Nie posiadasz AC a poniosłeś straty. Czy należy ci się odszkodowanie i kiedy

Żywioły, kradzież samochodu, zderzenie ze zwierzęciem, najechanie na dziurę w drodze, czy plamę oleju to sytuacje, w których masz szansę uzyskać rekompensatę poniesionych strat pomimo braku polisy AC, ale nie będzie to łatwa procedura.

Ubezpieczenie AC Shutterstock
Ubezpieczenie AC

Jedynym i najlepszym zabezpieczeniem przed skutkami nieprzewidywalnych zdarzeń jest wykupienie ubezpieczenia AC lub Mini AC. Mini AC to dodatkowe dobrowolne ubezpieczenie, które nie ma tak szerokiego zakresu jak pełne AC, ale chroni kierowcę w sytuacjach, w których właściciel ubezpieczonego auta nie zawinił, a mimo to może ponieść duże szkody finansowe. Na przykład w razie:
• kradzieży samochodu,
• działania sił żywiołów (również ich bezpośredniego działania, np. uderzenia pioruna czy gradu),
• najechania na plamę oleju lub dziurę w drodze i uszkodzenia samochodu
• oraz w wyniku zderzenia ze zwierzęciem, kiedy wybiegnie ono nagle na drogę

REKLAMA

Jednak nie każdy może sobie na dodatkowe ubezpieczenie pozwolić, a niespodziewane wypadki przydarzają się mu tak samo, jak innym kierowcom. Wybraliśmy kilka sytuacji, w których AC ratuje poszkodowanego kierowcę, a tego, który go nie ma, przyprawia o duży stres, i podpowiadamy, jak spróbować uzyskać odszkodowanie.
Bo mimo braku AC nie wszystko stracone, można dochodzić swoich praw i domagać się rekompensaty od instytucji, które zawiniły. Jest to droga dla upartych i cierpliwych i niestety nie gwarantuje sukcesu, bo bardzo trudno udowodnić winę instytucjom, z którym mielibyśmy podjąć walkę, ale próbować warto.

Trzeba jednak pamiętać, że musimy spełnić odpowiednie warunki, żeby starać się o odszkodowanie:
• jeździć zgodnie z przepisami, ponieważ złamanie prawa będzie podstawą do odmowy lub obniżenia wysokości odszkodowania
• bardzo dokładnie udokumentować wypadek
• szkodę zgłosić w przewidzianym na to terminie.

Dlatego nie traćmy zimnej krwi, tylko od razu zróbmy pełną dokumentację zdjęciową miejsca zdarzenia, zadbajmy o świadków i wezwijmy odpowiednie służby, które sporządzą raport potwierdzający, że doszło do szkody.

 

REKLAMA

REKLAMA

Była wichura i drzewo spadło na Twoje auto

Wichury są coraz częstszym zjawiskiem w Polsce, a w ich wyniku dochodzi do dużych zniszczeń, również samochodów. Co więc możemy zrobić, jeśli trafiło akurat na nasze auto? Jeśli nie zaparkowaliśmy go tam, gdzie jest zakaz, i uważamy, że do zdarzenia doszło w wyniku zaniedbań właściciela posesji lub terenu, bo np. drzewo było spróchniałe albo niezabezpieczone, a właściciel o tym wiedział i nic z tym nie zrobił, mamy podstawy, żeby domagać się od niego odszkodowania na mocy Kodeksu Cywilnego (art. 415 "Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia."). Jeśli właściciel nieruchomości wykupił OC w życiu prywatnym, jest szansa uzyskać odszkodowanie od jego towarzystwa ubezpieczeniowego. Jeśli natomiast dowiedzie, że nic nie wskazywało na to, że drzewo może się złamać, nie dostaniemy pieniędzy, bo jest to rodzaj zdarzenia, którego nikt nie mógł przewidzieć.

Plama oleju na drodze

Jeśli wpadniemy w poślizg, bo na drodze była niesprzątnięta plama oleju, możemy domagać się odszkodowania od zarządcy drogi, do którego obowiązków należy dbanie o jej stan. Trzeba jednak wiedzieć, że ponosi on odpowiedzialność wtedy, jeśli został poinformowany o wycieku oleju, a mimo to go nie usunął. Jeśli już przystąpił do oczyszczania nawierzchni i w tym czasie doszło do wypadku, z uzyskaniem odszkodowania może być problem. Ale w tym przypadku poszkodowany ma jeszcze jedną drogę − jeśli jest możliwe ustalenie, kto jest właścicielem auta, z którego doszło do wycieku, można spróbować uzyskać odszkodowanie od jego ubezpieczyciela.

Dziura w drodze

Jeśli uszkodzimy samochód, wjeżdżając na dziurę w drodze, która była nieoznaczona i niezabezpieczona, to podobnie jak w wypadku poślizgu spowodowanego plamą oleju mamy podstawy, by ubiegać się o odszkodowanie od zarządcy drogi. Musimy mu jednak wykazać niedbalstwo i przedłożyć dokumentację zawierającą zdjęcia oraz notatkę sporządzoną przez policję lub straż miejską potwierdzającą, że doszło do zdarzenia. Zarządca ma na wydanie decyzji 30 dni, jeśli będzie ona dla nas niekorzystna, mamy prawo się od niej odwołać, a jeśli i to nic nie da, wszcząć postępowanie na mocy Kodeksu Cywilnego, bo również one mają zastosowanie w tym przypadku. Tu warto wspomnieć, że zarządca drogi ponosi odpowiedzialność nie tylko za szkody majątkowe, czyli uszkodzenie auta, ale również szkody osobowe, czyli uszczerbek na zdrowiu poszkodowanych osób.

Na auto spadł lód z dachu budynku lub element elewacji

Właściciele domów i zarządcy nieruchomości mają obowiązek dbać o ich stan techniczny, a także usuwać z nich lód i śnieg, co oznacza, że odpowiadają finansowo, jeśli w wyniku ich zaniedbań z dachu spadnie lód lub oderwie się rynna i spadną na samochód, doprowadzając do jego uszkodzenia. Jeśli właściciel nie poczuwa się do tej odpowiedzialności, musi wykazać, że powstała szkoda nie jest wynikiem braku należytej konserwacji nieruchomości. Jeśli nie jest w stanie tego zrobić, można domagać się zwrotu kosztów naprawy auta lub leczenia ludzi, jeśli zostali zranieni. Jeśli właściciel nieruchomości ma wykupione OC w życiu prywatnym, można próbować uzyskać odszkodowanie od jego ubezpieczyciela.

Ubezpieczenie ACShutterstock
Ubezpieczenie AC

Zderzenie ze zwierzęciem, które wbiegło na drogę

Takich przypadków rocznie notuje się bardzo dużo. Kierowca ma w takiej sytuacji dwa wyjścia, w zależności od okoliczności wypadku. Jeśli na drogę wbiegło łowne zwierzę podczas zorganizowanego przez koło łowieckie polowania, można skierować roszczenia do niego lub do nadleśnictwa, na terenie którego polowanie się odbywało. Jeśli natomiast do zdarzenia doszło na drodze, na której zarządca nie ustawił znaku A-18b ("uwaga, dzikie zwierzęta"), a znak powinien się na niej znajdować, bo jest to miejsce, w którym notuje się wiele takich zdarzeń albo wiadomo, że jest miejscem często uczęszczanym przez zwierzęta leśne, to o odszkodowanie należy wystąpić do zarządcy drogi.

 

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

 

REKLAMA