BMW iX: Przełamać słodycz - TEST

Brak typowego dla aut BMW numeru w nazwie ma sugerować, że stoi ponad wszystkimi modelami z rodziny „i”. Długo zapowiadany, jeszcze dłużej oczekiwany, nareszcie pojawił się pod naszą redakcją – BMW iX.

BMW iX Fot. Jacek Hanusz
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 357 900 PLN
Dostępne nadwozia: kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Jak każda szanująca się firma wprowadzająca na rynek flagowy model, BMW uważa iX za rewolucjonistę, który zmieni świat, podniesie poprzeczki, przełamie bariery i wyznaczy horyzonty. Jako z natury mało wyrafinowani zostawiamy te górnolotne hasła na parkingu, bo zawsze znacznie ciekawsza jest dla nas odpowiedź na pytanie – jak nowy model smakuje zza kierownicy?

REKLAMA

BMW iX – BMW robi to po raz kolejny

Są kompozytorzy, których dzieł nie da się słuchać. Styliści BMW stworzyli taki właśnie samochód – i zrobili to jak najbardziej celowo

Nie ominiemy tematu stylizacji nadwozia iX, która, mówiąc dyplomatycznie, nie została szczególnie dobrze przyjęta. Narzekania na nią przypominają nam trochę lament wokół „siódemki” Chrisa Bangle’a sprzed 20 lat, kiedy BMW również bezlitośnie krytykowano.
Nadwozie iX takie, jakie jest, zostało oczywiście zaprojektowane celowo, nie ma w nim żadnych przypadkowych elementów, a proporcje, linie, kształty i szczegóły zatwierdzono na poziomie zarządu firmy. To oczywiście nie oznacza, że auto musi się podobać.
Linie nadwozia są bardzo czyste, jednak jest jakiś dziwny rozdźwięk między pionową osłoną chłodnicy a bardzo wąskimi, poziomo umieszczonymi reflektorami. Pozostawia to na twarzy auta duże puste powierzchnie. Z jednej strony są dobre proporcje – długi przód i duży rozstaw osi, a z drugiej linia okien w tylnej części wywołuje wrażenie, jakby tył auta był nieproporcjonalnie mocno obciążony. Obchodząc iX dokoła, można w ogóle odnieść wrażenie, że „wizualny ciężar” nadwozia zmienia położenie – raz tył wydaje się za ciężki, innym razem przód, a jeszcze innym obydwa naraz.

BMW iXFot. Jacek Hanusz
Element, który w autach spalinowych nazwalibyśmy osłoną chłodnicy, w iX to niemal całkowicie zabudowany panel kryjący cały zestaw czujników

Nasz kolega Matt Prior z brytyjskiego tygodnika „Autocar” stylistykę nadwozia BMW iX porównał do dysonansu stosowanego w muzyce klasycznej do budowania napięcia albo, mówiąc całkiem fachowo, przełamania słodyczy. Zwrócił przy tym uwagę, że są kompozytorzy, którzy jak raz „złapią się” dysonansu, to nie potrafią odpuścić – i ich dzieł zwyczajnie nie da się słuchać. Styliści BMW stworzyli taki właśnie samochód. I zrobili to jak najbardziej celowo.

BMW iX – awangardowa kabina, ale bez efektu „wow”

Pod względem wymiarów zewnętrznych nadwozie iX tylko drobnymi centymetrami różni się od X5, a ogromny rozstaw osi to równe trzy metry. Panel, który w autach spalinowych nazwalibyśmy osłoną chłodnicy, jest niemal całkowicie zabudowany i zawiera kamerę, radar oraz czujniki służące systemom asystującym. Wnętrze jest bardzo obszerne zarówno z przodu, jak i z tyłu, a w przedniej części kabina okazuje się mocno przeszklona, co dodatkowo zwiększa poczucie przestronności.

BMW iXFot. Jacek Hanusz
Panel z dwoma ekranami sprawia wrażenie, jakby unosił się nad deską rozdzielczą. Wnętrze jest superminimalistyczne, a najbardziej oryginalny element to sześciokątna kierownica

Elektryczny SUV wprowadza też nowy styl kabin BMW, jaki zapewne niedługo zobaczymy również w innych modelach. Za jednym łukowatym panelem znajdują się dwa ekrany – o przekątnej 12,3 cala jako tablica wskaźników i 14,9 cala dla multimediów i nawigacji. Najbardziej oryginalnym elementem jest natomiast sześciokątna kierownica, która robi znakomite wrażenie wizualne i podczas jazdy. O ile samo spłaszczenie okrągłej kierownicy w dolnej części jest dla nas w czasie jazdy irytujące, o tyle wielokąt jakimś dziwnym sposobem okazuje się bardzo łatwy do zaakceptowania.
BMW zrezygnowało niestety z panelu przełączników klimatyzacji na rzecz obsługi za pomocą ekranu dotykowego, co dla marki tradycyjnie pielęgnującej wysoką funkcjonalność jest dość zaskakujące. Firma chwali się też systemem iDrive najnowszej generacji, który zachowuje wielofunkcyjny kontroler i którego obsługa wciąż jest jedną z najlepszych na rynku.
Całość – deska rozdzielcza, materiały, jakość wykończenia – robi pierwszorzędne wrażenie. Natomiast wnętrze iX nie wywołuje efektu „wow”, tak jak robi to kabina np. Mercedesa EQS.

BMW iXFot. Jacek Hanusz
Wygląda jakby zrobiono go z kryształu – kontroler systemu iDrive, tak jak w innych modelach BMW, sprawdza się doskonale

REKLAMA

REKLAMA

BMW iX – wielka „bateria”, wysoka moc

W konstrukcji nadwozia wykorzystano aluminium, stal o wysokiej wytrzymałości i włókno węglowe, a typowo dla współczesnych aut elektrycznych praktycznie całą przestrzeń pod podłogą zajmuje bardzo duży zestaw akumulatorów litowo-jonowych o pojemności użytkowej aż 105 kWh. Również typowo, można je ładować prądem przemiennym o mocy 11 kW (trochę dziwne, że w ofercie nie ma opcji ładowania z mocą 22 kW) lub stałym z mocą do 195 kW. Do napędu służą dwa silniki, które w wersji takiej jak opisywana xDrive50, rozwijają moc 258 KM (przedni) i 313 KM (tylny), natomiast moc całego zespołu napędowego wynosi 523 KM.

BMW iXFot. Jacek Hanusz
Grafika wskaźników jest bardzo czytelna
BMW iXFot. Jacek Hanusz
Można wybierać spośród kilku trybów wyświetlania informacji
BMW iXFot. Jacek Hanusz
Podczas rozruchu czasem pojawia się komunikat namawiający do wciśnięcia pedału sprzęgła. Warto go więc chyba przynieść ze sobą

BMW iX – spokój, cisza i płynność

Z tej ogromnej mocy na drodze korzysta się jednak rzadko, bo iX ma wyjątkowo spokojny charakter, kompletnie inny niż którykolwiek z pozostałych SUV-ów BMW. Na ruchy pedału gazu reaguje bardzo płynnie, spokojnie ustawia się w skręt nawet przy szybszych ruchach kierownicą i z natury jest jak limuzyna. Układ kierowniczy działa precyzyjnie, ale nie wywołuje chęci do entuzjastycznej jazdy – pod tym względem iX okazuje się podobny do innych elektrycznych SUV-ów (poza wyjątkowo ostrym Jaguarem I-Pace’em).

BMW iXFot. Jacek Hanusz
iX ma wyjątkowo łagodny charakter, zupełnie inny niż którykolwiek z pozostałych SUV-ów BMW – jest jak spokojna limuzyna

Zdecydowanie największą zaletą BMW jest wysoki poziom komfortu. Łagodny sposób wybierania nierówności, ultracicha praca układu zawieszenia, tylko minimalne ruchy nadwozia nawet na drogach o kiepskiej nawierzchni składają się w bardzo harmonijną całość. Znakomicie jest też zestrojony tryb odzysku energii, kiedy zdjęcie nogi z pedału przyspieszenia powoduje stosunkowo silny, ale jednocześnie bardzo „naturalny” efekt hamowania aż do całkowitego zatrzymania auta.
Przy szybszej jeździe SUV jest przyczepny i świetnie wyważony, a siły boczne rozkładają się na zewnętrznych kołach bardzo równomiernie. Układ sterowania napędem zapewnia znakomitą trakcję podczas przyspieszania i nawet na skręconych kołach przy mocnym gazie BMW wyjeżdża z zakrętów jak po szynach. Przy maksymalnym przyspieszeniu w trybie Sport iX rozpędza się do setki w czasie nieco ponad 4,5 s, czyli tak, jak wiele samochodów sportowych. Inaczej jednak niż w wielu innych modelach, przy starcie nie ma gwałtownego szarpnięcia, wszystko odbywa się płynnie i spokojnie.

BMW iXFot. Jacek Hanusz
Przełączniki do regulacji foteli zostały przeniesione na drzwi
BMW iXFot. Jacek Hanusz
Z tyłu oparć foteli znajdują się gniazda USB-C
BMW iXFot. Jacek Hanusz
Po otwarciu drzwi widać elementy konstrukcyjne z włókna węglowego

Podczas tygodniowej jazdy po Wrocławiu i okolicach średnie zużycie energii wyniosło 31 kWh/100 km, co oznacza zasięg ponad 330 km – w warunkach niesprzyjających autom elektrycznym, bo przy temperaturze około 5 stopni i na zimowym ogumieniu.

REKLAMA

Werdykt – SUV na wysokim poziomie

Jako samochód iX jest więcej niż bardzo dobry, być może jest najlepszym elektrycznym SUV-em w swojej klasie. Doskonale dopracowany, wyjątkowo wygodny, bardzo dynamiczny. Ale przełomowy? Raczej niekoniecznie.

BMW iXFot. Jacek Hanusz
Tak jak cała kabina, również fotele iX wyglądają minimalistycznie. Okazują się też wyjątkowo wygodne
BMW iXFot. Jacek Hanusz
Obręcze kół ze względów aerodynamicznych są niemal płaskie i mają nieduże otwory

 

Dane producenta BMW iX xdrive50
Cena 455 700 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika elektryczny AC (2 silniki)
Moc maksymalna systemu
przy obrotach
523 KM
b.d.
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
765 Nm
b.d.
Rodzaj napędu na cztery koła
Przeniesienie napędu przekładnia jednostopniowa
Zespół akumulatorów litowo-jonowe
Ilość zmagazynowanej energii 111,5 kWh (105,2 kWh netto)
OSIĄGI
0–100 km/h 4,6 s
Prędkość maksymalna 200 km/h
ZUŻYCIE ENERGII ELEKTRYCZNEJ
Średnie 19,8–23,0 kWh/100 km
Emisja CO2 0 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowy, 5-miejscowy SUV, długość x szerokość x wysokość 4953 x 1967 x 1696 mm, rozstaw osi 3000 mm, masa własna 2585 kg, pojemność bagażnika 500/1750 l.


BMW iXFot. Jacek Hanusz
Gładkie powierzchnie i niemal całkowity brak przetłoczeń i krawędzi – oto styl BMW iX. Podcięcie przy tylnych szybach wywołuje wrażenie, jakby ciężar auta spoczywał na tylnych kołach

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

REKLAMA

REKLAMA