Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Wzrosły kary za brak OC, rekordowe obciążenia kierowców

Od 1 stycznia 2018 roku po raz kolejny wzrosły kary za brak obowiązkowej polisy OC. A to nie koniec, bo coraz więcej kierowców odszkodowania musi wypłacać z własnej kieszeni. Jak uniknąć kłopotów?

Facet z pieniędzmi Wysokie kary za brak OC

Właściciele samochodów osobowych, którzy nie wykupią w 2018 roku obowiązkowej polisy OC, muszą liczyć się z karą w wysokości nawet 4 200 złotych. Ale to nie jedyne obciążenie finansowe dla nieubezpieczonych.

Znacznie bardziej obciążającym, niż średnio kilkaset złotych za samą polisę OC, a nawet niż kara za jej brak, jest konieczność zwrotu odszkodowania za wypadek spowodowany pojazdem bez polisy OC.

Rekordzista ma do zwrotu 1,5 mln złotych

Jak podaje Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, w szybkim tempie rośnie liczba najwyższych zwrotów, czyli regresów, sięgających setek tysięcy złotych.

Według informacji UFG, już blisko 400 osób w Polsce ma do zwrotu kwoty przekraczające średnio po ponad 200 tysięcy złotych. W tej liczbie osiem osób obciążonych jest regresami przekraczającymi... 1,5 miliona złotych!

Przypomnijmy, że od 2012 roku wysokość kary za brak polisy OC jest uzależniona od poziomu minimalnej pensji brutto, która jest ustalana co roku i zmienia się od 1 stycznia. To pociąga za sobą coroczną podwyżkę kar dla zapominalskich i dla oszustów chcących uniknąć płacenia składek za OC.

Wysokość kar za brak OC w 2018 roku

Dla posiadaczy samochodów osobowych kara jest dwukrotnością minimalnej pensji brutto. Od 1 stycznia za jazdę bez OC zapłacimy 4200 złotych - w przypadku samochodów osobowych. Dla posiadaczy samochodów ciężarowych, kara za brak polisy OC wzrośnie o 600 złotych, do poziomu 6600 złotych. Z kolei motocykliści zapłacą 700 zł kary - o 30 złotych więcej, niż obecnie.

Okres bez zawartej polisy OC Samochód osobowy Samochód ciężarowy Pozostałe, w tym motocykle
poniżej 3 dni (20 proc. stawki) 840 zł 1 260 zł 140 zł
od 3 do 14 dni (50 proc. stawki) 2 100 zł 3 150 zł 350 zł
powyżej 14 dni (100 proc. stawki) 4 200 zł 6 300 zł 700 zł

W tym miejscu warto zaznaczyć, że największa podwyżka miała miejsce w momencie przejścia na rozliczenie zależne od minimalnej pensji. W 2011 roku kara wynosiła 500 euro, przeliczane według średniego rocznego kursu NBP, co dawało kwotę 2059 złotych. Rok później było to już 3000 złotych.

2011 rok - 500 euro (2059 zł - suma przeliczona po średnim rocznym kursie NBP)

  • 2012 rok - 3000 zł
  • 2013 rok - 3200 zł
  • 2014 rok - 3360 zł
  • 2015 rok - 3500 zł
  • 2016 rok - 3700 zł
  • 2017 rok - 4000 zł
  • 2018 rok - 4200 zł

Coraz lepsza wykrywalność

Choć kary za niepłacenie składek OC są, jak widać, wysokie, wiele osób ryzykuje, jeżdżąc bez polisy. Nie jest to najlepszy pomysł z wielu względów. W razie spowodowania wypadku czy innej szkody, sprawca będzie musiał ponieść koszty napraw i ewentualnej rehabilitacji poszkodowanych z własnej kieszeni, co jak widać powyżej, może oznaczać bardzo wysokie kwoty.

Inna rzecz, to coraz lepsza i skuteczniejsza ściągalność kar przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Urząd czuwa i skrupulatnie wyszukuje tych, którzy zalegają ze składką i mają nieważne OC. System wykrywania właścicieli pojazdów, którzy nie wykupili OC jest coraz bardziej szczelny.

Do końca listopada 2017 roku UFG wystawił o ponad 25 procent więcej wezwań o zapłacenie kary za brak tej polisy (tj. ponad 76,1 tysiąca wezwań), niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Zdecydowaną większość przypadków braku tej polisy UFG wykrywa automatycznie, czyli już bez udziału właściciela pojazdu.

Sporą część oszustw, czy też efektów niedopełnienia obowiązku wykupienia OC, wykrywają kontrole policji. Dokumenty sprawdzane są przy każdej kontroli, a tych na drogach przecież nie brakuje.

Jak uniknąć kłopotów?

Trzeba pamiętać, że brak polisy OC nie musi wcale wynikać z chęci oszukania państwowego skarbca czy też zaoszczędzenia na coraz droższych składkach. Można to zrobić... zupełnie niechcący.

Mimo tego, że ubezpieczenie OC jest obowiązkowe i ulega automatycznemu przedłużeniu na kolejny okres, wielu kierowców zapomina o opłaceniu składki. Wystarczy przykładowo nie dopilnować opłacenia ostatniej raty i polisa wygaśnie, nie ulegając przedłużeniu. A to oznacza duże koszty.

UFG przypomina, że do najczęstszych przyczyn braku polisy OC w Polsce należy:

  • wygaśnięcie ubezpieczenia zbywcy pojazdu – warto pamiętać, że nabywca pojazdu może korzystać z OC zbywcy, tylko do końca okresu który widnieje na polisie. Po tej dacie ubezpieczenie to wygasa, a nowy właściciel musi wykupić własne OC,
  • przekonanie, że dla niesprawnego technicznie i nieużytkowanego pojazdu nie jest potrzebne ubezpieczenie – to nieprawda: obowiązek posiadania ważnego  OC mają wszyscy właściciele pojazdów - tak długo jak pojazd jest zarejestrowany – bez względu na jego stan techniczny i tego czy jest on aktualnie użytkowany,
  • trudna sytuacja materialna właściciela pojazdu i brak zakupu polisy OC posiadanego pojazdu,
  • nieopłacenie pełnej raty składki za OC - tylko po opłaceniu wszystkich rat składki za OC, polisa ta zostaje przedłużona na kolejne dwanaście miesięcy (oczywiście pod warunkiem, że nie została wypowiedziana). Brak wpłaty którejkolwiek z rat (do końca okresu ubezpieczenia) powoduje, że ubezpieczenie to wygasa z upływem okresu na który zostało wykupione,
  • wykupienie OC już po dacie pierwszej rejestracji pojazdu w Polsce - należy pamiętać, by wykupić OC w dniu pierwszej rejestracji pojazdu – tj. w dniu otrzymania tablic rejestracyjnych i czasowego pozwolenia na dopuszczenia pojazdu do ruchu - ale nie później niż w chwili  wprowadzenia go do ruchu. 

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij