Jazda pod prąd – jak uniknąć, jak się zachować?

Jazda niezgodnie z obowiązującym kierunkiem ruchu ma różne przyczyny, ale niezależnie od nich jest ogromnym zagrożeniem dla uczestników ruchu. Jazda pod prąd – jak tego uniknąć i jak się zachować?

Tablica fot. GDDKiA
Tablica "STOP Zły kierunek"
  • Jazda pod prąd dotyczy kierowców pod wpływem alkoholu, ale też wynika ze zmęczenia lub rozkojarzenia
  • Jazdę pod prąd trzeba natychmiast przerwać i zjechać na pobocze, nie próbując kontynuować jej lub zawracać na autostradzie
  • W Polsce zaczęły pojawiać się specjalne znaki, ostrzegające przed wjazdem na drogę pod prąd

Wielu kierowców wjeżdża pod prąd, będąc pod wpływem alkoholu. Niektórzy są z kolei zbyt zmęczeni i rozkojarzeni, aby dostrzec znaki drogowe. Innych gubi dekoncentracja i robią to przez pomyłkę. Są też tacy, którzy jazdę pod prąd traktują jako wyjście awaryjne, gdy ominą zjazd z autostrady albo kiedy chcą wydostać się z zatoru na drodze i nie cofną się nawet przed wykorzystaniem do tego celu utworzonego dla służb ratunkowych korytarza życia.

Łatwo wyobrazić sobie zaskoczenie czy przerażenie kierowców, jakie może wywołać auto jadące z naprzeciwka na autostradzie tym samym pasem ruchu. Równie niebezpieczna i stresująca dla kierowcy może być sytuacja, gdy sam popełni taki błąd. Jazda pod prąd to przede wszystkim ogromne zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Takie zachowanie może wiązać się z utratą prawa jazdy oraz dotkliwymi konsekwencjami finansowymi.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Jazda pod prąd – co zrobić, gdy już popełnimy błąd

GDDKiA radzi, że jeżeli już zdarzy się nam błąd i wjedziemy pod prąd na drogę szybkiego ruchu, należy:

  • bezzwłocznie zatrzymać się w bezpiecznym miejscu, na przykład na pasie awaryjnym, czy jak najbliżej krawędzi jezdni,
  • włączyć światła awaryjne,
  • z zachowaniem szczególnej ostrożności opuścić pojazd,
  • jeśli to możliwe, schronić się za barierą ochronną,
  • wezwać pomoc (policja, służba drogowa).

Kolejną czynnością powinno być powiadomienie służby drogowej lub policji, które pomogą kierowcy wydostać się z takiej pułapki. Eksperci GDDKiA radzą, żeby pod żadnym pozorem nie próbować samodzielnie zawracać. Powoduje to dodatkowe zagrożenie dla nas samych i innych uczestników ruchu. Takie manewry mogą skończyć się tragicznie, ponieważ inne samochody pędzą z prędkością 120 czy 140 km/h, a dobrze wiemy, że nierzadko i znacznie szybciej, dlatego nawet jeśli nie widać żadnego pojazdu na horyzoncie, nie znaczy to że zdążymy z manewrem, zanim tak szybko jadące auto nie nadjedzie.

REKLAMA

Ważne jest, aby po zorientowaniu się, że popełniliśmy błąd, w żadnym razie nie kontynuować jazdy pod prąd, na przykład w celu dojechania do najbliższego miejsca, gdzie moglibyśmy zawrócić. Włączmy natychmiast światła awaryjne i po zatrzymaniu się jak najbliżej krawędzi jezdni wysiądźmy z samochodu zachowując ostrożność. Dopiero gdy znajdziemy się za barierką lub w bezpiecznym miejscu na poboczu, zadzwońmy po pomoc na policję lub służbę drogową – mówi Adam Bernard, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Jazda pod prąd – alkohol

Kierowcy poruszający się w niewłaściwym kierunku często mogą znajdować się pod działaniem alkoholu. To wyjątkowo niebezpieczna sytuacja, zwłaszcza że będąc pod wpływem alkoholu czy narkotyków, zamiast zatrzymać się, mogą oni nie reagować na polecenia funkcjonariuszy i stwarzać dodatkowe zagrożenie. Na przykład próbując ratować się ucieczką, zwiększając prędkość, zajeżdżając drogę innym użytkownikom ruchu i ignorując sygnały świetlne i dźwiękowe, mające na celu zatrzymanie zagrażającego bezpieczeństwu pojazdu.

Jak wynika z policyjnych statystyk, w ubiegłym roku, będący pod działaniem alkoholu kierujący samochodami osobowymi spowodowali 1075 wypadków drogowych, w których zginęły 163 osoby, a 1262 zostały ranne. Trzeba pamiętać, że zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu stanowią zarówno kierowcy prowadzący tuż po spożyciu alkoholu, jak i ci, którzy wyruszyli w trasę po zakrapianej poprzedniego wieczoru kolacji i nadal są pod jego działaniem.

REKLAMA

REKLAMA

Jazda pod prąd – celowe zachowanie

Nierzadko można obserwować sytuacje, gdy kierowcy świadomie, wbrew przepisom poruszają się niezgodnie z kierunkiem ruchu. Do takiego zachowania może dochodzić wówczas, kiedy kierujący zawracają, chcąc wydostać się z zatoru spowodowanego zdarzeniem drogowym czy uniknąć opłaty za przejazd płatnym odcinkiem.

Inną sytuacją, kiedy kierowcy decydują się na łamanie przepisów i jazdę pod prąd, jest poruszanie się utworzonym korytarzem życia. Mimo że do jazdy korytarzem życia uprawnione są tylko pojazdy uprzywilejowane, często znajdą się tacy kierowcy, którzy chętnie wykorzystają tę przestrzeń do tego, aby wyjechać z korka. Potrafią nie tylko kontynuować jazdę bezpośrednio za karetką pogotowia czy strażą pożarną, ale także zawrócić korytarzem życia i jadąc pod prąd całkowicie zablokować służbom ratowniczym dojazd do poszkodowanych w wypadku. Bywa nawet, że kilkudziesięciu kierowców zawraca w tym samym czasie na drodze ekspresowej i porusza się pod prąd korytarzem życia do najbliższego zjazdu. Nietrudno wyobrazić sobie spowodowany przez nich gigantyczny chaos i zagrożenie bezpieczeństwa.

Jazda pod prąd – pomyłka lub nieuwaga

Zdarza się także, że kierowcy mogą wjechać pod prąd przez pomyłkę. Zmęczenie, zagapienie się i niezauważenie znaków. Taka chwila nieuwagi za kierownicą może wystarczyć, aby kierowca pomylił kierunki i znalazł się na niewłaściwym pasie drogi szybkiego ruchu, prowadzącym w przeciwnym kierunku niż ten, w którym zamierzał jechać. Ważne jest w tej sytuacji opanowanie, bo najgorsze, co możemy zrobić, to popełnić kolejne błędy w celu naprawienia sytuacji, jak na przykład zawracanie na autostradzie.

Inny powód jazdy pod prąd to przegapienie docelowego zjazdu z autostrady i próba zjechania z niej najbliższym wjazdem, co oczywiście wymaga wykonania skrętu pod bardzo dużym kątem i jazdy drogą dojazdową w przeciwnym kierunku. Ale to także wybór niewłaściwego kierunku zjazdu z MOP (Miejsca Obsługi Podróżnych).

REKLAMA

Jazda pod prąd – nowe znaki na drogach

Niedoświadczeni, młodzi lub starsi i nieobeznani z drogami szybkiego ruchu kierowcy, potrafią też skręcić w niewłaściwą drogę w momencie wjazdu na autostradę. W tym celu na polskich drogach zaczęły pojawiać się specjalne znaki drogowe, dobrze znany z innych krajów. Wzór takiej tablicy jest dobrze znany kierowcom podróżującym za granicę, bo spotkać go można w Niemczech, ale i w innych krajach Europy, jak Austria, Słowacja czy Chorwacja. Chodzi o dużą żółtą tablicę, na której widnieje czarna dłoń z wpisanym w nią znakiem zakazu wjazdu i podpisem STOP Zły kierunek.

Tablica fot. GDDKiA
Tablica "STOP Zły kierunek"

Charakterystyczne duże żółte tablice ustawiono już niedawno na łącznicy węzła Głogów Południe na trasie S3, a także na węźle Świlcza na S19. Nowe tablice pojawiły się również na autostradzie A4 na węzłach Opole Zachód, Rzeszów Północ i Przemyśl oraz przed granicą Polski z Ukrainą w Korczowej, gdzie zaobserwowano kierowców oczekujących na odprawę i zawracających przed granicą. Miejsca przeznaczone do montażu owych tablic to także węzeł Patriotów na S2 w Warszawie, węzły Wypędy, Paszków i Mszczonów na S8, większość węzłów na S3 pomiędzy Szczecinem i Zieloną Górą, obwodnica Wałcza w ciągu S10, a także kilka węzłów na S1 i S52 w okolicy Bielska-Białej.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA