaj też, że jeśli uderzenie było mocne i na pierwszy rzut oka nie widać zniszczeń w zawieszeniu, jego elementy mogły ulec nieodwracalnemu uszkodzeniu i po kilkudziesięciu kilometrach może dojść do większej awarii.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

REKLAMA

REKLAMA

Kto jest zarządcą drogi?

Zarządcą drogi może być GDDKiA - na drogach krajowych; zarząd województwa - na drogach wojewódzkich; zarząd powiatu - na drogach powiatowych; prezydent miasta, wójt lub burmistrz - na drogach gminnych. Natomiast na drogach wewnętrznych odpowiedzialność spoczywa na właścicielu terenu, którym może być spółdzielnia mieszkaniowa lub wspólnota.

Znakomita większość dróg w Polsce jest ubezpieczona i odszkodowanie wypłacane jest z OC zarządcy drogi. W przeciwnym razie, za naprawę udowodnionych szkód, zarządca będzie płacił z własnej kieszeni.

Jak złożyć wniosek o odszkodowanie za dziurę w drodze?

Wniosek z dokładnym opisem zdarzenia, szkód i z oświadczeniami świadków oraz dokumentacją policyjną składa się do zarządcy drogi lub jego ubezpieczyciela. Ten ma 30 dni na rozpatrzenie sprawy, a w razie odmowy pozostaje droga sądowa.

Jeśli uszkodzenia są spore, warto walczyć o swoje. Wielu kierowców na tym etapie odpuszcza, nie chcąc tracić czasu na "chodzenie po sądach". Zarządcy dobrze o tym wiedzą, dlatego często pierwsza ich odpowiedź jest odmowna. Tymczasem w większości przypadków wina leży po ich stronie, a wtedy sąd orzeknie o konieczności wypłacenia odszkodowania. Dobrym pomysłem jest zatrudnienie rzeczoznawcy, zwłaszcza kiedy wiemy, że uszkodzenie jest większe, niż skrzywiona felga czy przecięta opona.

 

REKLAMA

Ile czasu na złożenie wniosku?

Z roszczeniem o wypłatę odszkodowania do zarządcy drogi można zgłaszać się w ciągu aż trzech lat od wystąpienia zdarzenia. Przy czym oczywiście warto to zrobić jak najszybciej, bo im dłużej zwlekasz, tym trudniej będzie o udowodnienie powstałych szkód. Z kolei zarządca drogi ma 30 dni na ustosunkowanie się do wniosku. Co ważne, przy odmowie mamy prawo do złożenia odwołania, a w razie dalszego niepowodzenia, do założenia sprawy sądowej, do czego warto dobrze się przygotować i zasięgnąć porady prawnika.

Kiedy pojawi się problem z odszkodowaniem?

Jeżeli dziura była właściwie oznaczona lub na drodze znajdował się znak informujący, czy też ostrzegający przed nierównościami, wybojami, koleinami czy uskokami, zarządca będzie miał podstawy do przerzucenia winy na kierowcę.

W toku rozpatrywania sprawy może też wyjść na jaw, że do uszkodzenia doprowadziła nadmierna prędkość czy inne wykroczenie, jak choćby wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu. Zniszczenia nie mogą również wynikać ze złego stanu technicznego samochodu. To na pewno będzie sprawdzane.

Jeżeli okaże się, że twoje roszczenia są bezpodstawne, pozostanie naprawa samochodu z własnej kieszeni lub ze swojej polisy AC. Przygotuj się jednak na to, że składka ulegnie podwyższeniu i stracisz część posiadanych zniżek.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA