[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Ważny stołek

Fotele w aucie mają być nie tylko wygodne, ale też służyć bezpieczeństwu – „same” napinają pasy tuż przed zderzeniem, same ustawiają zagłówki. Niektóre też masują plecy i rozkładają się jak domowa sofa.

Aż 40% kierowców spędza za kierownicą samochodu przynajmniej 1,5 godziny dziennie, więc oczekują, że fotele zapewnią im wygodę. Producenci aut ten element wyposażenia traktują coraz bardziej poważnie, dlatego proces produkcji foteli samochodowych przypomina proces produkcji samego auta.

Najpierw projektuje się je na ekranie komputera, symuluje testy zderzeniowe, a na koniec wykonuje z gliny model w skali 1:1. Gotowy fotel przechodzi wiele testów, w których sprawdza się wytrzymałość poszczególnych elementów, a jednym z najbardziej niewinnych jest test ścieralności tapicerki. Jak sprawdzić, czy auto, które chcemy kupić ma dobre fotele? W wypadku modeli niemieckich potwierdzeniem może być certyfikat „Zdrowe plecy” przyznawany przez organizację skupiającą ortopedów. Dobry fotel powinien być dosyć twardy i mieć wielopłaszczyznową regulację pozwalającą dopasować go do sylwetki.

Komfortowe siedzenia to od lat wyróżnik samochodów Volvo. Szwedzi już w latach 50. zrezygnowali z wypełniania foteli trawą morską i zastosowali piankę o dużej gęstości oraz elastyczne taśmy zamiast drutów. Taki fotel był wygodniejszy i bezpieczniejszy.

Grunt to dopasowanie
Siedzisko powinno zapewniać możliwość regulacji w płaszczyźnie poziomej i pionowej. Dobrze, jeśli ma wysuwaną część podtrzymującą uda. Część lędźwiowa kręgosłupa powinna być podparta poduszką zamontowaną w oparciu, regulowaną w pionie i poziomie. Zagłówek powinien być wyposażony w regulację wysokości. W najlepszych fotelach oparcie ma dodatkową regulację podparcia części barkowej kręgosłupa. Płynna regulacja oparcia jest precyzyjniejsza niż skokowa.

Po pierwsze prewencja
Dziś auta na podstawie danych z wielu czujników (np. żyroskopowego, radaru odległości) potrafią „przewidzieć” kolizję. Aby zminimalizować obrażenia spowodowane niewłaściwym ustawieniem foteli lub zbyt luźnym zapięciem pasów, automat dociąga pasy do ciała, a oparcie ustawia do pionu. Fotele w Volvo XC90 są wyposażone w specjalne absorbery z tyłu siedziska, które zostają sprasowane, gdy samochód podskoczy, a potem z dużą siłą uderza w nawierzchnię. Chroni to kręgosłup przed urazami.

Kabrioletem cały rok
Niektórzy producenci kabrioletów (np. Audi, BMW i Mercedes) oferują wbudowane w fotel urządzenie, które wydmuchuje na kark pasażera ciepłe powietrze. Siłę nadmuchu zazwyczaj można regulować, a to pozwala częściej cieszyć się jazdą bez dachu. Wadą, poza wysoką ceną (ok. 2 tys. zł w Audi TT Roadster), jest to, że pracujący system huczy jak odkurzacz.

Bogate wnętrze
Poduszki zamontowane w boczkach siedziska, boczkach oparcia oraz w jego środkowej i górnej części wypełnia powietrze, co pozwala lepiej dopasować fotel do sylwetki. W Mercesesach poduszki napełniają się automatycznie i przeciwdziałają skutkom działania sił odśrodkowych na ciało pasażera. Tuż przed wypadkiem napełniają się tylko te od strony drzwi, aby odsunąć od nich ciało.

Pamięć ustawień pozwala szybko dopasować fotel do preferencji kierowcy. Najlepsze systemy rozpoznają kierowcę po kluczyku, którym otwiera on samochód. Po zakończeniu jazdy fotel sam odsuwa się do tyłu, żeby wygodniej można było wysiąść z auta.

W najnowszych, klimatyzowanych fotelach wentylatory wbudowane w siedzisko i oparcie nie tylko wdmuchają zimne powietrze spod fotela, ale mogą też odsysać ciepłe powietrze, co ogranicza przeciąg i zwiększa komfort podróży. Za to mata grzewcza może generować moc do 2000 watów na metr kwadratowy – umożliwia to na błyskawiczne podgrzanie fotela w zimne dni.

Zagłówek ma chronić część szyjną kręgosłupa, więc musi być ruchomy. Niektóre zagłówki mają mechanizm dźwigniowy – w chwili uderzenia w tył auta plecy pasażera naciskają na dźwignię zamontowaną w oparciu, a ta przesuwa zagłówek do przodu, zmniejszając pustą przestrzeń międy nim a głową. Mercedes stosuje system Neck-Pro – po uderzeniu zwalnia się sprężyna, która pcha zagłówek w górę i w przód.

Funkcja masażu możliwa jest dzięki zestawowi osobno sterowanych poduszek w oparciach. W najnowszym Mercedesie klasy S jest ich aż 14, a dodatkowo część z nich może być podgrzewana, co pozwala na uzyskanie wrażenia masażu gorącymi kamieniami.

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij