Alfa Romeo Tonale: Po SUV-ie do celu - TEST

Z pełnym przekonaniem i małą dozą złośliwości można stwierdzić, że to najważniejsza Alfa od 6 lat. Tonale wjeżdża na bardzo zatłoczony kawałek rynku, a czy będzie mieć coś na nim do powiedzenia, sprawdzamy w teście podstawowej odmiany silnikowej w najbogatszej wersji wyposażenia.

Alfa Romeo Tonale Fot. Jacek Hanusz

Oto samochód, który ma w sobie rozkochać nie tylko „alfistów”, lecz także tych, którzy – gdyby go nie było – wybraliby się do salonu Audi, BMW czy Mercedesa. Alfa Romeo Tonale chce ich do siebie przekonać przede wszystkim stylem. Trzeba stwierdzić, że nawet jeśli nieco oddalono się od tego, co zapowiadał prototyp, to i tak powstało udane dzieło włoskiej szkoły designu. Tonale ma oczywiście te stylistyczne smaczki, za które tak cenimy Alfę, jak „scudetto” (charakterystyczna osłona chłodnicy) czy obręcze kół z pięcioma okrągłymi otworami, ale ma też kilka nowych. Są wśród nich np. światła do jazdy dziennej/kierunkowskazy o kształcie odwróconych, połączonych liter „U”, nawiązujące do historycznych modeli, czy elegancki świetlny pas łączący lampy z tyłu, które kontynuują motyw odwróconej litery „U”. Oczywiście w firmowym, czerwonym kolorze nadwozie Tonale wygląda szczególnie korzystnie i mimo że jest przecież jednym z wielu kompaktowych SUV-ów, mamy wrażenie, że nawet zaparkowana obok jakiegoś sportowego superauta nowa Alfa przyciągałaby wzrok.

Alfa Romeo Tonale – Łatwo się w niej odnaleźć

Tego, że wnętrze będzie pełne estetycznych dodatków raczej się spodziewaliśmy, natomiast to, że multimedia, przestrzeń i wygoda będą na równie wysokim poziomie nie było już takie pewne. Tymczasem od momentu zajęcia miejsca za kierownicą wszystko układa się w logiczną całość. Tak jak w modelach Giulia i Stelvio silnik uruchamia się przyciskiem na kierownicy, również przyciskami ustawia się temperaturę klimatyzacji, z kolei cyfrowe zegary nie pozwalają wprawdzie na bardzo rozbudowaną personalizację, ale są estetyczne i czytelne. Jest też gdzie odłożyć codzienne drobiazgi, nawet porty USB (z tyłu i z przodu jest po jednym USB-C i klasycznym) wskazują na to, że urządzenie kabiny nie jest dziełem przypadku. Oczywiście najważniejszymi funkcjami samochodu steruje się poprzez ekran dotykowy. I tu też jest dobra wiadomość – struktura menu nie jest skomplikowana i z ekranem można się od razu zaprzyjaźnić, przy tym wbrew dzisiejszej modzie nie jest on dominującym elementem kabiny. Gdybyśmy mieli ponarzekać, to stwierdzilibyśmy, że miejscami tworzywa przypominają jakością te z Fiata Tipo, ale wykorzystano je akurat w miejscach, na które spogląda się rzadko, a dotyka jeszcze rzadziej. Kluczowe miejsca są wykonane na poziomie aut klasy premium.

Alfa Romeo TonaleFot. Jacek Hanusz
W kabinie Tonale elegancki styl udało się połączyć z ergonomiczną obsługą. Jakość materiałów  w większości miejsc stoi na dobrym poziomie
Alfa Romeo TonaleFot. Jacek Hanusz
Na cyfrowych wskaźnikach można wyświetlać prostą grafikę przedstawiającą wykorzystanie mocy i tryb pracy napędu mild hybrid
Alfa Romeo TonaleFot. Jacek Hanusz
Wentylację przednich foteli uruchamia się na ekranie, to część pakietu za 11 tys. zł, który można dokupić do wszystkich wersji wyposażenia prócz podstawowej


System multimedialny nie dość, że łatwy w obsłudze, to dogaduje się też bezprzewodowo ze smartfonami, a poczucie obcowania z produktem wysokiej jakości wzmacniają eleganckie i czytelne grafiki. Tonale wygrywa również konkurs na najładniej stylizowaną półkę do bezprzewodowego ładowania smartfona; ozdobiono ją nawet logo marki.
Pozycja za kierownicą jest taka jak w typowym SUV-ie, siedzi się więc wyżej niż w aucie kompaktowym. Pod względem przestrzeni nie ma na co w Alfie narzekać, bo miejsca jest wystarczająco dużo i z przodu, i z tyłu, ale nisko poprowadzona krawędź dachu utrudnia wsiadanie. Bagażnik ma podwójną podłogę i pojemność 500 litrów przy standardowym ustawieniu kanapy. Jego wadą jest z pewnością szeroki próg, który trzeba pokonać, żeby cokolwiek w bagażniku umieścić.

Alfa Romeo TonaleFot. Jacek Hanusz
W łatwo dostępnym miejscu, pod konsolą środkową, umieszczono pokrętło do zmiany trybów jazdy, a także do wyłączenia systemu ESP
Alfa Romeo TonaleFot. Jacek Hanusz
Włoskie pochodzenie podkreślają barwy narodowe, np. przy dźwigni zmiany biegów
Alfa Romeo TonaleFot. Jacek Hanusz
Ozdobna listwa po zmroku mieni się czerwienią

Alfa Romeo Tonale – Nietypowa łagodna hybryda

Alfa Tonale w 130-konnej wersji to propozycja dla spokojnych kierowców, jej osiągi są przeciętne

Do testu Alfa udostępniła podstawową odmianę napędową o mocy 130 KM. Tu ciekawostka – identyczny układ z systemem tzw. łagodnej hybrydy występuje we Fiacie Aegei (Tipo na rynku tureckim). Jest jeszcze 160-konny wariant, który zarezerwowano wyłącznie dla Alfy. W obu wypadkach mamy do czynienia z 4-cylindrowym, 1,5-litrowym silnikiem benzynowym turbo, silniczkiem elektrycznym pełniącym rolę rozrusznika/alternatora oraz z kolejną niewielką jednostką elektryczną umieszczoną w obudowie skrzyni biegów. Wytwarza ona do 15 kW (20 KM) mocy i, chociaż cały układ to tzw. łagodna hybryda, silnik ten jest w stanie sam napędzać auto. Oczywiście dzieje się to tylko przy bardzo łagodnym obchodzeniu się z pedałem gazu i jeździe ze stałą prędkością. Do pracy napędu można mieć zastrzeżenia, bo w ruchu miejskim zdarza mu się zawahać i szarpnąć podczas przechodzenia z trybu elektrycznego w hybrydowy. Dzieje się tak szczególnie przy niewielkim gazie, jak gdyby cały układ miał wątpliwości czy nadal wykorzystywać silniczek elektryczny, czy może zaprzęgnąć już do pracy jednostkę spalinową. Za to, w przeciwieństwie do większości hybryd, Tonale dobrze odnajduje się w dynamicznym trybie jazdy. Układ napędowy staje się ostrzejszy, reakcje na gaz są żywsze, a kiedy weźmiemy sprawy w swoje ręce i będziemy zmieniać biegi ogromnymi łopatkami, może nawet na chwilę zapomnimy, że 130-konna Alfa Tonale nie ma porywających osiągów.

Alfa Romeo TonaleFot. Jacek Hanusz
„Baby Stelvio”? Nic z tych rzeczy, Alfa Tonale ma swój własny styl


Zmierzone przyspieszenie 0-100 km/h okazało się o sekundę słabsze, niż podaje producent – wynosi niecałe 11 s i jest na granicy tego, co akceptowalne w tej klasie i za te pieniądze. Lepiej wypada Alfa w pomiarach elastyczności, pod warunkiem że został wybrany tryb jazdy D (Dynamic). Najszybsza w reakcjach nie jest też dwusprzęgłowa przekładnia. Z jednej strony więc Alfa dobrze czuje się w sportowym trybie jazdy, a z drugiej czegoś jednak jej brakuje, by dać kierowcy pełną satysfakcję.
Pod względem ekonomii jazdy Tonale nie odkrywa nowych lądów – średnie zużycie paliwa uznajemy za najwyżej niezłe, warto natomiast pochwalić pojemność zbiornika paliwa, która wynosi 55 litrów. W ekonomicznym trybie jazdy auto jest w stanie zejść ze zużyciem paliwa poniżej 6 litrów na 100 km, ale taka jazda wymaga dyscypliny, z kolei na autostradzie normą są wyniki na poziomie 9-10 litrów.

Alfa Romeo TonaleFot. Jacek Hanusz
Nawet obudowy głośników mają elegancki wygląd; system audio składa się z 14 głośników, w tym subwoofera

 

LUKA W CENNIKU

Wersje mild hybrid będą z pewnością wybierane częściej niż 130-konny diesel, któremu nie wróżę popularności. W listopadzie w cenniku znajdzie się 275-konna hybryda plug-in, która będzie na pewno sporo kosztowała. Ewidentnie w ofercie brakuje wersji z napędem o mocy około 200 KM i ten brak może wykorzystać konkurencja. Audi Q3 jest dostępne z 190-konnym silnikiem benzynowym i Diesla, BMW do nowego X1 zaoferuje 197-konnego diesla i 218-konną jednostkę benzynową, a Mercedes w GLA ma diesla o mocy 190 KM i 224-konną odmianę benzynową. Alfo, co ty na to?

Szymon Piaskowskiauto motor i sport
Szymon Piaskowski

Alfa Romeo Tonale – Dużo pewności siebie

Mimo pokrewnej konstrukcji z Jeepem Compassem Alfa na drodze nie przypomina go pod żadnym względem i ma własny charakter. Na pierwszy plan wybija się cicha praca układu napędowego, nawet podczas jazdy z większymi prędkościami, oraz bardzo lekki w działaniu układ kierowniczy. W ruchu miejskim wrażenie jest takie, jakby ktoś włączył dodatkowe wspomaganie, jak kiedyś we Fiatach z funkcją City. Z tego powodu wyczucie tego, co dzieje się z przednimi kołami, jest przy niskich prędkościach bardzo przeciętne, natomiast układowi kierowniczemu nie można odmówić precyzji. Nie jest on też tak nerwowy jak np. układ w Giulii, to znaczy nie zamienia nawet najmniejszych ruchów kierownicą w skręty kół, a jednocześnie daje kierowcy poczucie kontroli i reaguje szybko. W miarę zwiększania prędkości siła wspomagania wcale się nie zmniejsza, ale układ kierowniczy nieco „tężeje” i wrażenie bardzo mocnego wspomagania gdzieś się gubi.

Alfa Romeo TonaleFot. Jacek Hanusz
Do wygody foteli nie można mieć zastrzeżeń, tak jak do warunków podróży z tyłu
Alfa Romeo TonaleFot. Jacek Hanusz

Alfa Romeo TonaleFot. Jacek Hanusz
Miło nam stwierdzić, że w Tonale Alfa miała rękę i do stylowych, i do praktycznych dodatków
Alfa Romeo TonaleFot. Jacek Hanusz


W zakrętach Tonale ujawnia talent do dynamicznej jazdy, choć w sumie nie jest pod żadnym względem rewolucyjna w tej klasie aut. Przyciśnięta do ściany bardzo równomiernie rozkłada ciężar na dwóch zewnętrznych kołach, system stabilizacji toru jazdy reaguje przewidywalnie i bez szarpnięć, a balans między przyczepnością i przechyłami nadwozia jest akurat taki, by nawet podczas szybkiego wchodzenia w zakręty kierowca miał poczucie, że auto jest przewidywalne i stabilne. Swoje dorzuca też funkcja torque vectoring, która w razie potrzeby przenosi więcej momentu obrotowego na zewnętrzne koło, żeby samochód mógł zwinniej „zawinąć” się wokół swojej pionowej osi.

Alfa Romeo TonaleFot. Jacek Hanusz
4-cylindrowa jednostka 1.5 turbo charakteryzuje się wysoką kulturą pracy, a w wersji 130-konnej spokojną naturą


Na szczęście taka charakterystyka prowadzenia nie odbija się na komforcie jazdy, który okazuje się wysoki. Nawet na starej kostce brukowej Tonale reaguje spokojnie, nadwozie się nie trzęsie, a zawieszenie komfortowo, choć zdecydowanie tłumi nierówności. Na obręczach mniejszych niż 20-calowe ten komfort byłby pewnie jeszcze wyższy. Z rzadka, na krótkich poprzecznych nierównościach, można odczuć pewną sztywność resorowania, ale jest to niewielka cena, jaką trzeba zapłacić za pewne i stabilne zachowanie auta w zakrętach.

Alfa Romeo TonaleFot. Jacek Hanusz
Nisko poprowadzona górna krawędź nadwozia utrudnia zajmowanie miejsc z przodu

Alfa Romeo Tonale – Tanio nie jest

Cennik zaprojektowano w taki sposób, by słabszą odmianę silnika dało się połączyć wyłącznie z dwiema podstawowymi wersjami wyposażenia (wyjątkiem testowana wersja Speciale, którą oferowano do połowy czerwca). Z kolei 160-konny wariant jest dostępny tylko w bogato wyposażonych wersjach Ti i Veloce. Ceny są mocno po tamtej stronie 150 tys. zł, co – tak jak całe auto – nie odbiega od poziomu w tej klasie.

Alfa Romeo Tonaleauto motor i sport

Alfa Romeo Tonaleauto motor i sport

NASZA OCENA: 3,5/5

Największa siła Tonale tkwi chyba w tym, że wnosi do klasy kompaktowych SUV-ów premium świeżą stylizację oraz że jako całość nie ma istotnych słabych punktów. Nawet momentami niezbyt płynna praca zespołu hybrydowego nie jest czymś dyskwalifikującym. SUV Alfy ma logicznie urządzone, komfortowe wnętrze, jeździ lepiej niż większość innych aut w tej klasie i zachowuje przy tym wysoki komfort. Po prostu samochód na czasie.

PLUSY
 minus przestronne wnętrze, bardzo atrakcyjna stylizacja
 minus niezła ekonomia jazdy, cicha praca napędu
 minus bardzo dobre właściwości jezdne, wysoki komfort jazdy
 minus bogate wyposażenie, ergonomiczna obsługa, 5 lat gwarancji

MINUSY
 minus momentami niezbyt płynna praca napędu hybrydowego, przeciętne osiągi
 minus słabe wyczucie układu kierowniczego przy niskich prędkościach
 minus wysoka cena zakupu, krótka gwarancja na perforację nadwozia
 minus utrudniony dostęp do bagażnika i foteli

REKLAMA