REKLAMA

Audi A4 Allroad i Skoda Superb Scout: Kombi w innej skórze - TEST

Wszechstronne zdolności. Nie ma bardziej uniwersalnych aut niż podwyższone kombi z dieslem pod maską i napędem 4x4. W niemal bratobójczym teście porównawczym dwóch przedstawicieli gatunku w takich właśnie konfiguracjach – Audi A4 allroad i Skoda Superb Scout.

audi_skoda Fot. Jacek Hanusz
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 195 400 PLN
Dostępne nadwozia: kombi-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Nie trzeba spędzać dużo czasu ani w Skodzie Scout, ani w Audi A4 allroad, żeby stwierdzić, że możliwości tych samochodów zaspokajają potrzeby prawdopodobnie 90% kierowców. Na drodze są jak auta osobowe, ale gdy trzeba, nie boją się zmoczyć kół w błocie. Mogą służyć jako wygodne kombi na długie podróże albo samochód dostawczy, kiedy trzeba przewieźć materiały ze sklepu budowlanego. Identyczny w obu modelach diesel 2.0 TDI, mimo niedźwiedziej siły, ma skromny apetyt na paliwo.

Audi A4 Allroad i Skoda Superb Scout - Styl militarny

Obydwa auta w drugiej połowie zeszłego roku przeszły face lifting – i w obu wypadkach zmiany objęły przede wszystkim nadwozie (nowe są reflektory, osłona chłodnicy, lampy, zderzaki). Wersje Scout i allroad wyglądają trochę tak, jakby ktoś ubrał zwykłe kombi w spodnie typu bojówki i górskie buty za kostkę – ale trzeba przyznać, że i Audi, i Skodzie taki styl pasuje znakomicie. Plastikowe osłony nadkoli oraz ochrona podwozia w każdym modelu to wystarczające zabezpieczenie, by nie martwić się za bardzo, kiedy rzeczywiście trzeba będzie pokonywać jakiś niezbyt przyjazny teren. Swoją drogą, płyty osłaniające silnik oraz podwozie to i tak dużo poważniejsza ochrona niż ta, na jaką mogą liczyć kierowcy większości SUV-ów.
Twarde fakty oraz testowa próba dowiodły, że do ewentualnych wypadów poza asfalt lepiej nadaje się Audi. Ma wyraźnie większy prześwit niż Superb (17,5 cm kontra 15,1 cm) i znakomity, stały napęd 4x4 (w Skodzie jest dołączany). W miejscach, w których Audi prze do przodu, w Skodzie trzeba już jechać wolniej i z rozwagą omijać kolejne dziury. Oczywiście zjeżdżając z twardego, należy pamiętać, że podwyższone kombi są tylko podwyższonymi kombi. Tak naprawdę mają się sprawdzać przede wszystkim na mokrych i zaśnieżonych, ewentualnie zabłoconych drogach. Natomiast w codziennej, miejskiej eksploatacji obydwa modele okazują się i tak lepsze od większości aut, bo wjeżdżanie na krawężniki w ich wypadku nie stanowi najmniejszego problemu. Parkując w miejscach trudno dostępnych, można nawet odczuć pewien rodzaj satysfakcji.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

REKLAMA

REKLAMA

Audi A4 Allroad i Skoda Superb Scout – wielka Skoda, porządne Audi

Stały napęd 4x4 plus 17,5 cm prześwitu – do zajęć w terenie Audi jest przygotowane lepiej niż Skoda

Gdyby ktoś mi powiedział, że Superb jest o 20 cm dłuższy od A4, to pewnie bym uwierzył. A jednak nadwozia Skody i Audi różni tylko nieco ponad 10 cm, a rozstaw osi obu modeli – 2,3 cm. To, w jaki sposób w czeskim modelu udało się więc wygospodarować większą o 165 l pojemność bagażnika niż w A4 (i aż o 500 litrów większą, gdy złożymy oparcie kanapy!) jest prawdopodobnie jednym z pilniej strzeżonych sekretów w Mladej Boleslav. Superb gromi też A4 pod względem ilości miejsca na kanapie – w Skodzie jest go wręcz nieprzyzwoicie dużo, natomiast Audi pod tym względem wypada po prostu dobrze. Przy Superbie trudno jednak zrobić wrażenie. W allroadzie wygodnie będzie tylko czterem osobom z uwagi na wysoki tunel środkowy, który piątego pasażera zmusi do siedzenia w rozkroku. W Superbie takiego problemu nie ma.

Audi A4 allroad – jakość przez duże „J”

audi_skodaFot. Jacek Hanusz
Czy 25 tys. zł różnicy w cenach Audi i Skody to dużo, niewiele czy tyle, ile powinno być? Odpowiedź można znaleźć w kabinie A4 wyposażonej w pokrętła wydające charakterystyczne kliknięcie, wykończonej szczotkowanym aluminium i uginającym się na większości powierzchni plastikiem. Cyfrowe zegary A4 mają mniej widoków niż te w Superbie. Dla dorosłego ilość miejsca z tyłu jest wystarczająca. Liczba ustawień indywidualnego trybu jazdy – skromna, bo dostosowuje się tylko siłę wspomagania układu kierowniczego i pracę napędu.
audi_skodaFot. Jacek Hanusz
audi_skodaFot. Jacek Hanusz
audi_skodaFot. Jacek Hanusz
audi_skodaFot. Jacek Hanusz

Fotel kierowcy w Scoucie jest umieszczony w zasadzie tak jak w pozostałych wersjach tego modelu, więc można pomyśleć, że siedzimy w innej odmianie Superba. Fotele w A4 allroad są zamontowane znacznie wyżej niż w zwykłym kombi, ale nie tak wysoko jak np. w SUV-ie Q5. W czasie jazdy ujawnia się kolejna różnica – fotele Superba podczas szybszej jazdy nie trzymają w objęciach tak dobrze, jak te w Audi, a można wręcz stwierdzić, że nie trzymają prawie w ogóle. Przewaga A4 jest wyraźna, bo testowanego allroada wyposażono w tzw. sportowe fotele za 1880 zł ekstra (warto dokupić). Natomiast znak równości stawiamy między A4 i Superbem, jeśli chodzi o komfort w czasie podróży na dłuższych odcinkach – po przejechaniu kilkuset kilometrów jest się tak samo wypoczętym jak na początku jazdy. Drobne ułatwienie serwuje Superb – już seryjnie fotel kierowcy jest regulowany elektrycznie, a za dopłatą 2000 zł może nawet zapamiętywać ustawienia. W Audi takie przyjemności kosztują trzy razy tyle. Najwyraźniej po drodze z Mladej do Ingolstadt silniczki i kable w jakiś nieznany nam sposób nabierają niezwykłej wartości.

audi_skodaFot. Jacek Hanusz
audi_skodaFot. Jacek Hanusz
W Audi asystenta zjazdu trzeba aktywować przyciskiem; kamery z widokiem na okolice przednich kół i samochód z góry


Superb może wygrywać z A4 ilością miejsca w kabinie, ale to w Audi widać większą dbałość o detale oraz ogólną lepszą jakość wykonania. Przynależność do tzw. klasy premium wyraża się w A4 nie tylko w wyższych cenie samochodu i dodatków. W każdym kącie kabiny – no może oprócz kieszeni w drzwiach, które ktoś chyba przeoczył, dlatego nie są obite miękkim materiałem, jak w Superbie – czuć jakość na dobrym, a miejscami bardzo dobrym poziomie Audi. Tam, gdzie w Skodzie dotyka się drewnopodobnego plastiku, w Audi jest szczotkowane aluminium, dość proste, czarne i plastikowe pokrętła w Skodzie są na 110% funkcjonalne, ale te w Audi wykonano częściowo z metalu, a ich pracy towarzyszy charakterystyczny klik. Różnic tego typu jest więcej, kończąc na tej, że nawet jakość obrazu na centralnym wyświetlaczu oraz z kamery cofania jest w Audi o włos wyższa, a system pracuje szybciej. Ten w Skodzie, szczególnie przy starcie, działa za każdym razem tak, jakby budził się do życia po wypiciu wieczór wcześniej kilku pilznerów za dużo.
Skodę trzeba pochwalić za jej tzw. wirtualne zegary, które można ustawić na kilka sposobów (dostępne m.in. widok klasyczny, „zredukowany” i sportowy), Audi daje tylko dwie możliwości do wyboru. Centralny ekran systemu multimedialnego w Audi umieszczono wyżej niż ten w Skodzie, więc jego obsługa jest wygodniejsza i bezpieczniejsza. W wypadku obu systemów można natomiast zatęsknić za przyciskiem „wstecz”, który cofałby do poprzedniego widoku – czasem jedynym wyjściem jest dotknięcie pola „home” i ponowne przedzieranie się do wybranej funkcji. Pod względem udogodnień w kabinie Skoda wygrywa z Audi wielkością schowków, liczbą portów USB i dodatkowymi opcjami, na przykład uchwytami na tablet dla podróżujących z tyłu.

REKLAMA

Audi A4 Allroad i Skoda Superb Scout – pewne siebie

Scouta od ziemi dzieli 15,1 cm, a napęd 4x4 jest dołączany – na bezdrożach trzeba być czujnym

Podwyższone kombi na drodze dają kierowcy poczucie, że niezależnie od tego, na jaki rodzaj utrudnienia trafią (zapadnięta studzienka, przejazd kolejowy, poszarpany asfalt) zawsze będą wiedziały, jak się nim zająć. Skoda, wyposażona w opcjonalne amortyzatory o zmiennej sile tłumienia, ma większe możliwości. Może np. miękko resorować nierówności w trybie Comfort, jednak za cenę mocnych przechyłów w zakrętah. Scout w tym trybie kołysze się również na nierównościach i progach zwalniających, trochę jak łódź na falach, co z pewnością nie wszyscy polubią. Skoda może też, bez wielkiej straty na komforcie, być statecznym kombi z neutralnymi reakcjami na zmiany obciążenia kół w trybie jazdy Normal lub pokazać cząstkę dynamicznego charakteru w trybie Sport, kiedy amortyzatory tłumią sztywniej, ale wciąż na tyle komfortowo, by nikt w kabinie nie narzekał. Zasadniczo więc Scout jeździ jak każda wersja Superba, wykazując się dużą przyczepnością, miękko wchodzącym do pracy układem stabilizacji toru jazdy i dość syntetycznym w odczuciu układem kierowniczym, mimo że jego wspomaganie działa z mniejszą siłą niż w A4. A patrząc na sprawę subiektywnie – w Superbie od razu czuć, że ma się za sobą kawał auta, które we wszystkim, co robi jest bardziej leniwe niż Audi.

Skoda Superb Scout – wielkie kombi

audi_skodaFot. Jacek Hanusz
Czeskie kombi jest tak duże, że można się w nim zgubić. Mimo że wyraźnie ustępuje Audi pod względem ogólnego poczucia jakości – do czego najbardziej przyczyniają się drewnopodobne wstawki – to całość jest na niezłym poziomie. Ergonomia obsługi – świetna, choć w systemie multimedialnym przydałby się przycisk „wstecz” (w Audi zresztą też). Wyświetlacz w miejscu zegarów ma kilka różnych widoków. Przydatne na co dzień – funkcja hamulca postojowego auto hold, której w Audi brakuje.
audi_skodaFot. Jacek Hanusz
audi_skodaFot. Jacek Hanusz
audi_skodaFot. Jacek Hanusz
audi_skodaFot. Jacek Hanusz

Allroad natomiast na każdym kroku stara się udowodnić, że podwyższony prześwit nie ma wpływu na jego neutralne zachowanie – z dobrym skutkiem. Przede wszystkim zza kierownicy człowiek nie ma wrażenia, jak w Superbie, że wiezie za sobą tyle auta – A4 skręca chętniej, a nierówności tłumi bardziej zdecydowanie. Zdecydowanie, ale wciąż komfortowo. Testowy egzemplarz był wyposażony w klasyczne, stalowe zawieszenie bez adaptacyjnych amortyzatorów. I to żaden problem, bo A4 wie, co robi w każdych warunkach, podobnie jak Skoda, długo opierając się naturalnej podsterowności, zachowując świetną trakcję na wyjściu z zakrętów i nieprzesadnie wychylając się podczas szybszej jazdy. I na koniec znów subiektywnie – w A4, z większą niż w Superbie pewnością siebie, zjeżdża się np. na pobocze pełne dziur. Kluczowe znaczenie mają tu zapewne wyższa pozycja za kierownicą i większy prześwit, które przekładają się na poczucie, że w allroadzie „można więcej”.

audi_skodaFot. Jacek Hanusz
audi_skodaFot. Jacek Hanusz
Kamera z „celownikiem” ułatwia podpięcie przyczepy do haku; w Scoucie jest aż 6 trybów jazdy do wyboru

REKLAMA

REKLAMA

audi_skodaFot. Jacek Hanusz
Kombi w stylu cross zdobywają przewagę nad SUV-ami – zużywają mniej paliwa i prowadzą się w zasadzie jak auta osobowe

Audi A4 Allroad i Skoda Superb Scout - Przyjemna siła diesla

Skandaliczna historia wirusa (w układzie napędowym, a nie oddechowym), który wysłał kilku wysoko postawionych pracowników koncernu na przymusową kwarantannę, nie zaszkodziła silnikowi 2.0 TDI. Dziś, w duecie z 7-biegową przekładnią, jest on najlepszym źródłem napędu do samochodów takich jak testowane. Zalet tej jednostki jest wiele. Dynamika jazdy okazuje się świetna, ze szczególnym wyróżnieniem elastyczności. Zużycie paliwa rozsądne, a nawet godne uznania, jeśli weźmie się pod uwagę masę aut, ich nieco gorsze właściwości aerodynamiczne i napęd 4x4. Kultura pracy silników w obu modelach prawdopodobnie ociera się o maksimum możliwości tego, co można zrobić, żeby wytłumić kabinę od dźwięków diesla. Dwusprzęgłowe przekładnie, w imię jak najniższego zużycia paliwa, szybko i bez szarpnięć wrzucają kolejne przełożenia, są też bardzo sprawne, kiedy trzeba na przykład zredukować bieg przed wyprzedzaniem. Zawsze jednak można coś poprawić – w wypadku zarówno Audi, jak i Skody zmierzone osiągi (przyspieszenie) okazały się nieco gorsze od tych podawanych przez producenta. Drugą dość irytującą cechą obu aut jest to, że po mocnym wciśnięciu pedału gazu przy starcie silnik reaguje z dużą – zbyt dużą – zwłoką, jakby czekał jeszcze na jakieś dodatkowe potwierdzenie ze strony kierowcy. Mimo niewielkich różnic w osiągach i zużyciu paliwa kategorię „napęd” Scout i allroad kończą zderzak w zderzak, zdobywając równą liczbę punktów. Tak wynika z naszej testowej procedury, która przewiduje konkretną liczbę punktów za przyspieszenie czy zużycie paliwa w konkretnym przedziale (np. za przyspieszenie 0-100 km/h w 7,9-9,5 s należą się 4 punkty). Stąd równy wynik w tych właśnie kategoriach – mimo różnic w wartościach bezwzględnych.

audi_skodaFot. Jacek Hanusz
audi_skodaFot. Jacek Hanusz
Lampy Audi mają ładny, techniczny wygląd; 18-calowe obręcze kół to standard w Skodzie

 

Moda czy rozsądek?

Gdy ktoś pyta mnie o poradę w sprawie zakupu nowego lub używanego SUV-a, prawie zawsze odradzam taki wybór. Polecam podwyższone kombi. Stoi za tym szereg racjonalnych argumentów – kombi są od SUV-ów tańsze w zakupie i eksploatacji, nie mniej (a często bardziej) praktyczne, lepiej jeżdżą i, jak dla mnie, wyglądają o wiele bardziej „bojowo”. A że SUV-y modne? Cóż, niech będzie, że to dla nich nagroda pocieszenia.
Szymon Piaskowskiauto motor i sport
Szymon Piaskowski

 

audi_skodaauto motor i sport

REKLAMA

audi_skodaFot. Jacek Hanusz
Taki off-roadowy strój pasuje kombi wyjątkowo dobrze – nie tylko tym na zdjęciu

Audi A4 Allroad i Skoda Superb Scou - Wnioski i punkty

Trudno oprzeć się wrażeniu, że Scout i allroad to najlepsze wersje Superba i A4 – tzw. robotę robi połączenie wszechstronności, komfortu, osiągów, ekonomii oraz, to już subiektywna opinia, stylu. Na punkty wygrywa Audi – lepiej wykończone, lepsze na asfalcie i poza nim, bardziej oryginalne i o mocniej uterenowionym charakterze. Superb jest za to tańszy i przestronniejszy, choć należy go traktować bardziej jako odmianę wyposażenia niż oddzielny model.

audi_skodaauto motor i sport



audi_skodaauto motor i sport

 

NASZA OCENA

1. Audi Wygrywa w trzech z pięciu testowych kategorii. Najkrócej mówiąc – jeżdżąc allroadem, masz poczucie, że ktoś doskonale przemyślał każdy element auta. Ma to jednak swoją cenę.

2. Skoda Ogromne kabina i bagażnik to za mało, żeby wyprzedzić Audi, ale wystarcza, żeby utrzymać allroada w zasięgu wzroku. Oprócz rozmiarów i komfortu Superb z pewnością przekonuje ceną.

CENA ZA PUNKT

Jeden punkt Skody jest wart 487 zł z groszami, w przypadku Audi to nieco ponad 550 zł – i biorąc pod uwagę koszty, Scout osiąga nad allroadem wyraźną przewagę i na pocieszenie dostaje medal z napisem „jakość w dobrej cenie”. Warto też dodać, że ceny dodatków są w Skodzie wyraźnie niższe.

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA