[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

Od kiedy korytarz życia i jazda na suwak? Znamy datę

Obowiązek jazdy na suwak i tworzenie korytarza życia wchodzą w życie już na początku grudnia. Znamy dokładną datę.

Korytarz życia na autostradzie Korytarz życia na autostradzie, fot. Jarretera / Shutterstock.com

Dokładnie 14 listopada została opublikowana nowelizacja ustawy - Prawo o ruchu drogowym, wprowadzająca przepisy dotyczące tworzenia drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak. Nowe przepisy, przygotowane przez Ministerstwo Infrastruktury, zaczną zatem obowiązywać od dnia 6 grudnia 2019 r.

Przepisy ustawy wprowadzają jednoznaczne zasady zachowania kierowców w dwóch istotnych dla bezpieczeństwa i płynności ruchu drogowego sytuacjach:

  • gdy zachodzi potrzeba umożliwienia służbom ratowniczym szybkiego dotarcia na miejsce zdarzenia drogowego,
  • gdy występuje zwężenie drogi ograniczające liczbę dostępnych pasów.

- W sytuacji zagrożenia życia na drodze ważna jest każda sekunda. Zależy nam, by kierowcy wiedzieli, jak należy tworzyć korytarze życia, żeby odpowiednie służby mogły jak najszybciej dotrzeć do poszkodowanych – powiedział minister infrastruktury, przewodniczący Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Andrzej Adamczyk.

Nowe rozwiązania są zbliżone do sprawdzonych od lat przepisów funkcjonujących w wielu krajach Europy. Zmiany ustawowe są wynikiem działań zapisanych w Programie realizacyjnym na lata 2018-2019 do Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020, za który odpowiedzialna jest Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

Wcześniejsze założenia mówiły o tym, że najpierw w życie wejdą przepisy związane z korytarzem życia, a jazda na suwak dopiero po 60 dniach od publikacji w Dzienniku Ustaw. Chciano w ten sposób uniknąć chaosu. Wygląda jednak na to, że obie regulacje wejdą w życie jednocześnie, bowiem jak czytamy w sprawozdaniu Komisji Infrastruktury, nowym terminem dla obu przepisów jest właśnie 21 dni od opublikowania w Dzienniku Ustaw.

Zobacz także: nowe przepisy dotyczące policyjnych kontroli

REKLAMA

REKLAMA

Korytarz życia Korytarz życia, źródło:legislacja.rcl.gov.pl

Jak tworzyć korytarz życia?

Korytarz życia to pojęcie do niedawna obce większości kierowców w naszym kraju, powoli wchodzące jednak w zwyczaj. Na Zachodzie takie rozwiązanie jest już znane od wielu lat. W ostatnim czasie w Polsce kierowcy przekonują się do skuteczności tworzenia korytarza życia i coraz częściej stosują te zasady.

Niestety wciąż zbyt wielu korzysta z udrożnionej środkiem jezdni, zawracając i jadąc pod prąd do najbliższego zjazdu, co nie tylko stwarza zagrożenie, ale blokuje dojazd służbom ratowniczym. Policja surowo karze takie przypadki, które są uwieczniane dzięki wideorejestratorom, z których powszechnie korzystamy.

Przejdźmy jednak do korytarza życia i zasad jego tworzenia. Jak to wygląda w praktyce? W projekcie ustawy czytamy:

„W warunkach zwiększonego natężenia ruchu pojazdów utrudniającego swobodny przejazd pojazdu uprzywilejowanego, w szczególności pojazdu służb ratowniczych, kierujący pojazdem...”

I tu podana jest instrukcja tworzenia korytarza życia.

„Poruszający się lewym pasem ruchu, na jezdni z dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku, jest obowiązany do usunięcia się z drogi pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej lewej krawędzi pasa ruchu, a poruszający się prawym pasem ruchu jest obowiązany do usunięcia się z drogi pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej prawej krawędzi pasa ruchu, celem umożliwienia swobodnego przejazdu pojazdu uprzywilejowanego.”

Czyli sytuacja prosta. Są dwa pasy ruchu, pojawia się zator, kierowca z prawego pasa zjeżdża maksymalnie do prawej, na pas awaryjny jeśli taki jest, a kierowca z pasa lewego „przytula” się do lewej krawędzi. A co jeśli pasy są trzy lub więcej? To też ujęto w ustawie.

„Poruszający się skrajnym lewym pasem ruchu, na jezdni z więcej niż dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku, jest obowiązany do usunięcia się z drogi pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej lewej krawędzi pasa, a poruszający się pasami sąsiednimi po prawej stronie ruchu są obowiązani do usunięcia się z drogi pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej prawej krawędzi pasów, celem umożliwienia swobodnego przejazdu pojazdu uprzywilejowanego.”

Czyli robimy tak, jak w większości krajów europejskich, gdzie kwestia ta jest już uregulowana. Jadąc lewym pasem, zjeżdżamy maksymalnie w lewo. Jadąc każdym innym niż lewy pasem, zjeżdżamy maksymalnie w prawo. Korytarz życia tworzony jest więc między skrajnym lewym pasem, a pozostałymi.

Przepisy wyraźnie mówią przy tym, że „w przypadkach, o których mowa powyżej, kierujący pojazdem poruszający się skrajnym pasem ruchu może wjechać na pobocze lub pas rozdzielający.” Nie obchodzi nas więc wtedy ciągła linia oddzielająca pas awaryjny czy pobocze.

Zobacz także: nowy Volkswagen Golf - wszystko, co musisz o nim wiedzieć

REKLAMA

Jazda na suwak Jazda na suwak, źródło: legislacja.rcl.gov.pl

Jak jeździć na suwak – zasady

Ustawa wprowadza też zasady jazdy w sytuacji, kiedy jeden lub więcej pasów ruchu ulega zwężeniu i konieczna jest zmiana pasa. Obecnie nie ma nakazu przepuszczania aut ze zwężających się pasów, są jedynie znaki sugerujące takie rozwiązanie.

Choć te zasady też powoli wchodzą polskim kierowcom w nawyk, wciąż brakowało prawnego zapisu, który ukróciłby zjawisko „szeryfowania”, czyli blokowania kończącego się pasa nieraz na kilkaset metrów, a nawet parę kilometrów przed jego końcem.

Jak ma wyglądać prawidłowa jazda na suwak, czytamy w dokumencie:

„Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony, z wyjątkiem ust. 4a i 4b.”

I właśnie o te podpunkty chodzi.

„4a. W przypadku, gdy nie istnieje możliwość ciągłej kontynuacji jazdy pasem ruchu na jezdni z więcej niż jednym pasem ruchu w tym samym kierunku jazdy, z powodu wystąpienia utrudnienia na tym pasie lub zanikania tego pasa, kierujący pojazdem poruszającym się sąsiednim pasem ruchu jest obowiązany, bezpośrednio przed miejscem wystąpienia utrudnienia lub miejscem zanikania pasa, umożliwić kierującemu pojazdem znajdującym się na takim pasie ruchu zmianę tego pasa na sąsiedni po którym istnieje możliwość ciągłej kontynuacji jazdy. Manewr zmiany pasa ruchu powinien następować w sposób pojedynczy i naprzemienny.”

Innymi słowy – trzeba wpuścić auto jadące sąsiednim, zanikającym pasem, na samym końcu, przy zwężeniu, robiąc to na zakładkę. Jeden samochód z lewego pasa, jeden z prawego, itd. A co w rzadkiej, ale możliwej sytuacji, kiedy są trzy pasy i jednocześnie zanikają dwa skrajne? O tym mówi podpunkt 4b.

„4b. W przypadku, gdy nie istnieje możliwość ciągłej kontynuacji jazdy zarówno lewym jak i prawym skrajnym pasem ruchu na jezdni z więcej niż jednym pasem ruchu w tym samym kierunku jazdy z powodu utrudnień na tych pasach lub ich zanikania, przepis ust. 4a stosuje się odpowiednio, z tym że kierujący pojazdem znajdującym się na skrajnym prawym pasie ruchu ma pierwszeństwo przed kierującym pojazdem znajdującym się na lewym skrajnym pasie ruchu.”

Znaczy to tyle, że jadąc pasem, który nie zanika, na samym końcu, przy zwężeniu, wpuszczamy najpierw auto z prawego pasa, następnie z lewego, a potem jedziemy my. Auto za nami robi analogicznie – najpierw prawy pas, potem lewy, następnie auto ze środkowego pasa.

Zobacz także: nowy Mitsubishi ASX wchodzi do salonów

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij