[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Rejestracja samochodu w 2020 roku. Zmiany i kary

Z dniem 1 stycznia 2020 roku w życie wchodzą nowe przepisy dotyczące rejestracji samochodów oraz związane z tym kary, sięgające nawet 1000 złotych.

Tablice rejestracyjne Tablice rejestracyjne, fot. Shutterstock

W największym skrócie zmiany, które czekają nas od 1 stycznia 2020 roku, polegają na wprowadzeniu obowiązku rejestracji samochodu zakupionego po 1 stycznia w ciągu 30 dni pod groźbą kary pieniężnej w wysokości 1000 złotych. Zajrzyjmy jednak w szczegóły.

Rejestracja samochodu w 30 dni

Nawet 1000 złotych kary zapłaci właściciel samochodu, który w terminie 30 dni nie zarejestruje lub nie wyrejestruje swojego auta. Ministerstwo Środowiska przygotowało zmiany w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Choć wydaje się, że „czystość i porządek w gminie” są zupełnie niezwiązane z samochodami i motoryzacją, wnikliwa lektura zapisów ustawy pokazuje, że jest zupełnie inaczej.

Jak się bowiem okazuje, zmiany wprowadzą również nowe zapisy w prawie o ruchu drogowym, a konkretnie mówiąc, przewidują surowe sankcje nakładane na kierowców, którzy nie dopełnią swoich obowiązków związanych z zarejestrowaniem lub też wyrejestrowaniem samochodu.

Zobacz także: nowe przepisy dotyczące policyjnych kontroli

REKLAMA

REKLAMA

Jakie kary obowiązują obecnie?

Okazuje się, że mało kto ma świadomość istniejącego przed 1 stycznia 2020 roku stanu rzeczy, który również nakładał obowiązek rejestracji auta, tyle że nie było narzędzia do skutecznej egzekucji tego przepisu.

Zapisu w art. 97 kodeksu wykroczeń mówi bowiem o tym, że właściciel wykraczający przeciwko zapisom Prawa o ruchu drogowym lub przepisom wydanym na jej podstawie podlega karze grzywny do 3000 złotych. W tym ogólnym zbiorze wykroczeń zawiera się również niedopełnienie ustawowego obowiązku związanego z rejestracją aut.

Wprowadzane zmiany z jednej strony obniżą więc wysokość ewentualnej kary, ale z drugiej wprowadzą możliwość karania nie tylko osób fizycznych, jak do tej pory, ale i przedsiębiorców. Poza tym precyzyjne zapisy umożliwią służbom skuteczniejsze egzekwowanie kar.

Zobacz także: korytarz życia i jazda na suwak już obowiązkowe

REKLAMA

Kolejki w urzędach

Przez sporą część grudnia w wydziałach komunikacji tworzyły się ogromne kolejki tych, którzy mylnie interpretowali nowe przepisy i chcieli zdążyć przed 1 stycznia z zaległą rejestracją swojego pojazdu dla uniknięcia wysokiej kary.

Tak naprawdę bowiem obowiązek rejestracji lub zgłoszenia zakupu w ciągu 30 dni obejmie dopiero transakcje dokonane po 1 stycznia 2020 roku.

Z punktu widzenia ustawodawcy szturm na urzędy to dobre zjawisko, bowiem w całym tym zamieszaniu chodzi między innymi o uporządkowanie bazy pojazdów, w której od lat obecnych jest całe mnóstwo „martwych dusz”, czyli pojazdów nigdy niewyrejestrowanych, a już od wielu lat nieistniejących i nieobecnych na drogach.

Od 2020 roku rejestracja lub zgłoszenie nabycia

Od 1 stycznia zacznie obowiązywać 30-dniowy termin na złożenie wniosku o zarejestrowanie lub wyrejestrowanie pojazdu. Wszystko byłoby proste, gdyby nie życie i tworzone przez nie scenariusze.

Zobacz także: mandat za brak pasów bezpieczeństwa - ile wynosi?

REKLAMA

REKLAMA

Rejestracja nie jest bowiem związana jedynie z zakupem nowego auta lub pojazdu z krajowego rynku wtórnego. Dochodzi do tego sprowadzanie samochodu z zagranicy – zarówno z terenu Unii Europejskiej, jak i spoza jej granic. Pojawia się także problem rejestracji auta, które zostało sprowadzone jako uszkodzone, a jego naprawa potrwa dłużej niż 30 dni.

Ustawa mówi wyraźnie, że czas 30 dni na rejestrację startuje od daty:

  • zakupu nowego pojazdu na terytorium RP,
  • zakupu pojazdu używanego, zarejestrowanego na terytorium RP,
  • dopuszczenia przez naczelnika urzędu celno-skarbowego do obrotu pojazdu sprowadzonego spoza Unii Europejskiej (np. Szwajcarii czy USA),
  • sprowadzenia pojazdu do Polski z państwa należącego do UE.

Dochodzi do tego także sytuacja, w której złożenie wniosku o rejestrację obejmuje "posiadacza pojazdu powierzonego mu przez zagraniczną osobę fizyczną lub prawną". Wówczas czas liczony jest od "dnia sprowadzenia pojazdu na terytorium RP".

Sama forma zgłoszenia samochodu do rejestracji lub wyrejestrowania nie jest niczym nowym. Sprzedając lub kupując samochód, powinniśmy w ciągu 30 dni udać się do odpowiedniego wydziału komunikacji i tam dokonać zgłoszenia, przedstawiając odpowiednie dokumenty.

Co w sytuacji, kiedy zakupiony samochód jest uszkodzony, a jego naprawa potrwa dłużej niż 30 dni, w związku z czym nie można uzyskać pozytywnego wyniku badania technicznego, a zatem dokonać jego rejestracji?

W tej sytuacji wystarczyć ma jedynie zgłoszenie kupna samochodu. Innym wyjściem jest złożenie wniosku o rejestrację, a w sytuacji oczywistej w tym przypadku odmowy, odwołanie się do starosty, który w związku z okolicznościami może karę uchylić. Co ważne, po złożeniu wniosku o rejestrację, nawet jeśli jest ona odmowna, czas 30 dni przestaje biec.

Zobacz także: mandat za przejazd na czerwonym świetle - ile wynosi?

REKLAMA

A co z samochodami zakupionymi w innych krajach Unii Europejskiej? Tu także 30 dni na zgłoszenie mają ci, którzy pojazd kupili w innym państwie UE, z tym że wówczas 30 dni liczy się od deklarowanego dnia dotarcia auta do Polski, a nie od dnia jego zakupu.

Jeśli natomiast samochód zostanie sprowadzony spoza Unii, na przykład ze Szwajcarii, Norwegii, Stanów Zjednoczonych czy Japonii, kara nam nie grozi. Wygląda to na pewne niedopatrzenie ze strony ustawodawcy, choć faktycznie skala importu z tych krajów nie jest wielka.

Co zmienią przepisy dotyczące rejestracji aut po 1 stycznia 2020 roku?

Zaostrzenie przepisów związanych z rejestracją pojazdów ma, jak wspomnieliśmy wyżej, uporządkować bazę Centralnej Ewidencji Pojazdów. Obecnie w CEP na około 24 mln zarejestrowanych pojazdów – dane na koniec 2018 roku – jest nawet 6 mln nieistniejących już aut. Zezłomowanych, porzuconych, itp.

Nowe reguły zostały też niejako wymuszone przez Komisję Europejską, która nałożyła już w 2000 roku unijną dyrektywę o pojazdach wycofanych z eksploatacji.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA