REKLAMA

Kary dla rowerzystów za jazdę po alkoholu

Rowerzystów i kierowców obowiązują takie same przepisy ruchu drogowego, ale ci pierwsi traktowani są łagodniej. Za jazdę po alkoholu kary dla rowerzystów nie są tak surowe jak w przypadku kierowców i nie dotyczą wszystkich dróg.

Kary dla rowerzystów za jazdę po alkoholu Kary dla rowerzystów za jazdę po alkoholu

Kierowcy samochodów często przesiadają się na rowery. Nic w tym dziwnego, bo ścieżek rowerowych jest coraz więcej, a na ulicach dużych miast są coraz większe korki, więc korzystanie z roweru, zamiast z samochodu ma duży sens. Trzeba tylko pamiętać, że rowerzystów obowiązują takie same przepisy ruchu drogowego i że nie wolno im więcej niż kierowcom, nawet jeśli są traktowani bardziej ulgowo niż ci ostatni.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

REKLAMA

Kary dla rowerzystów za jazdę po alkoholu – Różne konsekwencje

Każdy kierujący - samochodem, czy rowerem - po spożyciu alkoholu ma wydłużony czas reakcji, słabszy refleks, gorszą ocenę sytuacji na drodze i stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu i dla siebie samego. Dlatego dla kierowców samochodów i dla rowerzystów dopuszczalne limity alkoholu są takie same. Według przepisów jeśli prowadzący ma od 0,2 do 0,5 promila, jest pod wpływem alkoholu, jeśli ma powyżej pół promila - znajduje się w stanie nietrzeźwości. Różne są natomiast konsekwencje jazdy po pijanemu dla obu tych grup. Kierowcy są karani o wiele bardziej surowo. Jeszcze kilka lat temu równie surowo byli traktowani rowerzyści - nie tylko mogli stracić prawo jazdy, ale groziła im też kara więzienia. W 2013 roku przepisy się jednak zmieniły i teraz rowerzyści, jeśli jeżdżą "tylko" pod wpływem alkoholu po drogach publicznych, a nie w stanie nietrzeźwości, nie popełniają przestępstwa, czyli nie stracą np. uprawnień do prowadzenia samochodu, nie dostaną punktów karnych ani nie trafią do więzienia.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Kary dla rowerzystów za jazdę po alkoholu - Co grozi rowerzyście

Za jazdę po pijanemu, jeśli nie stwarza zagrożenia w ruchu drogowym, rowerzysta może dostać mandat w wysokości 300-500 zł. To najczęściej stosowana kara, ale niejedyna, są też poważniejsze konsekwencje. Wysokość mandatu zależy od zawartości alkoholu we krwi - jeśli mieści się w przedziale 0,2-0,5 promila, płaci się do 500 zł, jeśli przekracza 0,5 promila - ponad 500 zł. Poważniej robi się, jeśli pijany rowerzysta spowoduje zagrożenie w ruchu drogowym. W takim wypadku może stanąć przed sądem i w zależności od stopnia stworzonego zagrożenia, grozi mu grzywna, areszt i zakaz prowadzenia pojazdów innych niż mechaniczne (czyli zakaz jazdy na rowerze) - w zależności czy rowerzysta jechał po spożyciu alkoholu, czy w stanie nietrzeźwości. W pierwszym przypadku grzywna wynosi od 20 zł do 5 tys. zł, areszt może trwać od 5 dni do 2 tygodni, a zakaz prowadzenia pojazdów niemechanicznych do 3 lat, w drugim - grzywna wyniesie od 50 zł do 5 tys. zł, areszt od 5 dni do miesiąca, a zakaz prowadzenia pojazdów niemechanicznych od 6 miesięcy do 3 lat. Jeśli natomiast rowerzysta złamie orzeczony zakaz jazdy na rowerze i zostanie na tym złapany, kolejny raz stanie przed sądem. I nie będzie miało znaczenia, że podczas tej jazdy był trzeźwy - może trafić do więzienia nawet na 3 lata.

Kary dla rowerzystów za jazdę po alkoholu

Kary dla rowerzystów za jazdę po alkoholu - Gdzie można jeździć rowerem po piwie

Oczywiście na drogach publicznych, strefach ruchu i strefach zamieszkania, czyli tam, gdzie obowiązują przepisy ruchu drogowego obowiązuje zakaz jazdy rowerem pod wpływem alkoholu (na jezdniach, chodnikach i ścieżkach rowerowych). Legalnie można jeździć rowerem po wypiciu piwa we wszystkich pozostałych miejscach i drogach, na których nie ma znaków, np. po ścieżkach w lesie.

Zobacz także:

Kary dla rowerzystów za jazdę po alkoholu - Warto wiedzieć

Rowerzysta dostanie mandat nie tylko wtedy, kiedy sam jeździ po drogach publicznych po pijanemu, ale też wtedy, gdy przewozi na swoim rowerze kogoś w stanie nietrzeźwości lub po spożyciu alkoholu - taka przysługa może go kosztować 150 zł. Pijanemu rowerzyście nie grożą za to konsekwencje jeśli prowadzi rower, bo jest wtedy uznawany za pieszego. Trzeba też pamiętać, że zatrzymany przez policję i zbadany alkomatem pijany rowerzysta nie może jechać rowerem, więc jego pojazd zostaje zabrany na parking policyjny, co kosztuje średnio 100 zł, a dodatkowo trzeba zapłacić za każdy dzień przechowywania roweru. Jednak najpoważniejszą i najtragiczniejszą w skutkach konsekwencją jazdy po pijanemu na rowerze może być spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, na przykład zabicie pieszego na chodniku. W takiej sytuacji rowerzysta, nawet jeśli ma OC, podlega odpowiedzialności karnej i cywilnej.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA