Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Zimowe mandaty - uważaj na te wykroczenia

Wielu kierowców nie zdaje sobie sprawy z tego, że w zimowym okresie łatwo jest o mandat za pozornie niewinne czynności. Przedstawiamy kilka sytuacji, które mogą uszczuplić portfel nieświadomego kierowcy.

Przygotowanie auta na zimę

Zimowe miesiące są zmorą wielu z nas - kierowców. Poranne skrobanie szyb i odśnieżanie karoserii, mróz osłabiający akumulator, śliska nawierzchnia i ograniczona widoczność to tylko niektóre z niedogodności, z jakimi musimy sobie radzić.

Na domiar złego może okazać się, że to co uznajemy za ułatwienie, jest niezgodne z przepisami. Jak choćby odśnieżanie samochodu przy włączonym silniku, o którym tyle się mówi, a i tak w mroźny poranek nad parkingami unoszą się gęste chmury spalin.

Rozgrzewanie silnika na parkingu

No właśnie. Prawie każdy ma tego świadomość, a jednak większość robi dokładnie to, czego robić nie wolno. Chodzi o postój przy włączonym silniku, przez okres dłuższy niż minutę. Zgodnie z przepisami, za odśnieżanie samochodu, w którym pracuje silnik, grozi mandat w wysokości 100 złotych.

Co więcej, zgodnie z taryfikatorem, odejście od samochodu, czyli pozostawienie pracującego silnika bez nadzoru, grozi kolejne 50 złotych mandatu. A i to nie koniec, bo jeśli trafimy na policjanta-służbistę, ten skrupulatnie wlepi kolejne 300 złotych za nadmierną emisję spalin i hałas.

Ale mandaty to jedno. Zimny silnik, pracujący na jałowym biegu, nie tylko zatruwa środowisko, ale jest to dla niego szkodliwe. Być może miało to sens przy starego typu gaźnikowych silnikach, natomiast współczesne jednostki najlepiej pracują i nabierają optymalnej temperatury przy obciążeniu, czyli w czasie jazdy.

Warunkiem jest tylko to, żeby przez kilka pierwszych kilometrów, do momentu osiągnięcia przez silnik temperatury roboczej, nie wkręcać go na wysokie obroty i nie obciążać nadmiernie.

Niedokładne odśnieżenie samochodu

Poranny pośpiech sprawia, że zasypany śniegiem samochód kierowcy odśnieżają połowicznie, odgarniając śnieg z przedniej szyby, ewentualnie bocznej i w drogę. Tymczasem trzeba pamiętać, że śnieg zsypujący się z czapy na dachu będzie ograniczać widoczność jadącym z tyłu.

Co więcej, rozgrzewający się dach roztopi dolną warstwę śniegu, a ten przy hamowaniu zjedzie na przednią szybę, stwarzając nie lada zagrożenie.

Widząc taki niedokładnie odśnieżony samochód, policjant może nałożyć mandat w wysokości nawet 500 złotych, a do tego doliczyć może nawet 6 punktów karnych.

Nieczytelne tablice rejestracyjne

Jazda w śnieżycy powoduje, że płatki śniegu zalepiają przód samochodu, zasłaniając tablicę rejestracyjną. Oczywiście, że trudno co chwilę zjeżdżać na pobocze, żeby zgarnąć przylepiony śnieg, ale po ustaniu opadów trzeba to niezwłocznie zrobić.

Kodeks drogowy nakłada na kierowcę obowiązek utrzymywania tablic rejestracyjnych we względnej czystości, która umożliwia ich odczytanie. Nie tylko celowe zasłanianie, ale także zalepienie śniegiem czy brudem sprawia, że policjant ma prawo nałożyć mandat - ten może wynieść 200 złotych, a do tego 3 punkty karne.

Brudne lub zaśnieżone światła

Podobnie jak w przypadku tablic rejestracyjnych, jest z reflektorami. One muszą być utrzymane w czystości, bo zabrudzone i zaśnieżone nie będą spełniały swojego zadania. Zasłonięte śniegiem czy brudem klosze lamp oznaczają mandat w wysokości od 20 do 500 złotych.

Szron na szybach

Od jesieni do wczesnej wiosny często pojawiają się poranne przymrozki, które pokrywają szyby samochodu warstwą szronu. Ten należy dokładnie usunąć z szyb przed jazdą. Tymczasem często kierowcy w pośpiechu zeskrobują jedynie niewielki fragment z przedniej szyby, nieraz nawet nie dotykając bocznych i ruszają w drogę, mając widoczność jak w czołgu.

Pamiętać też trzeba o bocznych lusterkach - włączyć ich ogrzewanie, a w razie jego braku po prostu zeskrobać z nich szron. W przeciwnym razie, za jazdę z ograniczoną widocznością, policjant może nałożyć mandat od 20 do 500 złotych.

Ogumienie

W wielu krajach europejskich jazda na zimowych oponach jest obowiązkowa. U nas, póki co, takiego wymogu nie ma, ale praktycznie wszyscy kierowcy zdają sobie sprawę z ich przydatności i mają dwa komplety - letnie i zimowe - lub opony całoroczne.

Nie znaczy to jednak, że mandatu za niewłaściwe opony dostać nie można. W tym miejscu przypominamy, że prawnym wymogiem jest to, żeby ogumienie miało bieżnik nie mniejszy niż 1,6 milimetra. Trzeba jednak pamiętać, że to absolutne minimum i dla bezpieczeństwa bieżnik nie powinien mieć mniej niż 4 milimetry.

Opony nie mogą być też popękane, zniszczone, wybrzuszone czy przecięte. W przeciwnym razie policjant zatrzyma dowód rejestracyjny samochodu i nałoży mandat - od 20 do 500 złotych.

Czasem przez pozorną oszczędność, czasem przez niewiedzę, kierowcy montują różne opony na poszczególnych kołach. Tymczasem opony muszą być jednakowe na wszystkich czterech kołach lub przynajmniej na kołach tej samej osi. Nie jest dopuszczalne, żeby lewe przednie koło miało inny bieżnik niż prawe przednie - tak samo z tyłu.

Łańcuchy śniegowe

W Polsce obowiązuje bezwzględny zakaz używania łańcuchów śniegowych na drodze niepokrytej śniegiem i lodem, a za jazdę z łańcuchami po suchym asfalcie policjant nałoży 100 złotych kary. Opony kolcowane są natomiast całkowicie zakazane.

Kulig za samochodem

Wielu z nas pamięta, jak w czasie ferii na wsi podłączało sanki do samochodu taty, dziadka czy wujka i jechało przez wieś w takim kuligu. Może i jest to radość dla dzieci, ale niestety często kończy się źle, a nawet tragicznie. Wystarczy mocne hamowanie auta, czy zakręt, na którym sanki wyjadą poza obrys samochodu, wpadając na drzewo lub pod koła auta jadącego z naprzeciwka...

Policja surowo karze za taką zabawę - 500 złotych i 5 punktów karnych mają ostudzić te zapędy.

Niesprawne oświetlenie

Jazda samochodem z niesprawnym oświetleniem grozi zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego, a nawet mandatem w wysokości 100 złotych i 2 punktami karnymi. Policjant odpuści, kiedy usterkę da się usunąć na miejscu. Wystarczy jednak, że nie masz przy sobie zapasowej żarówki, a do sklepu czy stacji benzynowej daleko i mamy problem.

Stłuczka

Zimą szczególnie często zdarzają się stłuczki, a śliska nawierzchnia sprzyja najeżdżaniu na tył poprzedzającego auta. W tej sytuacji praktycznie zawsze winę ponosi uderzający. Za spowodowanie stłuczki grozi nie tylko utrata zniżek ubezpieczeniowych, ale i  500 zł mandatu oraz 6 punktów karnych.

Powolna jazda

Nikt nie będzie mieć pretensji o ostrożną jazdę podczas śnieżycy, mgły czy gołoledzi. Natomiast nieuzasadniona warunkami drogowymi, zbyt wolna jazda, która blokuje i utrudnia ruch, może być ukarana przez policjanta mandatem w wysokości do 500 złotych.

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij