Problemy z oponami - za co policja zatrzyma dowód rejestracyjny?

Zły stan ogumienia, niewłaściwie zamontowane lub źle dobrane opony to pierwsze z brzegu przypadki, w których kierowca dostanie mandat, a dowód rejestracyjny może zostać zatrzymany.

Zużyta opona fot. Shutterstock
Zużyta opona

Policjant może podczas rutynowej kontroli sprawdzić stan opon. Na pytanie, czy funkcjonariusz może zatrzymać dowód rejestracyjny samochodu ze względu na stan lub rodzaj ogumienia, trzeba odpowiedzieć "tak". Poniżej przedstawiamy kilka przypadków, w których nietrudno o mandat (od 20 do 500 złotych) lub nawet utratę dowodu rejestracyjnego.

REKLAMA

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Głębokość bieżnika

Pierwsza rzecz, którą policjant na pewno zauważy przy rutynowej kontroli, to głębokość bieżnika. Jazda na mocno zużytych oponach jest skrajnie nieodpowiedzialna, bo opony o minimalnej grubości bieżnika zachowują się na mokrej drodze nieobliczalnie, nie radząc sobie z odprowadzeniem nawet niewielkich ilości wody.

Po drugie, zgodnie z przepisami, minimalna głębokość bieżnika to 1,6 milimetra. Mówi o tym wskaźnik TWI, czyli krótko mówiąc, zgrubienie w bieżniku, które zrównane z powierzchnią opony oznacza, że nie nadaje się ona do dalszego użytkowania.

Za jazdę na łysych oponach kierowca może dostać mandat karny do 500 złotych, a dowód rejestracyjny zostanie zatrzymany do momentu usunięcia usterki, czyli wymiany opon na właściwe.

Pęknięcia, wybrzuszenia

Policjant zakwestionuje bezpieczeństwo opon i zatrzyma dowód, jeśli zauważy ich poważne uszkodzenie. Do takich zaliczyć trzeba widoczne pęknięcia, wybrzuszenia, nie mówiąc o wystającej osnowie czy głębokich przecięciach, zwłaszcza na barkach opon. Takie ogumienie stanowi zagrożenie, bo jeśli eksploduje przy dużej prędkości, wypadek jest niemal nieunikniony.

Różne modele opon na jednej osi

Zdarza się, że samochód ma założone dwa komplety opon różniących się modelem. To dopuszczalne, ale pod jednym warunkiem - że na kołach jednej osi model i rozmiar opon będzie identyczny. W przypadku zamontowania dwóch różnych opon z przodu lub dwóch różnych z tyłu, albo w ogóle czterech różnych opon, kierowcy grozi zatrzymanie dowodu rejestracyjnego. Nie ma znaczenia, czy opony są nowe, w idealnym stanie i z najwyższej półki. Mają być identyczne - przynajmniej na każdej z osi.

Oczywiście, jest jeden wyjątek. Koło zapasowe, tzw. dojazdówka. Jak sama jednak nazwa wskazuje, służy ono do "dojazdu", czyli udania się do najbliższego punktu wulkanizacyjnego, gdzie przebitą oponę można naprawić lub kupić nową w przypadku nienaprawialnego uszkodzenia.

Opony z kolcami

W Polsce jazda na oponach z kolcami jest zabroniona i nawet najcięższe zimowe warunki nie uprawniają do korzystania z nich. W przypadku przyłapania przez policję, kierowca straci dowód rejestracyjny.

Przypomnijmy, że polskie przepisy nie dopuszczają również do ruchu po drogach publicznych opon sportowych bez bieżnika, tzw. slicków.

 

REKLAMA

REKLAMA

Szerokie opony

Zgodnie z polskim prawem, koła i opony nie mogą wystawać poza obrys samochodu. Dlatego też tuningując pojazd trzeba na to zwrócić uwagę. Dotyczy to również samochodów terenowych. Wyjściem z sytuacji jest oczywiście stosowanie ogumienia o odpowiedniej szerokości lub też poszerzenie nadkoli.

Co zrobić po zatrzymaniu dowodu rejestracyjnego?

Od października 2018 roku polscy kierowcy nie muszą mieć przy sobie ani dowodu rejestracyjnego, ani potwierdzenia polisy OC, ponieważ do wszystkich tych informacji funkcjonariusze mają dostęp podczas kontroli - korzystając z bazy CEPiK. Co w takiej sytuacji, w przypadku zatrzymania dowodu rejestracyjnego, kiedy samochód nie spełnia wymagań dotyczących stanu technicznego? Tutaj zmienił się również sposób egzekwowania tego wymogu, bo dotychczas dowód zatrzymywany był fizycznie.

Teraz, tzn. od 1 października 2018 roku, w przypadku gdy pojazd nie spełnia wymagań ochrony środowiska, zagraża bezpieczeństwu lub porządkowi ruchu drogowego, uprawniony do tego organ odnotuje zatrzymanie dokumentu w systemie informatycznym. Informacja ta, o zatrzymaniu dokumentu, zostanie dalej przekazana do Centralnej Ewidencji Pojazdów, a kierujący otrzyma, tak jak dotychczas, odpowiednie pokwitowanie. Zwrot dokumentu, z wpisem do systemu, będzie mógł odnotować zarówno organ, który go wydał – np. urząd miasta, jak i dowolna jednostka w ramach podmiotu, który go zatrzymał.

Co istotne, jeśli zatrzymania dokonał policjant, "elektronicznego" zwrotu dokonać może tylko policja, ale już nie np. Inspekcja Transportu Drogowego - i odwrotnie. Dowód nie jest też automatycznie odblokowany w systemie przez Stację Kontroli Pojazdów.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA