Mandat z fotoradaru za granicą

Niedługo ruszymy na wyczekane wakacje. Wiele osób spędzi je za granicą, a jako środek lokomocji wybierze samochód, bo tak w czasach pandemii jest najbezpieczniej. Przed wyjazdem warto jednak sprawdzić dopuszczalne prędkości na drogach i autostradach w krajach, przez które przejeżdżamy, by po powrocie nie spotkała nas niemiła niespodzianka - mandat z fotoradaru.

Znak D-51 fotoradar Shutterstock
Znak D-51 fotoradar, fot. shutterstock

Żeby poprawić bezpieczeństwo na drogach, zmniejszyć liczbę wykroczeń i wypadków, kraje Unii Europejskiej współpracują ze sobą już od dobrych paru lat, by ściągać kary od kierowców, którzy łamią prawo drogowe poza granicami swojego państwa. Kierowców do płacenia mandatów, które dostali za granicą, zobowiązują przepisy międzynarodowe, a egzekwowanie prawa i ściąganie należności krajom, w których wystawiono mandaty, ułatwiają specjalnie do tego powołane instytucje, m.in. CBE (Cross Border Enforcement), z którą współpracuje nasz CEPiK. Wymieniają się one informacjami o kierowcach i ich pojazdach, dzięki czemu można szybko ustalić dane właściciela samochodu i jego adres, na który jest przesyłany mandat za przekroczenie prędkości, np. w Niemczech, z wydrukiem z fotoradaru. Nie jest to wcale rzadka sytuacja, bo za granicą przestrzeganie przepisów jest traktowane o wiele bardziej surowo, a radary znajdują się również na autostradach, na których często obowiązują niższe limity prędkości niż w Polsce.

REKLAMA

Mandat z fotoradaru za granicą - Przedawnienie 

Wielu kierowców nie wypiera się złamania przepisów za granicą, mimo to ignoruje wezwanie do zapłaty, mając nadzieję, że mandat się przedawni i po prostu unikną kary. Bywa też tak, że dostają jedno wezwanie i po nim nie przychodzą kolejne przypominające, że mandat wciąż jest niezapłacony, więc zapominają o sprawie. Oczywiście, mandatów nikt nie lubi płacić, tych otrzymanych za granicą szczególnie, bo bywają słone, pytanie jednak, czy uniknięcie kary, pomijając fakt, że jest nieuczciwe, spowoduje konsekwencje, a jeśli tak, to jakie.

REKLAMA

REKLAMA

Mandat z fotoradaru za granicą - Formalności

Pismo z nakazem zapłaty mandatu i numerem konta, na który trzeba wpłacić pieniądze, powinno przyjść listem poleconym, w języku kraju, z którego pochodzi kierowca i powinno zawierać zdjęcie z fotoradaru potwierdzające złamanie przepisu. Jeśli któryś z tych warunków nie jest spełniony, można byłoby uznać, że wezwanie do zapłaty nie jest wiążące i zignorować je. Samo pismo nie daje też podstawy do egzekwowania mandatu, bo jest to możliwe tylko po wyroku polskiego sądu. Dzieje się tak wtedy, kiedy państwo, na terenie którego popełniono wykroczenie, zwróci się do kraju zamieszkania kierowcy ukaranego mandatem o wydanie takiego orzeczenia. Ważne tu jest, że sąd nie bada już zasadności nałożenia kary, tylko wydaje nakaz zapłaty, a kierowca nie może złożyć odwołania od decyzji sądu (może to zrobić tylko w kraju, w którym dostał mandat), a jedynie zażalenie. Jednak nawet jeśli uznamy, że mamy prawo z powodu uchybień formalnych nie płacić mandatu i nikt nas do tego w Polsce nie zmusi, mandat jest wciąż niezapłacony. Kierowca przy kolejnym pobycie w kraju, w którym złamał prawo, może zostać zatrzymany do rutynowej kontroli i przy okazji będzie musiał zapłacić zaległy mandat, w dodatku z odsetkami. Można też liczyć, i pewnie większość kierowców to robi, na przedawnienie. Trzeba jednak pamiętać, że każdy kraj ma własne przepisy i w każdym okres przedawnienia może być inny, dlatego warto to sprawdzić przed wyjazdem. Poza tym, nie wiadomo, jak zostaniemy potraktowani przez policjanta w razie kontroli, który nasze nazwisko znajdzie w bazie danych z informacją, że w przeszłości nie uregulowaliśmy mandatu.

Zdarza się również, że niezapłacone odsetki od mandatu przekazywane są firmie windykacyjnej. Ta zgłasza się do osoby, która nie zapłaciła mandatu i rozpoczyna proces windykacji. 

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA