REKLAMA

100 dni z Mazdą CX-5: SUV na piątkę - TEST

Mazda CX-5 trafiła do naszej redakcji na okrągłe sto dni, dzięki czemu możemy ją dogłębnie przetestować zarówno w trasie, jak i w mieście, a przede wszystkim po prostu jako samochód na co dzień. I w tym japoński SUV jest naprawdę dobry, pomimo kilku drobnych słabości.

Mazda CX-5 Szczepan Mroczek
Mazda CX-5
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 118 900 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Mazda CX-5: szarość to nowa czerwień

Od czasów nastania ery Skyactiv niemal każda nowa Mazda wyjeżdża z salonu w kolorze soczystej czerwieni, skądinąd niezwykle efektownej i harmonijnie współgrającej z kształtami nadwozia. I choć Soul Red Crystal wciąż prezentuje się świetnie, to wśród spotykanych na drogach egzemplarzy nowej Mazdy CX-5 króluje odcień widoczny także na naszym testowym modelu. Jest to wprowadzony po ostatnim liftingu lakier Polymetal Grey, który łączy błyszczące płatki aluminium z matowym pigmentem. Całość wygląda efektownie, ale pod warunkiem dobrej pogody i czystej karoserii. Jesienno-zimowa szaruga, pochmurne dni i warstwa brudu sprawiają, że CX-5 w szarym kolorze wygląda dość niepozornie, żeby nie powiedzieć nudno.

REKLAMA

Mazda CX-5Szczepan Mroczek
Mazda CX-5

Ale to wcale nie musi być wadą, bo przecież nie każdy kierowca chce się wyróżniać i rzucać w oczy – do tego zawsze wybrać może wspomnianą czerwień. Jeżdżąc na co dzień Mazdą CX-5, w topowej wersji wyposażenia i z najmocniejszym silnikiem – jak nasza – docenia się zgoła co innego. Chodzi o poczucie zasiadania w samochodzie, któremu zaskakująco bliska jest klasa premium, ze świetnymi materiałami, ładnie skrojoną deską rozdzielczą i przyjemnie wyciszonym wnętrzem.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Mazda CX-5: praktyczne rozwiązania

Już przy zajmowaniu miejsca w kabinie naszą uwagę zwróciły dwie rzeczy. Pierwsza to niebrudzące progi, które zakryte są dolną krawędzią drzwi. Schodzące bardzo nisko i zakończone plastikowymi nakładkami skrzydła skutecznie chronią przed błotem – zarówno progi, jak i przede wszystkim nogawki pasażerów. Szczególnie docenią to rodzice, których pociechy przy wysiadaniu zwykle ześlizgują się z foteli, wycierając przy tym nagromadzony na aucie brud. Tutaj tego ryzyka nie ma, a spodenki pozostają czyste.

Mazda CX-5Szczepan Mroczek
Mazda CX-5

Drugi element to bardzo łatwy dostęp do wnętrza, dzięki szeroko otwieranym drzwiom. Te z tyłu po otwarciu osiągają niemal 90 stopni rozwarcia, a przednie niewiele mniej, pomagając nie tylko zająć miejsce, ale i umieścić dziecięcy fotelik i przypiąć siedzącego w nim malucha.

Na co jeszcze zwróciliśmy uwagę? Na przykład w pojemnym bagażniku, mieszczącym nieco ponad 500 litrów, oświetlenie umieszczono nie w bocznej burcie, a wysoko na klapie bagażnika. Zapobiega to zasłanianiu źródła światła przez bagaż. Sprytne i skuteczne, choć światło mogłoby być mocniejsze.

REKLAMA

REKLAMA

Mazda CX-5: komfort podróżowania

W ramach naszego długodystansowego testu przemierzyliśmy w trasie wiele kilometrów, a z każdym kolejnym Mazda CX-5 przekonuje do siebie coraz bardziej. Gdyby tylko siedziska foteli chciałyby być nieco szersze, bo te zamontowane w testowym egzemplarzu po prostu gniotą uda mocno wyprofilowanymi boczkami, nawet kiedy kierowca i pasażer nie są słusznej postury. Przymykając oko na tę wadę, zauważymy natomiast, że łatwo jest w tym samochodzie optymalnie ustawić położenie fotela względem kierownicy, przyjmując wygodną (poza nieszczęsnymi siedziskami) pozycję na dalsze podróże.

W przypadku Mazdy CX-5 sporo osób narzeka na multimedia. W oczekiwaniu na prezentację odświeżonej wersji z nowym ekranem systemu infotainment, która już lada chwila pojawi się także u nas w redakcji, przyjrzeliśmy się temu zagadnieniu i… nie mamy specjalnie zastrzeżeń, może poza szybkością działania i dość już przestarzałą grafiką. Ekran jest niewielki, ale okazuje się wystarczający przy korzystaniu z nawigacji. Do tego system pozwala na łączność z Android Auto oraz Apple CarPlay, przy czym podłączenie urządzenia wymaga kilku kliknięć w menu i nie jest to proces tak bezobsługowy, jak choćby w autach Grupy Volkswagena, ale liczę, że nadchodząca aktualizacja modelu przyniesie poprawę w tej kwestii.

Mazda CX-5Szczepan Mroczek
Mazda CX-5

Dodajmy, że wyświetlacz centralny jest dotykowy, ale tylko na postoju. To ze względów bezpieczeństwa. W czasie jazdy jego obsługa odbywa się, tradycyjnie dla Mazdy, za pomocą pokrętła i przycisków na konsoli środkowej, między fotelami. Początkowo byłem sceptycznie nastawiony do tego rozwiązania, choć znam je z innych modeli marki, ale z czasem tak się do niego przekonałem, że uważam iż rywale powinni to skopiować. Znacznie łatwiej steruje się bowiem funkcjami za pomocą wygodnego pokrętła, niż w czasie jazdy próbując trafić palcem w odpowiednie pole na gładkiej tafli wyświetlacza.

Mazda CX-5Szczepan Mroczek
Mazda CX-5

Mazda CX-5: bez turbiny, na dwóch cylindrach

Na koniec przejdźmy jeszcze do silnika i wrażeń z samej jazdy. Pod maską pracuje tu jednostka, która – znów – jest typowym dla Mazdy rozwiązaniem, będącym przeciwieństwem tego, co proponują rywale. Chodzi o dużą pojemność skokową 2,5 litra i absolutny brak turbosprężarki. Bynajmniej jednak nie jest to jednostka przestarzała, bo japońscy inżynierowie proponują szereg nowoczesnych rozwiązań, w tym stopień sprężania aż 13:1 – w benzynowym silniku, czy system dezaktywacji dwóch cylindrów przy niskim obciążeniu, a wreszcie odzyskiwanie energii podczas hamowania „i-eloop”, która pozwala przejąć częściowo obowiązek zasilania urządzeń elektrycznych, odciążając jednostkę napędową.

Wszystko to skutkuje przyzwoitym spalaniem, które przy spokojnej jeździe w trasie oscyluje wokół 7-7,5 l/100 km, w miejskim ruchu podchodzi pod 10 l/100 km, a średnio wynosi około 8-9 l/100 km. Dodajmy, że auto waży blisko 1,6 tony, jest wysokim SUV-em, a do tego w testowanej wersji ma napęd na cztery koła.

Mazda CX-5Szczepan Mroczek
Mazda CX-5

REKLAMA

Dużo dobrego powiedzieć można o pracy silnika i układu jezdnego. Pomimo faktu, że maksymalny moment obrotowy 258 Nm osiągany jest dopiero przy 4000 obr./min, jednostka napędowa okazuje się żwawa i dzielnie radzi sobie z rozpędzaniem SUV-a. Według danych producenta pierwsza „setka” pojawia się po 9,5 s od startu, a to przyzwoity wynik. O ile przy spokojnej jeździe spod maski dociera jedynie cichy, aksamitny pomruk motoru, to już podczas dynamicznego przyspieszania silnik  musi wejść na wyższe obroty w poszukiwaniu wyższego momentu, a to generuje większy hałas. Nie drażni on jednak uszu i można go nawet uznać za „rasowy”.

Mazda CX-5Szczepan Mroczek
Mazda CX-5

Wysokoobrotowy, wolnossący silnik z reguły oznacza też niewielką elastyczność. Tutaj jednak z pomocą przychodzi harmonijnie zestopniowana automatyczna skrzynia biegów o sześciu przełożeniach, będąca hydrauliczną konstrukcją z blokadą konwertera. Nie jest może mistrzynią, jeśli chodzi o szybkość działania, bo ma momenty zawahania przy próbie nagłego przyspieszenia, ale jest skuteczna w doborze optymalnego przełożenia, dostosowując je adekwatnie do siły nacisku pedału gazu.

Dużym plusem jest oprócz tego możliwość zmiany biegów łopatkami przy kierownicy lub też przy pomocy dźwigni zmiany biegów. I tutaj muszę podkreślić, że Mazda jako jedna z nielicznych stosuje bardziej intuicyjny system, z redukcją biegu przez przesunięcie lewarka w przód, a nie w tył. Oprócz tego skrzynia pozwala utrzymać wybrane ręcznie przełożenie nawet na wysokich obrotach – u większość rywali komputer w takiej sytuacji decyduje za kierowcę o wrzuceniu kolejnego biegu.

Mazda CX-5: SUV przyjazny kierowcy

Testowana przez nas Mazda CX-5 pokazuje się z dobrej strony, jako bardzo dopracowane auto, oferujące kierowcy możliwie jak najbardziej „analogowe” doznania. SUV prowadzi się pewnie i stabilnie, układ kierowniczy daje dokładną informację zwrotną, a zawieszenie pozwala na komfortową jazdę, ale też w razie potrzeby szybsze wejście w zakręt bez wywoływania zimnego potu na czole. W kabinie rozpieszczają wysokiej jakości materiały i świetne nagłośnienie opracowane przez Bose, choć tę sielankę psują zbyt wąskie fotele i nieco już archaiczne, choć wciąż funkcjonalne multimedia.

Wszystko to za cenę blisko 200 tys. złotych za testowaną przez nas, absolutnie topową wersję wyposażenia SkyDream, z mocnym niemal 200-konnym silnikiem i napędem AWD. W oczekiwaniu na premierę odświeżonej Mazdy CX-5 z lepszym systemem infotainment, wsiadamy do naszego egzemplarza i ruszamy w dalszą drogę, w poszukiwaniu wad i zalet tego japońskiego SUV-a. Już niebawem obszerne podsumowanie całej naszej 100-dniowej przygody z Mazdą CX-5.

Mazda CX-5 2.5 Skyactiv-G AWD SkyDream

Dane producenta  
Cena Od 153 900 zł (testowana: 201 900 zł)
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika Benz., R4
Pojemność skokowa 2488 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
194 KM
6000/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
258 Nm
4000/min
Rodzaj napędu na cztery koła
Skrzynia biegów 6-biegowa automat.
OSIĄGI
0–100 km/h 9,2 s
Prędkość maksymalna 195 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie (WLTP) 8,4 l/100 km
Emisja CO2 (WLTP) 192 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowe, 5-miejscowy SUV, długość x szerokość x wysokość 4550 x 1840 x 1680 mm, rozstaw osi 2700 mm, masa własna 1572 kg, poj. bagażnika 506/1620 l, poj. zbiornika paliwa 58 l.

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA