Ubezpieczenie samochodu na wyjazd za granicę

Awaria, wypadek, czy kradzież auta mogą zepsuć wyczekane wakacje za granicą. Można się jednak przygotować na przykre niespodzianki, wykupując dodatkowe ubezpieczenie komunikacyjne, które nie tylko pozwoli nam spokojnie spać, ale też poradzić sobie w trudnej sytuacji, gdyby nam się taka przydarzyła.

Ubezpieczenie komunikacyjne Shutterstock
Ubezpieczenie komunikacyjne

OC/Zielona Karta - ubezpieczenie podstawowe

Podstawowe ubezpieczenie OC, które powinno mieć każde auto w Polsce, jest ważne również w Unii Europejskiej, Norwegii, Szwajcarii, Lichtensteinie, Gibraltarze, Islandii, Monako, Wyspach Owczych, San Marino oraz, od 19 października 2020 r., w Bośni i Hercegowinie. Tam możemy wyjechać, licząc na taki zakres ochrony ubezpieczeniowej jak w swoim kraju, są jednak państwa, które nie uznają OC i wymagają posiadania innego ubezpieczenia - tzw. Zielonej Karty. Jest to Międzynarodowy Certyfikat Ubezpieczenia Komunikacyjnego, który potwierdza, że właściciel samochodu ma ważne ubezpieczenie OC. Zakres ochrony, jaki zapewnia Zielona Karta, jest taki sam jak w wypadku OC, czyli ubezpieczyciel pokrywa szkody finansowe osobom trzecim, jeśli spowodujemy wypadek lub kolizję. Zielona Karta jest wymagana przy wjeździe do następujących krajów: Albania, Azerbejdżan, Białoruś, Czarnogóra, Iran, Izrael, Macedonia, Maroko, Mołdawia, Rosja, Tunezja, Turcja, Ukraina, a od 1 stycznia 2021 r. Wielka Brytania, która przestała być członkiem UE. Jeśli ktoś planuje podróż do któregoś z tych państw, powinien taką kartę mieć, najlepiej w formie papierowej, bo nie można jej wykupić przy przekraczaniu granicy kraju, w którym jest wymagana. Kartę najłatwiej uzyskać w towarzystwie, w którym ubezpieczamy swoje auto, warto też zwrócić uwagę, że karta może nosić różne nazwy, np. Międzynarodowa Karta Ubezpieczenia Samochodowego, Międzynarodowy Certyfikat Ubezpieczeniowy czy Międzynarodowy Certyfikat Ubezpieczenia Komunikacyjnego. W wielu towarzystwach ubezpieczeniowych wyrobienie Zielonej Karty jest bezpłatne, często można ją dostać w pakiecie z OC lub AC, są też jednak firmy, które wymagają za nią dopłaty, nie jest ona jednak wysoka, bo wynosi ok. 20 zł (w razie zgubienia karty za jej duplikat też trzeba zapłacić). Dokument minimalnie jest ważny 15 dni, maksymalnie 12 miesięcy, a wniosek o jego wydanie najlepiej złożyć kilka tygodni przed planowanym wyjazdem, bo nie wszystkie towarzystwa wydają go od ręki, niektóre wysyłają kartę pocztą. Jeśli jednak nie pomyśleliśmy o Zielonej Karcie i jej nie mamy, a chcemy wjechać do kraju, w którym jest wymagana, jedyne, co możemy zrobić, to wykupić ubezpieczenie graniczne, co z kolei wiąże się z wyższymi kosztami, np. takie ubezpieczenie najtańsze jest w Mołdawii, gdzie kosztuje ok. 20 zł (15-dniowe), a najdroższe w Maroku, bo tam trzeba za nie zapłacić ok. 250 zł (również za 15-dniowe). Warto też wiedzieć, że Kosowo jako jedyne w Europie nie akceptuje Zielonej Karty, dlatego żeby wjechać na jego terytorium samochodem, na granicy musimy wykupić ubezpieczenie graniczne - polisa na 15 dni kosztuje 30 euro (około 135 zł), a na 30 dni 41 euro (około 185 zł).

REKLAMA

AC - ubezpieczenie dodatkowe

Dobrowolne ubezpieczenie AC zapewnia odszkodowanie w razie uszkodzenia auta z winy kierowcy, a także w wypadku kradzieży samochodu, jego zniszczenia w wyniku działania sił natury i aktów wandalizmu dokonanych przez nieznanych sprawców. Jeśli mamy je wykupione w Polsce, przed wyjazdem trzeba koniecznie sprawdzić, czy jest ważne również za granicą, bo nie jest to regułą - w niektórych towarzystwach polisy AC obejmują Europę, w niektórych za rozszerzenie zakresu terytorialnego trzeba dopłacić (w zależności od towarzystwa 200-500 zł), a w jeszcze innych niektóre kraje, najczęściej Rosja, Białoruś, Ukraina i Mołdawia, są wyłączone z zakresu ubezpieczenia. Jeśli wybieramy się do tych właśnie państw, musimy wiedzieć, że AC może w ogóle nie chronić albo chronić tylko w ograniczonym zakresie, np. wyłączona jest z niej kradzież. Jednak wyłączenia z warunków ubezpieczenia warto przeanalizować przed wyjazdem do każdego kraju, również tego, w którym jesteśmy objęci pełną ochroną AC, bo może się okazać, że także w nich auto nie jest ubezpieczone od kradzieży; nie warto też kupować AC z udziałem własnym, bo w razie kradzieży pojazdu lub szkody całkowitej nie jest to korzystna opcja dla właściciela samochodu. Każdy ubezpieczyciel określa warunki ochrony, w każdym towarzystwie mogą one być inne, dlatego warto znać w szczegółach swoją polisę i wiedzieć, na co można liczyć, by uniknąć przykrego zaskoczenia w stresowej sytuacji, np. w razie awarii samochodu. Niektóre towarzystwa na przykład określają kwotę, do której pokrywają koszty naprawy auta, inne zwracają tylko część kosztów holowania auta do Polski albo w ogóle nie pokrywają kosztów holowania itp., dlatego lepiej sprawdzić przed wyjazdem, na co możemy liczyć, niż podróżować w złudnym przekonaniu, że AC chroni nas w każdej sytuacji.

REKLAMA

REKLAMA

Assistance - ubezpieczenie dodatkowe

To również dobrowolne ubezpieczenie, które zapewnia określony rodzaj pomocy, w wypadku samochodu mogą to być tylko świadczenia podstawowe, np. holowanie auta, albo mocno rozbudowane, obejmujące usługi serwisowe, informacyjne, prawne, czy medyczne. Jadąc za granicę, warto wykupić ten rodzaj ubezpieczenia i wybierać te usługi, których nie zapewnia nasza polisa AC (jeśli ją mamy), np. możliwość holowania auta do Polski. Trzeba pamiętać, że z Assistance jest tak jak z AC - może być ważne tylko w naszym kraju i wtedy trzeba będzie rozszerzyć jego zakres na inne państwa. Przy wyborze opcji każdy będzie oczywiście kierował się własnymi potrzebami, ale żeby być spokojnym i czuć się w pełni chronionym, warto rozważyć zakup Assistance z jak najszerszym zakresem usług, w którym znajdują się holowanie samochodu bez limitu kilometrów lub z jak największym limitem kilometrów, dostarczenie paliwa, naprawa pojazdu w miejscu awarii, ubezpieczenie z jak najwyższą kwotą ubezpieczenia, do której towarzystwa odpowiadają za zdarzenia, kontynuacja podróży lub powrót do miejsca zamieszkania, nocleg w razie długiej naprawy auta, pojazd zastępczy, pomoc tłumacza, pokrycie kosztów i organizacja pobytu w szpitalu kierowcy i pasażerów, a w razie potrzeby transport medyczny oraz przyjazd osób bliskich. Assistance warto też kupić, jeśli planujemy wyjazd do kraju, w którym AC ma ograniczony zakres albo w ogóle nie działa, np. do Rosji, Mołdawii, na Białoruś i Ukrainę. Najtaniej Assistance można kupić w pakiecie z OC lub AC, jeśli decydujemy się na najbardziej rozbudowany pakiet opcji, zapewniający kompleksową ochronę podczas podróży, dopłata do OC wyniesie ok. 80-150 zł, w zależności od towarzystwa ubezpieczeniowego, z którym zawieramy umowę.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA