Który bagażnik rowerowy wybrać? - TEST

Bagażniki rowerowe montowane na haku holowniczym. Tego rodzaju konstrukcje nadają się szczególnie do transportu rowerów na duże odległości, nie tylko w czasie wakacji. Przetestowaliśmy siedem bagażników rowerowych pod kątem ich funkcjonalności i bezpieczeństwa.

bagaznik rowerowy Fot. Rossen Gargolov

Sytuacja sprzyja ostatnio rekreacji na świeżym powietrzu. Coraz więcej zwolenników zyskują wycieczki rowerowe, o czym świadczy rosnąca sprzedaż jednośladów. Z badań jednego z ubezpieczycieli wynika, że ponad jedna trzecia Polaków zamierza zabrać ze sobą rower na urlop. Praktycznym rozwiązaniem transportowym mogą okazać się bagażniki mocowane na haku holowniczym samochodu. Przetestowaliśmy siedem konstrukcji tego rodzaju, sprawdzając, na ile łatwo (lub trudno) mocuje się je na haku i czy gwarantują bezpieczeństwo podczas jazdy.
Przed zakupem warto dokładnie zorientować się w ofercie i zasięgnąć rady w specjalistycznych sklepach albo poczytać fora internetowe. Trzeba bowiem uwzględnić wiele czynników – przede wszystkim łączna masa bagażnika i rowerów nie może być większa niż dopuszczalne statyczne pionowe obciążenie haka holowniczego. Trzeba też dokładnie zweryfikować dane techniczne bagażnika, który zamierzamy kupić, by mieć pewność, że przewóz rowerów będzie bezpieczny.
Rynny, na których opierają się koła roweru i mocowanie ramy, muszą być odpowiednio długie i szerokie, dopasowane do wielkości ramy i szerokości opon roweru. Znaczenie ma też materiał, z którego wykonano rower. Jeśli rower wykonano z włókna węglowego („karbonu”), trzeba dodatkowo zabezpieczyć koła. Niektórzy producenci oferują akcesoria przeznaczone do konkretnego modelu roweru – np. ochraniacze na koła, uchwyty dłuższe od standardowych czy specjalne rampy ułatwiające umieszczenie roweru na bagażniku. Instrukcje dołączane do bagażników rowerowych zawierają wiele przydatnych informacji mających znaczenie dla bezpieczeństwa, na przykład na temat maksymalnej prędkości, z jaką może się poruszać samochód z zamontowanym bagażnikiem (najczęściej jest to 130 km/h).

REKLAMA

Uebler i21 (3059 zł)

Szczególnie wart polecenia (140 punktów)

bagaznik rowerowyFot. Rossen Gargolov


Uebler i21 to najlżejszy bagażnik w naszym teście
Z ceną pond 3000 zł model i21 należy do najdroższych w teście. Okazuje się bardzo funkcjonalny i bezpieczny podczas użytkowania. Montaż nie sprawia kłopotu między innymi dzięki niskiej masie tego bagażnika (13 kg). Uchwyty można zamocować na ramie nawet jedną ręką. Podczas testu bez kłopotu umieściliśmy na bagażniku dwa rowery górskie, jednak odległość pomiędzy szynami podtrzymującymi koła każdego z rowerów mogłaby być większa. Po odchyleniu pałąka dostęp do bagażnika samochodu jest łatwy. Sprawdzian podczas jazdy i testy dynamiczne (slalom, omijanie przeszkody) ten model bagażnika zaliczył pozytywnie.
bagaznik rowerowyFot. Rossen Gargolov


Łatwy montaż – uchwyty można zamocować na ramie nawet jedną ręką

 minus Niewielki ciężar, wysoka jakość wykonania, konstrukcja umożliwiająca bezpieczne montaż i eksploatację
 minus Odstęp między rynnami na koła może okazać się zbyt mały dla większych rowerów


Przed pierwszą podróżą trzeba wykonać próbę, czyli zamontować bagażnik zgodnie z instrukcją, ustalić najlepsze położenie kół roweru i odbyć jazdę próbną. Po zamontowaniu bagażnika zmienia się bowiem nie tylko opór powietrza, lecz także zachowanie samochodu w zakrętach, wydłuża droga hamowania, trzeba też wyczuć i przyzwyczaić się do zmienionych gabarytów auta z bagażnikiem i rowerami. Jeśli na urlop wybieramy się za granicę, należy poznać obowiązujące tam przepisy dotyczące przewozu ładunku wystającego poza obrys pojazdu.

 

Thule VeloSpace XT 2   (3299 zł)

Szczególnie wart polecenia (138 punktów)

bagaznik rowerowyFot. Rossen Gargolov


Bagażnik Thule wyróżnia się stabilną i bezpieczną konstrukcją
Łatwy montaż, stabilna i bezpieczna konstrukcja, duża odlegość między rynnami – Thule VeloSpace XT 2 ma sporo zalet, ale też pewne wady. Ze względu na rozmiar i ciężar (18,7 kg) jego montaż na haku holowniczym to zajęcie dla dwóch osób. Mechanizm odchylający działa bez zarzutu, co sprawia, że załadunek i wyładunek bagażu w wypadku BMW X5 nie jest problemem. Bagażnik firmy Thule bardzo dobrze spisywał się również podczas testów dynamicznych i bez problemu zaliczył każdy sprawdzian. Jedynie na wyboistej drodze był nieco mniej stabilny, ale rowery trzymały się na nim solidnie.
bagaznik rowerowyFot. Rossen Gargolov


Gałki mocowań w tym bagażniku mają bardzo poręczny kształt

 minus Wysoka jakość wykonania, duża funkcjonalność podczas montażu, długie rynny, bezpieczna konstrukcja
 minus Duży ciężar; chociaż montaż okazuje się łatwy, jedna osoba nie jest w stanie go wykonać

 

REKLAMA

REKLAMA

Test bagażników rowerowych - Najpierw instrukcja

Nasz test zaczęliśmy od przestudiowania instrukcji dołączonej do każdego bagażnika, zapoznania się z jego konstrukcją, rodzajem materiału, z którego zrobiono bagażnik, i ze sposobem montażu. Większość instrukcji zawiera dokładne wskazówki bezpieczeństwa, jednak w niektórych wypadkach zasady montażu i mocowania rowerów nie były zbyt przejrzyste.
Okazało się też, że wielu producentów zareagowało na wzrost popularności rowerów elektrycznych, oferując dłuższe uchwyty i rynny, które można wydłużyć. Kilka testowych punktów stracił tylko model Atera Strada Evo 2, bo nie da się na nim zamontować roweru, który ma opony szersze niż 2,4 cala, a i tak trzeba wcześniej dokupić dłuższe uchwyty. Tymczasem w rowerach klasy E-MTB opony w rozmiarze 2,6 cala należą wręcz do standardu.

Yakima JustClick 2   (2929 zł)

Wart polecenia (131 punktów)

bagaznik rowerowyFot. Rossen Gargolov


Konstrukcja bagażnika Yakima JustClick 2 umożliwia jego łatwy montaż
Yakima JustClick 2 to solidny bagażnik rowerowy o przemyślanej i stabilnej konstrukcji, którego montaż jest prosty. Wysuwane rynny na koła mogłyby być szersze, pozwalają jednak na umieszczenie w nich dwóch dużych i ciężkich rowerów. Mechanizm odchylający działa bez zarzutu i nie wymaga użycia dużej siły. Podczas testu omijania przeszkody i w czasie jazdy drogą o wyboistej nawierzchni bagażnik solidnie trzymał się na haku, ale w czasie ostrego hamowania poruszył się na tyle, że rower oparł się kierownicą o tylną szybę auta.
bagaznik rowerowyFot. Rossen Gargolov


Szyny, o które opierają się koła roweru, można do pewnego stopnia wydłużyć

 minus Łatwy montaż, funkcjonalna i bezpieczna konstrukcja, szeroki odstęp między szynami
 minus Lekka utrata stabilności podczas ostrego hamowania samochodem, dość wąskie szyny


Większość bagażników ma stabilne mocowania. W wypadku produktu marki Uebler uchwyty można nawet regulować jedną ręką. W bagażniku Eufab pałąk jest za krótki i nie dało się zamontować trzech rowerów górskich wspomaganych elektrycznie, które mieliśmy do dyspozycji, dlatego jazdę próbną odbyliśmy z jednym rowerem klasy E-MTB i jednym zwykłym górskim. Punkty za praktyczne uchwyty dostał bagażnik firmy Fischer – nawet jeśli nie są aż tak wysokiej jakości jak w droższych bagażnikach, to okazały się jedynymi, których kąt można było zmieniać.

Atera Strada Evo 2  (2349 zł)

Wart polecenia (126 punktów)

bagaznik rowerowyFot. Rossen Gargolov


Bagażnik umożliwiający bezpieczną jazdę, ale z nieco zbyt wąskimi rynnami na koła
Atera Strada Evo 2 to bagażnik stabilny i bezpieczny w użytkowaniu. Podczas testów dynamicznych nie zmienił swojej pozycji, lekko ruszał się jednak podczas jazdy wyboistą drogą. Nieco punktów stracił za konstrukcję – producent informuje, że Atera Strada Evo 2 jest bagażnikiem uniwersalnym, jednak nie da się na nim zamocować rowerów z oponami szerszymi niż 2,4 cala. A przecież wiele współczesnych rowerów górskich ze wspomaganiem elektrycznym wyposaża się w jeszcze szersze opony. Wprawdzie na tę okoliczność można dokupić do Atery odpowiednie akcesoria, ale w wypadku innych bagażników w ogóle nie ma takiego problemu.
bagaznik rowerowyFot. Rossen Gargolov


Za krótkie uchwyty – inne bagażniki okazały się pod tym względem lepsze

 minus Bagażnik bezpieczny, z wydłużanymi rynnami i solidnym mocowaniem do haka w samochodzie
 minus Zbyt wąskie rynny nie pozwalają na zamocowanie niektórych rowerów typu E-MTB


Przed pierwszą podróżą trzeba wykonać próbę, czyli zamontować bagażnik zgodnie z instrukcją, ustalić najlepsze położenie kół roweru i odbyć jazdę próbną. Po zamontowaniu bagażnika zmienia się bowiem nie tylko opór powietrza, lecz także zachowanie samochodu w zakrętach, wydłuża droga hamowania, trzeba też wyczuć i przyzwyczaić się do zmienionych gabarytów auta z bagażnikiem i rowerami. Jeśli na urlop wybieramy się za granicę, należy poznać obowiązujące tam przepisy dotyczące przewozu ładunku wystającego poza obrys pojazdu.

 

SKŁADAK NOWEJ ERY

Kierowcy, którzy nie lubią podróżować autem z doczepionym bagażnikiem, mogą kupić składany rower.

Wiele samochodów nie ma haka holowniczego. Jeśli ktoś nie zamierza go montować, a potrzebuje roweru tylko na krótkie dojazdy, może wybrać model składany, który zmieści się w zwykłym bagażniku samochodu. Na rynku jest ich wiele – także ze wspomaganiem elektrycznym. Jeżeli jednak wystarczy nam naprawdę niewielki model, możemy skorzystać z oferty firmy Kwiggle. Reklamuje ona swój produkt jako najmniejszy składany rower na świecie. Niewielki rozmiar i masa, wynosząca tylko 8 kg, sprawiają, że bez problemu mieści się w bagażniku, ale także pod siedzeniem w pociągu czy samolocie. Gdy jest złożony, rower ten można wygodnie ciągnąć. Cena, zależnie od wersji, wynosi od 1280 do 1900 euro (ok. 5900 do 8700 zł).

Rower skladakFot. Rossen Gargolov


Rower skladakFot. Rossen Gargolov

REKLAMA

Test bagażników rowerowych - Mocna piątka

Pięć spośród siedmiu bagażników można było solidnie zamocować na haku holowniczym BMW X5 i praktyczną próbę przeszły one zadowalająco. Bagażniki Hapro i Fischer, które zakończyły test na dwóch ostatnich miejscach – jednocześnie najtańsze – wypadły słabo, zwłaszcza podczas sprawdzianu polegającego na ominięciu autem przeszkody na drodze. Obydwa bagażniki przesunęły się w prawą i lewą stronę. Bagażnik Fischera podczas manewru omijania przeszkody dotknął zderzaka BMW X-piątki, zostawiając na nim rysę.
Jeśli przyjrzeć się dokładnie tabeli z wynikami testu, staje się jasne, że również w wypadku bagażników rowerowych jakość ma swoją cenę. Te najdroższe zajęły czołowe miejsca w naszym porównaniu. Jeżeli chcemy oszczędzić na zakupach, szukajmy bagażników w sieci – nam udało się w ten sposób kupić je nawet o 30 procent taniej.

Eufab Finch   (1610 zł)

Wart polecenia (114 punktów)

bagaznik rowerowyFot. Rossen Gargolov


Eufab Finch sprawdził się podczas jazdy, przechodząc pomyślnie wszystkie próby
Eufab Finch kosztuje ok. 1600 zł i należy do tańszych w teście. Widać to także po jego konstrukcji i jakości wykonania. Odpowiednie umieszczenie bagażnika na haku trwa bardzo długo, ale mocowanie jest solidnie. To właśnie sprawia, że produkt marki Finch uzyskuje dobrą ocenę podczas testów dynamicznych (slalom, zmiana pasa ruchu, ostre hamowanie). W czasie jazdy po wybojach widać jednak, że bagażnik nieco się rusza. Punkty odjęliśmy mu też za samą konstrukcję, bo zbyt krótki uchwyt nie pozwolił na zamontowanie żadnego z naszych trzech testowych wspomaganych elektrycznie „górali”. Słabe zabezpieczenie przed kradzieżą – zwykła kłódka – także spowodowało odjęcie punktów.
bagaznik rowerowyFot. Rossen Gargolov


Konstrukcyjna niedoróbka – za krótki uchwyt do mocowania roweru to problem

 minus Niewielki rozmiar, łatwy do przenoszenia, konstrukcja umożliwiająca bezpieczną eksploatację
 minus Krótki uchwyt mocujący rower, zwykła kłódka jako zabezpieczenie przed kradzieżą

 

Test bagażników rowerowych - TAK TESTOWALIŚMY

W teście badaliśmy funkcjonalność bagażników i to, czy można z nimi bezpiecznie podróżować. W kategorii „montaż i eksploatacja” sprawdzaliśmy, czy instrukcja jest czytelna, jakość wykonania odpowiednia, a konstrukcja bagażnika pozwala na łatwy montaż i bezpieczne umocowanie na nim rowerów. Na te dwie ostatnie kwestie położyliśmy szczególny nacisk. Na ocenę w tej kategorii wpływał też rodzaj zabezpieczenia rowerów przed kradzieżą i możliwość dostępu do bagażnika samochodu. Jak testowane konstrukcje sprawują się podczas jazdy, sprawdzaliśmy po zamontowaniu ich na haku holowniczym BMW X5. Testy dynamiczne polegały na przejechaniu slalomu oraz na nagłej zmianie pasa ruchu i powrocie na poprzedni pas przy prędkości 60 km/h. To drugie ćwiczenie symulowało sytuację, w której nagle trzeba ominąć przeszkodę na jezdni. Wykonaliśmy też ostre hamowanie ze 100 km/h i przejechaliśmy wyboistą drogą, by sprawdzić solidność mocowania bagażnika. Za każdym razem umieszczaliśmy na nim dwa wspomagane elektrycznie rowery górskie o łącznej masie 47,3 kg. Żeby bagażnik zdał testy z dynamiki jazdy i został uznany za bezpieczny, musiał uzyskać co najmniej 45 punktów, w przeciwnym razie otrzymywał ocenę „niepolecany”.

bagaznik rowerowyFot. Rossen Gargolov


bagaznik rowerowyFot. Rossen Gargolov


bagaznik rowerowyFot. Rossen Gargolov

 

Hapro Atlas Premium II   (1595 zł)

Warunkowo polecany (98 punktów)

bagaznik rowerowyFot. Rossen Gargolov


Mocowanie rowerów rozwiązano dobrze, trudniejsza jest instalacja samego bagażnika
Na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo udany – bagażnik Hapro Atlas Premium II ma szerokie przedłużane rynny, ruchome uchwyty, rowery montuje się na nim w prosty sposób i zabezpiecza gumowymi paskami z zaciskiem. To spawia, że w kategorii „montaż i eksploatacja” zbiera solidną liczbę punktów. Inaczej jednak wygląda sprawa w wypadku testów dynamicznych. Podczas manewru szybkiego omijania przeszkody bagażnik wyraźnie przesuwa się raz w jedną, raz w drugą stronę. Nie da się go też prawidłowo umocować na haku holowniczym. Podczas ostrego hamowania i na wyboistej nawierzchni jakoś się jednak trzyma, co pozwala przyznać mu ocenę „warunkowo wart polecenia”
bagaznik rowerowyFot. Rossen Gargolov


Koła roweru są chronione paskiem zaciskowym pokrytym gumą

 minus Przemyślana konstrukcja z kilkoma przydatnymi rozwiązaniami
 minus Brak możliwości solidnego zamocowania na haku holowniczym

REKLAMA

REKLAMA

bagaznik rowerowyFot. Rossen Gargolov
Bagażniki mocowaliśmy na haku i montowaliśmy na nich rowery zgodnie z instrukcją producentów

 

Fischer Proline Evo   (1375 zł)

Niepolecany (82 punkty)

bagaznik rowerowyFot. Rossen Gargolov


Bagażnik Fischera nie zaliczył praktycznego sprawdzianu na drodze
Bagażnik Fischer Proline Evo, najtańszy w teście, ma sporo wad. Jednak bez problemu da się na nim zamontować dwa rowery elektryczne, w czym pomagają ruchome zaczepy. Rynny na koła rowerów można przedłużyć za pomocą elementów dołączonych do zestawu. Jednak podczas wszystkich testów dynamicznych bagażnik się ruszał, ponieważ solidne umocowanie go na haku nie jest w ogóle możliwe. W czasie omijania przeszkody bagażnik wychylił się i uderzył w karoserię BMW X5, co spowodowało utratę punktów. W sumie w kategorii prób dynamicznych model ten uzyskuje ich zbyt mało, by uznać, że przeszedł wszystkie próby pomyślnie. To z kolei sprawia, że końcowa ocena brzmi: „niepolecany”.
bagaznik rowerowyFot. Rossen Gargolov


Kąt ustawienia uchwytów można regulować

 minus Szerokie, wydłużane rynny, ruchome uchwyty mocujące rowery
 minus Sposób mocowania na haku jest bardzo ryzykowny ze względów bezpieczeństwa

 

bagaznik rowerowyauto motor i sport

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA