REKLAMA

BMW 430i: Z efektem wow - TEST

Debiut żadnego auta nie podzielił kierowców chyba tak bardzo, jak premiera BMW 4 nowej generacji. Jedni uwielbiają jego design, inni nienawidzą, a my bez wchodzenia w polemikę zabieramy wersję 430i na testową ścieżkę.

BMW 4 Fot. Jacek Hanusz
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 169 200 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2, coupe-2, hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY


Historia tego auta rozpoczęła się wiele lat temu, kiedy coupé było po prostu jedną z odmian BMW „trójki”. W 2013 roku, aby wyróżnić tę wersję i dodać jej charakteru, coupé wyodrębniono jako osobny model – tak powstała Seria 4. W tym roku sprawy zaszły jeszcze dalej. Styliści marki zapowiadali od dłuższego czasu, że model nowej generacji będzie mocno różnił się od sedana. Jak widać – słowa dotrzymali.

REKLAMA

BMW 430i - Komfort na 1. miejscu

Zamiast ostrych przetłoczeń Nadwozie bmw 4 ma wiele gładkich powierzchni. to trend widoczny także u kilku innych marek

Mówi się, że design jest kwestią bardzo subiektywną, dlatego w testach rzadko poruszamy ten temat. Tym razem jednak obok auta, którego wygląd wywołał tak skrajne emocje nie można przejść obojętnie. Redakcyjną dyskusję o urodzie BMW 4 rozpoczynamy, stojąc dokładnie na wprost jego szeroko otwartej paszczy. Spodziewaliśmy się burzliwej wymiany opinii, ale dyskusję otwiera i zamyka jedno zdanie redakcyjnego kolegi – „burza w szklance wody, auto wygląda normalnie, nie ma się nad czym rozwodzić”. Jesteśmy zgodni, szkoda czasu na dyskusję – osądźmy „czwórkę” na asfalcie.
Pod karoserią i we wnętrzu to oczywiście brat bliźniak „trójki”. Nowy model jest nieco większy od poprzednika, ma dłuższe i szersze, a także nieco wyższe nadwozie. Od samochodu dwudrzwiowego trudno wymagać ponadprzeciętnych cech praktycznych i właśnie dlatego kabina BMW 4 robi tak dobre wrażenie. Dość spory rozstaw osi – jest równy 2,85 m – sprawia, że na kanapie w miarę wygodnie usiądą dorośli. W miarę, bo ograniczeń wynikających z nadwozia typu coupé nie da się przeskoczyć, więc zajmowanie miejsca z tyłu nie należy do najłatwiejszych, pasażerowie o wzroście powyżej 180 cm będą dotykać głową podsufitki, a jeżeli kierowca obniży fotel, nie pozostawi dla nich wiele miejsca na stopy. Jednak siedzisko i oparcie są dobrze wyprofilowane, miejsca na kolana jest więcej niż przypuszczaliśmy, a całość sprawia o niebo lepsze wrażenie niż w trzykrotnie droższym BMW 8 Coupé – tam nie ma miejsca na stopy, na kolana, a w szczególności brakuje przestrzeni nad głową, nawet dla nastolatków. Na koniec pozostaje kwestia bagażnika, który jest foremny, ma liczne siateczki i haczyki, gniazdo 12 V i otwór na narty. Tak, BMW 4 jest zaskakująco praktycznym coupé.

BMW 4Fot. Jacek Hanusz
Wnętrze niemal żywcem przeniesiono z BMW 3 i bardzo dobrze – to najbardziej dopracowany kokpit w tej klasie aut
BMW 4Fot. Jacek Hanusz
Na pierwszy rzut oka na tunelu środkowym sporo się dzieje, jednak obsługa każdej funkcji samochodu jest bardzo intuicyjna
BMW 4Fot. Jacek Hanusz
To element, który powinien być seryjny w każdym wygodnym coupé – automatyczny podajnik pasa ułatwia życie i wygląda stylowo

REKLAMA

REKLAMA

BMW 430i - Więcej niż 1000 słów

W BMW 4 Coupé najważniejszą osobą na pokładzie jest oczywiście kierowca. Opcjonalne fotele mają dodatkowe podparcie dla ud i regulację szerokości oparcia, siedzisko można opuścić nisko, a zakres regulacji kolumny kierownicy jest szeroki, co pozwala każdemu wygodnie usiąść za kierownicą. A właśnie gruba kierownica to element, za który uwielbiamy BMW. Zgodnie z panującym trendem „czwórka” ma kilka trybów jazdy, w tym indywidualny, w którym można zmieniać charakterystykę pracy podzespołów, jednak najlepszy okazuje się tryb Comfort. Nie zaskakuje nas to, bo BMW 4 to kolejny model marki, w którym tak właśnie jest. Na początku testu pokonaliśmy 350 km drogami szybkiego ruchu i musimy przyznać, że podróż przebiegła szybko i wygodnie. Nawet podczas jazdy z prędkością 140 km/h we wnętrzu panowała błoga cisza, mimo że szyby w drzwiach tego coupe nie mają ramek.

BMW 4Fot. Jacek Hanusz


BMW serii 4 nie jest samochodem sportowym, więc przez większość czasu kierowca będzie podróżował we wspomnianym już trybie Comfort. Wtedy silnika niemal nie słychać, a przekładnia zmienia biegi niezauważalnie. Zostańmy na chwilę przy 8-biegowym „automacie”, bo kunszt jego pracy robi wrażenie. Nawet w czasie jazdy autostradą z prędkością 140 km/h silnik pracuje przy 2000 obr/min, więc w ogóle nie hałasuje i nie zużywa wiele benzyny – na trasie z Warszawy do Wrocławia uzyskaliśmy wynik 8,2 l/100 km. Drugą cechą przekładni jest błyskawiczna reakcja na wciśnięcie gazu. Oczywiście w trybie Sport Plus jest ona bardziej żywiołowa, ale jednak w trybie Comfort praca skrzyni zachwyca najbardziej. Kierowca wciska pedał gazu, żeby szybko wyprzedzić inny pojazd i nie musi czekać na redukcję biegu, bo „automat” zrzuca 2-3 przełożenia, zanim jeszcze stopa kierowcy dosięgnie podłogi. BMW wprowadziło ostatnio (w pakiecie M Pro) pewną nowość. Chodzi o tzw. funkcję Sprint, która pozwala na zawołanie wymusić maksymalne zwiększenie osiągów – ma to usprawnić wyprzedzanie nawet wtedy, kiedy samochód porusza się w trybie Comfort lub Eco. Zamiast jednak głowić się nad uruchomieniem tego zbędnego gadżetu (trzeba przytrzymać lewą łopatkę), lepiej po prostu mocno wcisnąć pedał gazu.

BMW 4Fot. Jacek Hanusz
BMW postawiło na ekstrawagancką grafikę zegarów, nie na obfitość treści, jaką można na nich wyświetlać. W innych autach kierowcy mają większy wybór
BMW 4Fot. Jacek Hanusz
BMW 4Fot. Jacek Hanusz
BMW 4Fot. Jacek Hanusz
Multimedia to bardzo mocna strona BMW. Interfejs Apple CarPlay działa bezprzewodowo i wyświetla na cyfrowych zegarach wskazania nawigacji i tytuły utworów odtwarzanych z telefonu (to pierwsze auto z taką funkcją, na jakie trafiliśmy); na ekranie można zmieniać ustawienia trybów jazdy; obsługa systemu audio gestami działa perfekcyjnie

 

REKLAMA

BMW 430i - Zabawa, ach zabawa!

Tylnonapędowe coupé BMW – w takim aucie raz na jakiś czas po prostu trzeba sięgnąć do przycisku uruchamiającego tryb Sport Plus. Silnik brzmi wtedy przyjemnie dla ucha, jego dźwięk wzmacniają głośniki, ale nie jest nachalny, zawieszenie się usztywnia, a układ kierowniczy pracuje z większym oporem. Nawet lekko wciskając pedał gazu, kierowca natychmiast czuje, że pod stopą drzemie moc wystarczająca w 99% sytuacji na drodze. Połączenie 258-konnego silnika, szybkiej przekładni i skutecznego układu antypoślizgowego sprawia, że 430i jest bardzo dynamiczne. Pierwszą setkę podczas pomiarów samochód osiągnął w czasie 5,7 s, czyli szybciej niż podaje producent, natomiast pomiary elastyczności – 3,2 s od 60 do 100 km/h oraz 3,8 s od 80 do 120 km/h – potwierdzają, że niewielu kierowców będzie szukać lepszych osiągów.

BMW 4Fot. Jacek Hanusz
Trudno mieć jakiekolwiek zarzuty do kultury pracy czterocylindrowego silnika 2.0 turbo – we wnętrzu nie słychać hałasu jego pracy, nie przedostają się też wibracje, a jednostka nie zużywa wiele benzyny, w teście tylko 8,5 l/100 km


Testowany egzemplarz to nie M4 ani nawet M440i, a jedynie 430i z czterocylindrowym turbodoładowanym silnikiem, a jednak na drodze sprawuje się jak auto usportowione. Daje masę frajdy z jazdy, ale w żadnym stopniu nie wpływa to na zmniejszenie przydatności na co dzień. Przykładowo, adaptacyjne zawieszenie, tzw. sportowe, nawet w najbardziej radykalnym trybie jazdy nie jest zbyt twarde, sprawia natomiast, że karoseria się nie przechyla, a auto błyskawicznie zmienia kierunek jazdy. „Czwórka” na każdym etapie zakrętu daje kierowcy jasne komunikaty, na ile jeszcze może on sobie pozwolić. A co jeśli kierowca zechce z premedytacją przekroczyć tę granicę? W trzy sekundy wyłącza układy stabilizujące, a BMW 4 zamienia się w tylnonapędową zabawkę – może nie ostrą jak brzytwa, ale dającą sporo satysfakcji. Zerwanie trakcji następuje ot tak, bo 400 Nm momentu obrotowego silnika płynie do kół strumieniami, a dalej jest tylko lepiej. „Czwórka” podczas poślizgów przypomina BMW M8, ponieważ zachowuje się bardzo neutralnie, jakby przełączała się w tryb slowmotion, dając kierowcy dodatkowy czas na reakcję. Większość kierowców nie będzie tak użytkowała swojego auta, ale dobrze wiedzieć, że BMW pozostaje wierne sobie.

BMW 4Fot. Jacek Hanusz
BMW 4Fot. Jacek Hanusz
BMW 4Fot. Jacek Hanusz
Wloty powietrza, a nawet drobna listwa na pokrywie bagażnika usprawniają przepływ powietrza. Nie po to, żeby wytworzyć docisk, lecz by obniżyć spalanie i hałas we wnętrzu; w wielkim „grillu” umieszczono kamerę i radary, a także ruchome żaluzje kierujące powietrze do chłodnic

 

GROSZA DAJ

Ile kosztuje opcjonalne wyposażenie BMW 430i? Kilka przykładów wziętych z testowanego egzemplarza – pakiet M Sport (17 200 zł), pakiet M Pro (11 720 zł), pakiet Bussines class (11 160 zł), pakiet dodatków z włókna węglowego (13 070 zł), cyfrowe wskaźniki i system multimedialny z ekranem dotykowym (7220 zł), zawieszenie adaptacyjne (2710 zł), mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu (6310 zł) i wiele innych. W taki sposób cena auta dobiła do 342 880 zł, a to o 130 tys. zł więcej niż podstawowe BMW 430i Coupé.

Kacper Muchaauto motor i sport
Kacper Mucha

REKLAMA

REKLAMA

BMW 4Fot. Jacek Hanusz
Gran Turismo, nie sportowiec – bmw serii 4 jest dość szybkie, ale przede wszystkim zaskakująco komfortowe


Już kiedyś to pisaliśmy, ale powtórzymy – chcąc przyznać autu w teście ocenę wyższą niż 4, sami szukamy argumentów, które mogłyby świadczyć, że jednak to nota zbyt wysoka. Tutaj nie znaleźliśmy wielu, a wysokie ceny opcji i zbyt mała półka z ładowarką indukcyjną to niewystarczające powody do narzekania. Tak więc oto „czwórka” na czwórkę z plusem.

BMW 4auto motor i sport


BMW 4auto motor i sport

 

NASZA OCENA:

„Czwórka” różni się od Serii 3 nie tylko wyglądem, ale też lepszymi właściwościami jezdnymi – niższej umieszczony środek ciężkości i większy rozstaw kół z tyłu przyniosły spodziewane efekty. Samochód jest przy tym zaskakująco komfortowy, nawet z opcjonalnym tzw. sportowym zawieszeniem. To bez wątpliwości jedno z najbardziej dopracowanych i wszechstronnych coupé, jakie można kupić za ok. 300 tys. zł.

PLUSY
 minus kontrowersyjna stylizacja nadwozia
 minus dopracowany układ jezdny, wysokiej klasy jakość tłumienia nierówności
 minus bardzo dobrej jakości materiały wykończeniowe we wnętrzu
 minus dynamiczny i oszczędny silnik, rewelacyjna skrzynia biegów
 minus szybkość działania i łatwość obsługi systemu multimedialnego
MINUSY
 minus kontrowersyjna stylizacja nadwozia
 minus tylko dwuletnia gwarancja na podzespoły mechaniczne
 minus wysoka cena wyposażenia opcjonalnego

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 (4)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA