[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.5

Opony całoroczne – czy są bezpieczne?

Opony całoroczne, czy też wielosezonowe, to temat powracający każdej jesieni i na wiosnę. Czy takie ogumienie zapewni odpowiedni poziom bezpieczeństwa?

Opona wielosezonowa Opona wielosezonowa, fot. Shutterstock

Wraz z nastaniem pierwszych jesiennych chłodów i przymrozków, kierowcy przypominają sobie o konieczności zmiany opon na zimowe. Wtedy też pojawia się nierzadko pytanie, czy nie lepiej kupić komplet opon wielosezonowych i zaoszczędzić czas oraz pieniądze potrzebne na „przekładkę” w zakładzie wulkanizacyjnym?

Odpowiedź na to pytanie, wbrew pozorom, nie jest jednoznaczna. Wiele zależy bowiem od producenta i modelu ogumienia, od stanu opon które czekają na ewentualny montaż czy wreszcie od stylu jazdy, pokonywanych dystansów, a nawet miejsca zamieszkania.

Opony całoroczne – co to oznacza?

Wielu kierowców w poszukiwaniu oszczędności decyduje się na wybór opon całorocznych, które nie są ani zbyt twarde zimą, ani zbyt miękkie latem. Ich bieżnik ma budowę łączącą cechy opon zimowych, a więc liczne nacięcia, z pełnymi klockami bieżnika opony letniej.

Inna jest też mieszanka, z której wykonany jest bieżnik. Jak wiadomo, poniżej granicznej temperatury 7 stopni Celsjusza opona letnia staje się bardzo twarda i nawet przy braku śniegu nie zapewnia odpowiedniego poziomu przyczepności w mroźne dni.

Zobacz także: Mitsubishi Eclipse Cross - dobry na każdej drodze?

REKLAMA

REKLAMA

Z kolei ogumienie zimowe ma optymalne okienko temperaturowe właśnie poniżej tych granicznych 7 stopni. Mieszanka w oponach zimowych jest odpowiednio bardziej miękka, by nawet przy solidnym mrozie zapewnić możliwie najlepszą przyczepność. Z kolei w wysokich, letnich temperaturach, będzie zbyt miękka, co nie tylko doprowadzi do szybszego zużycia, ale przede wszystkim nie zapewni dobrej przyczepności.

Opona wielosezonowa ma za zadanie połączyć wszystkie te cechy i spełnić wymagania stawiane jednocześnie oponom letnim i zimowym. W lecie dać dobrą stabilność i odpowiednią twardość, z kolei w zimie pozwolić na odprowadzanie błota pośniegowego i wody, przy zachowaniu elastyczności mieszanki.

Jak to z kompromisami bywa, trzeba się liczyć z tym, że ogumienie całoroczne nigdy nie będzie tak dobre, jak dedykowane dla właściwej pory roku. Potwierdzają to nasze testy opon wielosezonowych, które niejednokrotnie przeprowadzaliśmy.

Zdarzało się oczywiście, że w poszczególnych konkurencjach opona całoroczna renomowanej marki notowała nieco lepsze wyniki niż opona sezonowa, dobrana do warunków, ale wtedy z reguły w innych konkurencjach wypadała znacznie słabiej.

Warto więc pamiętać, że najlepsza opona wielosezonowa nie będzie tak dobra zimą, jak „prawdziwa” opona zimowa, ani tak skuteczna latem, jak opona przeznaczona na lato. Chodzi tu właśnie o kompromis.

Zobacz także: nowe przepisy dotyczące policyjnych kontroli

REKLAMA

Opony całoroczne – dla kogo?

Opony całoroczne wybierane są często ze względu na oszczędności. Unikamy wówczas sezonowego przekładania opon, co wiąże się z wydatkiem rzędu średnio 80-130 złotych dwa razy do roku. Warto jednak pamiętać, że wraz ze zużyciem ogumienia, wypadałoby je chociaż raz w roku oddać do wyważenia.

Jeśli chodzi o koszty, trzeba też pamiętać, że opony całoroczne są zawsze droższe od przeznaczonych na jeden rodzaj sezonu, a korzystanie z nich przez cały rok, a także bardziej miękka mieszanka, sprawiają że zużywają się one odpowiednio szybciej.

Może się zatem okazać, że w przypadku popularnych rozmiarów oszczędności po kilku latach korzystania nie odnotujemy albo będą one niewielkie.

Czy to oznacza, że opony całoroczne są zupełnie niewarte uwagi? Absolutnie nie. Są bowiem sytuacje, w których sprawdzą się one doskonale.

Opony wielosezonowe warto rozważyć, kiedy codzienna jazda ogranicza się do poruszania po mieście, gdzie śnieg zobaczyć można najwyżej na osiedlowych uliczkach. Będą one też dobre dla mieszkańców rejonów kraju, gdzie zimy są wyjątkowo łagodne czy dla osób, które nie będą poruszać się zimą po terenach górskich, gdzie śnieg jest codziennością.

Z kolei o oponach całorocznych lepiej zapomnieć, kiedy styl jazdy kierowcy jest agresywny i dynamiczny, wymagający najlepszej możliwej przyczepności tak zimą, jak i latem na suchej nawierzchni. Również wtedy, kiedy przewidujemy częstsze zimowe wypady za miasto.

Zobacz także: znamy cenę elektrycznego Volkswagena ID.3

REKLAMA

REKLAMA

Opona całoroczna czy zimowa - podsumowanie

Jeżeli zatem nie pokonujemy dużych tras, jeździmy raczej po mieście i nie planujemy zimowych wypadów w góry, decyzja o montażu wielosezonowych gum będzie rozsądna. Przy czym ze względu na uniwersalny charakter takiego ogumienia kierowca musi zdawać sobie sprawę z ich słabości – latem, zwłaszcza w deszczu, przyczepność będzie gorsza niż opony letniej o podobnej głębokości bieżnika, natomiast zimą nie można oczekiwać trakcji porównywalnej z „zimówką”.

Tu warto też skalkulować realne koszty – opony całoroczne są zazwyczaj nieco droższe od letnich czy zimowych, a ich całoroczne użytkowanie sprawi, że zużyją się znacznie szybciej. Może warto wybrać wtedy dwa komplety nowych opon sezonowych, nawet jeśli mówimy o budżetowych, ale renomowanych markach.

Jest jeszcze jedna, bardziej techniczna porada. Decyzję o zakupie opony całorocznej najlepiej podjąć jest przed sezonem zimowym. Wówczas przez najbliższe jesienno-zimowe miesiące korzystać będziemy z pełnej głębokości bieżnika, co zwiększy bezpieczeństwo jazdy.

Zobacz także: szukasz samochodu? Tu znajdziesz najlepsze oferty

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij