Aston Martin DBX 707: Program 700 plus - TEST

Dziwny to świat, w którym niemal wszyscy producenci rozprawiają o napędzie elektrycznym, ale nie widzą nic zdrożnego w SUV-ie o monstrualnych rozmiarach. Skoro Aston Martin DBX 707 jednak powstał, to żal było go nie wypróbować.

Aston Martin DBX 707 Fot. Marcus Werner

Licytacja na konie mechaniczne, czyli walutę najbardziej rozpalającą umysły, trwa w najlepsze. Stawkę podbił właśnie Aston Martin, który przedstawił 707-konnego DBX-a. W tyle zostawia on wszystkie spalinowe SUV-y dostępne dziś na rynku, pod względem mocy ustępując tylko Tesli Modelowi X (1020 KM). DBX 707 to jednak coś więcej niż tylko pogoń za wysoką mocą. Zmiany w konstrukcji tego modelu są liczne i istotne. By osiągnąć spektakularny wzrost mocy w porównaniu ze zwykłym DBX-em (o 157 KM i 200 Nm), wykorzystano zmodyfikowane turbosprężarki i inaczej skalibrowano elektronikę silnika. Zastosowano nową, 9-stopniową automatyczną skrzynię biegów z tzw. mokrym sprzęgłem, która jest ostrzejsza i szybsza w reakcjach niż przekładnia hydrokinetyczna. Bardziej wydajny stał się układ hamulcowy, który przy okazji sprawił, że masa nieresorowana auta zmniejszyła się o ponad 40 kg, elektronicznie sterowany tylny mechanizm różnicowy ustawiono zaś tak, by okiełznać wyższy moment obrotowy. Wyostrzono również pracę układu kierowniczego, skrócono ostatnie przełożenie skrzyni biegów i podrasowano ścieżkę dźwiękową układu wydechowego.

Aston Martin DBX 707Fot. Marcus Werner
W wersji 707 poniżej konsoli środkowej pojawiło się pokrętło do wybierania trybów jazdy; system multimedialny nie jest najwyższej jakości


Urosły i „grill”, i wloty powietrza – po to, by większą dawkę powietrza zapewniać silnikowi oraz hamulcom. Z kolei nowy spojler z tyłu pełni nie tylko funkcję estetyczną, zmniejsza też siłę nośną i zwiększa stabilność auta przy wyższej prędkości. Niewielkiego przemeblowania dokonano w kabinie, w której pojawiły się tzw. sportowe fotele (za darmo można je zmienić na tzw. komfortowe) oraz oddzielny przełącznik do zmiany trybów jazdy. Wcześniej ta operacja wymagała zagłębienia się w odmęty menu systemu multimedialnego, który do najprzyjaźniejszych w obsłudze nie należy i jako jedyny element całego auta sprawia wrażenie nieprzystającego poziomem do jego ceny.
Aston Martin podszedł do DBX-a 707 na tyle poważnie, że uparł się nawet, byśmy sprawdzali jego możliwości w ćwiczeniach dla tak dużych SUV–ów raczej nietypowych, np. w slalomie między pachołkami.

Aston Martin DBX 707Fot. Marcus Werner
Fotele zapewniają doskonały komfort i znakomicie trzymają w swoich objęciach podczas szybkiej jazdy
Aston Martin DBX 707Fot. Marcus Werner
Aston Martin  pamięta o swojej historii – na ikonkę ustawień pojazdu wybrano auto Bonda, czyli model DB5


SUV Astona nawet w wersji podkręconej potrafi zachować królewskie maniery, podczas uruchamiania silnika wydaje z siebie tylko krótki, głęboki dźwięk. DBX 707 w podstawowym trybie jazdy GT nie jest narowisty, lecz ułożony, dość cichy i z pewnością nie daje poznać, że pod jego maską mieszka ponad 700 mechanicznych koni. Pozycja za kierownicą jest wygodna, fotel podpiera jak należy każdą część ciała kierowcy, a przy tym sprawia wrażenie, że sprawdziłby się nawet podczas długich podróży. Widoczność okazuje się świetna, a w czasie spokojnej jazdy wszystkie elementy napędu działają tak, jakby dbały o to, by kierowca się nie zmęczył. Wystarczy jednak z trybu GT przejść na Sport+ (czyli najostrzejsze ustawienie) i trochę mocniej wcisnąć pedał gazu, by tło za szybą zaczęło rozmazywać się w piorunującym tempie.

Aston Martin DBX 707Fot. Marcus Werner
Każdy aspekt związany z jazdą jest w wersji 707 ostrzejszy – od reakcji silnika przez pracę pedału hamulca i układu kierowniczego po zachowanie auta w zakrętach


Być może w dzisiejszej rzeczywistości czas przyspieszenia do setki wynoszący 3,3 s nie robi już dużego wrażenia – przyzwyczaiły nas do tego przede wszystkim niektóre auta elektryczne – a powinien. Ciało kierowcy wbija się w fotel, głowa uderza o zagłówek, a DBX nie przestaje energicznie przyspieszać nawet powyżej 100 km/h, co robi chyba nie mniejsze wrażenie niż sam sprint do setki. W tym SUV-ie na długich prostych można z powodzeniem rywalizować nawet z autami sportowymi. I nieszczególnie odstawać w zakrętach. DBX 707 zachowuje się bardzo neutralnie i zapewnia znakomitą trakcję, nie ma też nic przeciwko temu, żeby na wyjściach z zakrętów zatańczyć tyłem. Układ kierowniczy w trybie Sport+ utwardza się i pozwala łatwo odczytać, co dzieje się z kołami, dzięki czemu bardzo precyzyjnie można „umieścić” auto na drodze i wbić w szczyt zakrętu w najlepszym momencie. Po kilku takich manewrach zaczynasz podchodzić do pracy inżynierów Astona z tym większym szacunkiem – stworzyli bowiem auto nie tylko szybkie na prostych, ale również bardzo zwinne na krętych drogach. A to w SUV-ie z ciężkim, 4-litrowym silnikiem V8 z przodu i przy masie własnej wynoszącej 2,2 tony nie może być proste. Oczywiście, jeśli odrobinę przesadzimy z entuzjastycznym wchodzeniem w zakręty, przód auta zacznie przesuwać się na wprost zamiast skręcać, ale temu zjawisku zapobiega odjęcie gazu. Mimo kilku szybkich okrążeń na torze o przerwę ani razu nie poprosiły hamulce (rozmiar tarcz z przodu – 420 mm).
Wygląda na to, że Aston Martin DBX 707 zdobył tytuł najszybszego SUV-a. Kto będzie następny?

Aston Martin DBX 707Fot. Marcus Werner
Dyfuzor i końcówki wydechu są większe niż w zwykłym DBX-ie, nowy jest też zderzak

 

Dane producenta ASTON MARTIN DBX 707
Cena 1 383 086 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika benzynowy, V8 turbo
Pojemność skokowa 3982 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
707 KM
6000/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
900 Nm
2600-4500/min
Rodzaj napędu na cztery koła
Skrzynia biegów 9-biegowa automatyczna
OSIĄGI
0–100 km/h 3,3 s
Prędkość maksymalna 310 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie (WLTP) 13,9 l/100 km
Emisja CO2 (WLTP)
323 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowy, 5-miejscowy SUV, dł. x szer. x wys. 5039 x 1998 x 1680 mm, rozstaw osi 3060 mm, masa własna 2245 kg, pojemność bagażnika 491/638 l, pojemność zbiornika paliwa 85 l.
REKLAMA