[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.8

Upał w samochodzie. Jak szybko nagrzewa się wnętrze?

Kolejna fala upałów przetacza się przez Polskę, a samochody zamieniają się w piekarniki. Jak bardzo nagrzewa się pozostawione na słońcu auto?

Upał w samochodzie Upał w samochodzie, fot. pwr.edu.pl

Kilka lat temu przeprowadziliśmy redakcyjny test, mający na celu sprawdzenie, jak organizm ludzki radzi sobie ze skrajnymi temperaturami w samochodzie, który stoi na pełnym słońcu. Już po kilku minutach nasz redaktor zaczął odczuwać przykre skutki wysokiej temperatury, a potem było tylko gorzej.

Nad bezpiecznym przebiegiem próby czuwał ratownik medyczny, a eksperyment mogliśmy w każdej chwili przerwać. Tymczasem każdego roku słyszymy o przypadkach pozostawienia dzieci czy zwierząt w samochodzie zaparkowanym w nieosłoniętym miejscu parkingowym.

Nie mówimy nawet o skrajnych sytuacjach, kiedy przez tragiczne w skutkach roztargnienie rodzice pozostawiali swoje pociechy na kilka godzin w takim rozgrzanym aucie, idąc do pracy, a później na ratunek było o wiele za późno.

Zdarza się jednak, że rodzice zostawiają dzieci lub zwierzęta, idąc na „szybkie” zakupy, które niejednokrotnie wydłużają się do co najmniej kwadransa. A już nawet zaledwie kilka minut w takim pojeździe staje się prawdziwą torturą. Nasz redaktor po pół godzinie postanowił przerwać próbę, tracąc powoli siły i energię...

Zobacz także: jak rozsądnie korzystać z klimatyzacji?

REKLAMA

REKLAMA

Podobny eksperyment przeprowadzili studenci z Wydziału Inżynierii Środowiska z Politechniki Wrocławskiej. Postanowili oni sprawdzić, jak szybko rośnie temperatura we wnętrzu samochodu i jaką wartość maksymalnie osiągnie, a także kedy pojawią się warunki niebezpieczne dla zdrowia człowieka.

Eksperyment przeprowadzono w środę, 26 czerwca, kiedy termometry wskazywały ponad 35 stopni Celsjusza w cieniu. Na placu stanęły cztery różne samochody, w tym dwa czarne, jeden biały i jeden srebrny. Doświadczenie miało też sprawdzić, jak wielkość auta oraz jego kolor wpływają na nagrzewanie się zamkniętego wnętrza.

- W okresie letnich upałów coraz częściej pojawiają się informacje o pozostawieniu dzieci lub zwierząt w nagrzanym samochodzie. W takich wypadkach słyszymy zazwyczaj tłumaczenie, że było to „tylko na chwilę”. Dlatego nasi studenci postanowili sprawdzić, jak szybko rośnie temperatura w stojących na słońcu pojazdach i jakie ekstrema osiąga – mówi Elżbieta Niemierka, doktorantka na Wydziale Inżynierii Środowiska.

Badania prowadzono z wykorzystaniem rozbudowanego systemu pomiarowego, z komputerową rejestracją danych i z wykorzystaniem przenośnych rejestratorów temperatury oraz kamer termowizyjnych.

Zobacz także: autocasco na godziny - przełom w ubezpieczeniach

REKLAMA

– Czujniki zostały zamontowane na wysokości szyi oraz kostek kierowcy, w foteliku dziecięcym znajdującym się na tylnej kanapie, na desce rozdzielczej oraz w bagażniku, który być może okaże się najchłodniejszym miejscem w pojeździe. Dodatkowo mamy czujniki mówiące o komforcie cieplnym i mierzymy także temperaturę na zewnątrz – tłumaczy doktorantka.

Wyniki pomiarów rejestrowane były następnie m.in. przez cyfrowe rejestratory temperatury i wilgotności powietrza. Co jakiś czas studenci wykonywali także zdjęcia termowizyjne deski rozdzielczej każdego z samochodów, a przylgowymi czujnikami temperatury mierzyli temperaturę deski rozdzielczej i dachu samochodów.

– Tego typu badania prowadzone były w Azji, jednak panujący tam klimat zupełnie nie odpowiada warunkom w naszym kraju. Obecnie przez Polskę przechodzi fala upałów, a temperatury, które się u nas pojawiają i prognozowane trendy wskazują, że taka pogoda będzie się u nas pojawiała coraz częściej. Dlatego właśnie warto przeprowadzić takie badania – podkreśla Elżbieta Niemierka.

Pomiary rozpoczęły się około godziny 10.00 i prowadzone były do godziny 14.00. Kilkanaście minut po rozpoczęciu eksperymentu temperatura karoserii aut wynosiła już blisko 50 stopni Celsjusza, a po trzech godzinach we wnętrzu samochodów termometry wskazywały już około 60 stopni.

– Najwyższą temperaturę, 61,1 st. C, odnotowaliśmy w dużym, czarnym samochodzie. W pozostałych autach wynosiła ona ok. 58 st. C. Okazało się więc, że znaczenie mają nie tylko rozmiar pojazdu i kolor karoserii, lecz także wielkość przeszkleń – zaznacza doktorantka.

Wnioski nasuwają się same. Samochód pozostawiony na słońcu jest śmiertelną pułapką dla żywych organizmów pozostawionych w jego wnętrzu. Pod żadnym pozorem, nawet na parę minut, nie wolno pozostawiać w takiej sytuacji dzieci ani zwierząt. Nawet uchylenie szyb nic nie da, kiedy powietrze na zewnątrz jest mocno rozgrzane.

Zobacz także: szukasz samochodu? Tu znajdziesz najlepsze oferty

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij