REKLAMA

Olej mineralny – kiedy warto go stosować?

Czy olej mineralny należy stosować jedynie w samochodach o sporym przebiegu? Pytania i odpowiedzi.

Olej mineralny - czy warto? Olej mineralny - czy warto?

Olej silnikowy jest najważniejszym płynem eksploatacyjnym w samochodzie – odpowiada za poprawne działanie jednostki napędowej, smarowanie jej elementów i ich chłodzenie, a przy okazji także za czyszczenie wnętrza silnika. Żeby rozpocząć rozmowę o przewadze jednego oleju nad innym trzeba przypomnieć sobie z czego tak naprawdę składa się olej i co oznaczają jego poszczególne parametry. Najważniejszym elementem oleju jest tzw. baza olejowa, która składa się na około 80% jego objętości i wpływa na wiele cech końcowego produktu. W najbardziej ogólnym podziale rozróżnia się się bazę mineralną oraz bazę syntetyczną lub ich miks – bazę półsyntetyczną.

Kup magazyn "auto motor i sport" 30% taniej!

REKLAMA

Olej mineralny - pięć rodzajów bazy:

  • I. Powstają przy destylacji ropy naftowej. Mogą pracować w temperaturze 0-50 stopni Celsjusza, więc w pojedynkę nie są wykorzystywane w olejach silnikowych.
  • II. Również powstają przy destylacji ropy, ale są dodatkowo poddawane uszlachetnieniu; są bardziej odporne na utlenianie.
  • III. Powstają podczas wielokrotnego procesu tzw. hydrokrakingu, czyli oddziaływania na olej wysoką temperaturą (od 250 do 450 °C) i wodorem pod ciśnieniem do 30 MPa.
  • IV. To syntetyczne bazy zwane PAO, czyli polialfaolefinami – są produkowane w procesie syntetyzacji. Baza ta charakteryzuje się szerszym zakresem temperatur pracy, a szczególnie wysoką odpornością na bardzo niskie i bardzo wysokie temperatury. 
  • V. To estry i mieszaniny syntetyczne, które nie mieszczą się w pozostałych kategoriach. Są bardzo stabilne temperaturowo, ale są słabymi rozpuszczalnikami dodatków uszlachetniających, więc musza być mieszane z innymi bazami.

Chociaż podział jest bardziej skomplikowany, można uznać, że grupy I i II są zazwyczaj zaliczane do baz mineralnych, grupa III do półsyntetycznych, natomiast pozostałe – do syntetycznych.

Olej mineralny – Dodatki uszlachetniające

Cechy oleju w dużej mierze zależą też od zastosowanych w nim dodatków uszlachetniających, a nie tylko samej bazy olejowej. W oleju może znajdować się nawet 40 różnych dodatków, które stanowią do 20% objętości oleju silnikowego i zalicza się do nich m.in:

  • Dyspersanty, czyli dodatki pozwalające utrzymać cząstki sadzy zawieszone w oleju, co niweluje ryzyko łączenia się sadzy w większe skupiska, oddziaływujące negatywnie na wnętrze silnika.
  • Modyfikatory lepkości: są to zazwyczaj łańcuchy polimerowe, których zadaniem jest stabilizowanie lepkości oleju i zwiększanie jego odporności na pracę w wysokich temperaturach.
  • Depresatory: zapewniają właściwą płynność oleju przy niskich temperaturach.
  • Emulgatory, czyli substancje wiążące cząsteczki wody i odprowadzające ją na zewnętrz układu.
  • Przeciwutleniacze: zapobiegają szkodliwemu dla silnika utlenianiu się formulacji olejowej.
  • Dodatki antykorozyjne: neutralizują substancje kwasopodobne, które sprzyjają korozji elementów wewnętrznych silnika.

Olej mineralny – Dlaczego silniki wymagają raczej oleju syntetycznego?

Ze względu na naturalne pochodzenie bazy olejowej, olej mineralny nie ma tak wysokiej jakości i tak powtarzalnych parametrów jak olej syntetyczny. Jest od niego co prawda tańszy, ale dzisiaj ze świecą szukać nowych samochodów, w których stosuje się taki olej. Dlaczego? Są ku temu dwa powody – surowe normy emisji spalin oraz wyżyłowana charakterystyka nowych silników.

Zacznijmy od tych pierwszych. Żeby silnik zużywał mniej paliwa i emitował do atmosfery mniej szkodliwych substancji, musi szybko się rozgrzewać i mieć jak najniższe opory pracy. Właśnie to zapewniają nowoczesne oleje syntetyczne, które są znacznie bardziej płynne, więc szybciej docierają do wszystkich zakątków silnika i stawiają mniejsze opory. Nie ma też silników idealnie uszczelnionych, więc spalają one nawet minimalne ilości oleju – bardzo ważne jest więc, żeby nie zawierały one szkodliwych substancji, które mógłby dostawać się do atmosfery, np. popiołów. W tym przypadku olej syntetyczny jest zwyczajnie lepszy.

Drugim powodem stosowania olejów syntetycznych są trudne warunki, w jakich pracują dzisiejsze silniki. Małe i turbodoładowane silniki mają bardzo wysoką emisję ciepła, a przez niewielką ich pojemność i dla ograniczenia masy stosuje się mniejsze miski olejowe – to sprawia, że olej ma bardzo trudne zadanie, odprowadzania ciepła z elementów silnika. Takie auta wymagają właśnie bezpiecznych olejów o wysokiej klasie lepkości, ale dość wodnistych, zapewniających dobre właściwości smarujące nawet w skrajnych temperaturach. To samo dotyczy turbosprężarki, która pracuje pod dużym obciążeniem i wymaga stosowania wysokiej jakości oleju. Syntetycznego, nie mineralnego.

Olej mineralny – dla kogo?

Do 100 tys. km stosujemy olej syntetyczny, do 200 tys. km olej półsyntetyczny, a powyżej tej granicy już tylko mineralny. Takie prawdy głoszą internetowe mądrości. Nie zawsze jest to jednak zgodne z prawdą. Zgadza się fakt, że oleje mineralne zawierają mniej tzw. dodatków czyszczących, więc nie wypłukują z silnika osadów tak bardzo jak oleje syntetyczne – a właśnie te osady, w przypadku zużytych silników w starszych samochodach, często pomagają w zachowaniu szczelności silnika. To samo dotyczy samych materiałów uszczelniających silniki w starszych autach – lepiej współpracują one z olejami mineralnymi, więc mogą zabezpieczać przed powstawaniem wycieków. Mogą, ale wcale nie musza.

Stosowanie oleju mineralnego o gorszych właściwościach, szczególnie w samochodach z cześciowo zużytym silnikiem, może prowadzić do jego wcześniejszego, całkowitego zużycia. Eksperci podkreślają, że ryzyko wystąpienia wycieków jest niewielkie, za to przy stosowaniu oleju mineralnego powstaje ryzyko zatkania magistrali olejowej, właśnie przez niskie właściwości czyszczące tego oleju.

Dla kogo jest więc olej mineralny? Z pewnością powinno się go wlewać do silników, do których stosowanie oleju mineralnego zaleca producent. I takich, których silnik od zawsze pracował z olejem mineralnym. Mowa tutaj raczej o starszych samochodach, sprzed 20 czy 30 lat. Nowocześniejsze silniki, nawet jeśli producent zalecał inaczej (oleje syntetyczne nie były kiedyś tak popularne) zazwyczaj bezproblemowo pracują na oleju półsyntetycznym, a nawet syntetycznym. Eksperci twierdzą również, że stosować olej mineralny można wtedy, kiedy poleci nam to doświadczony warsztat – kiedy po oględzinach specjalista uzna, że silnik jest zużyty albo ma wycieki i akurat w tej sytuacji skorzystanie z oleju mineralnego będzie lepsze, można to zrobić.

Zobacz też: 
- Testujemy hybrydową Skodę Superb
- Nowe Alpine, czyli BMW M3 jako kombi z silnikiem diesla
- Test: Peugeot 208, Opel Corsa, Ford Fiesta czy Renault Clio?

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA