REKLAMA

Będzie się działo - Renault Laguna

Renault jako pierwsze podniosło rękawicę rzuconą przez Forda konkurentom w klasie średniej. Nowa Laguna nie zamierza być w tym pojedynku jedynie statystą. Test 150-konnej wersji z dieslem pod maską pokazuje, że będzie gorąco.

Test Renault Laguny
W trzecim wcieleniu Renault Laguna jest dynamiczna jak nigdy dotąd – nie tylko z wyglądu, ale także pod względem precyzji prowadzenia.
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 49 692 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Widać, słychać i czuć - tak o jakości nowej Laguny mówi szef Renault, Carlos Ghosn. Faktycznie, precyzja spasowania poszczególnych elementów tak nadwozia, jak i w kabinie Laguny, odgłos pracy wysokoprężnej jednostki napędowej czy poziom hałasu we wnętrzu w czasie jazdy oraz jakość przeważającej części materia- łów, są miłym zaskoczeniem.

150-konny silnik dCi zapewnia Renault Lagunie dobre osiągi, pracuje równo i bardzo spokojnie

Dzięki solidnym klamkom i sporym drzwiom także dostęp do wnętrza auta jest dobry, chociaż na przednie fotele znacznie bardziej komfortowy niż do tyłu. Po pierwsze, z przodu nic nie "zaburza" przestrzeni dla nóg. Po drugie, łukowaty dach Laguny najwyższy punkt osiąga przy środkowym słupku. Gdy przednie fotele są maksymalnie cofnięte i opuszczone, przy wsiadaniu do tyłu nie jest łatwo wsunąć pod nie stopy. Miejsce na kolana dla podróżujących na tylnej kanapie też się wtedy drastycznie kurczy. Na szczęście, nawet kierowcy wysokiego wzrostu nie muszą odsuwać fotela maksymalnie do tyłu, aby wygodnie siedzieć za kierownicą.

Codzienną eksploatację Laguny może ułatwiać karta hands-free drugiej generacji, która umożliwia otwieranie drzwi i uruchamianie samochodu w ogóle bez sięgania po nią do kieszeni. Przy chwytaniu za klamkę w drzwiach radzimy jednak uważać - czujniki rejestrujące obecność ręki znajdują się tuż za klamką i nieznacznie odstają od nadwozia. Łatwo zahaczyć o nie paznokciami, szczególnie damskimi.

Wnętrze Laguny nie kryje już niemi- łych niespodzianek, a jakość materiałów i wykonanie oraz przyjazna obsługa zasługują na uznanie. Deska rozdzielcza, chociaż solidna, dodaje wnętrzu lekkości, bo wygląda jakby lekko unosiła się w powietrzu przez to, że nie łączy się z tunelem środkowym. Niemal pluszowy materiał, z którego została wykonana, prezentuje się świetnie i kusi żeby go dotknąć i osobiście stwierdzić, że nie tylko wygląda ładnie, ale jest również przyjemny w dotyku. Wypisz, wymaluj - BMW. Konsola środkowa, mimo że skromniejszych rozmiarów niż w innych autach, nie ugina się pod ciężarem dziesiątków drobnych przycisków. Owszem, jest ich trochę, ale są spore i sensownie zgrupowane. Wyjątek stanowią włącznik świateł awaryjnych, który znajduje się w miejscu mało eksponowanym i nie wyróżnia się kolorem oraz włącznik tempomatu i ogranicznika prędkości, który zamiast przy kierownicy umieszczono na tunelu środkowym, tuż przy dźwigience automatycznego hamulca postojowego.

REKLAMA

REKLAMA

Po wciśnięciu przycisku start-stop do życia błyskawicznie budzi się i od razu miarowo pracuje dwulitrowy diesel, dysponujący maksymalnym momentem obrotowym o wartości 340 Nm już przy 2000 obr/min. Nie ma się co dziwić, że nawet po delikatnym muśnięciu pedału przyspieszenia Laguna rwie do przodu jak wystrzelona z procy. Żywiołowe reakcje silnika na dodanie gazu mogą nawet zaskoczyć. Gdy pedał wciśnie się mocno aż do podłogi, trzeba być gotowym na szybką i częstą zmianę biegów. Jedynka, po czterech sekundach dwójka, po kolejnych czterech - trójka, i chwilę później pierwsza setka już osiągnięta. Je- żeli po zmianie biegu na wyższy obroty silnika nie spadną poniżej 2000 obr/min, 150-konna Laguna nie ustaje w efektywnym przyspieszaniu ani na chwilę. Na IV biegu potrzebuje niecałych 7 sekund na rozpędzenie od 60 km/h do 100 km/h, a od 80 km/h do 120 km/h - tylko 7,6 s.

Kultura pracy 150-konnego wysokoprężnego silnika Renault i jego szybkość wchodzenia na obroty każdemu muszą przypaść do gustu. Tym bardziej że z dobrymi osiągami idzie w parze bardzo umiarkowane zapotrzebowanie na olej napędowy. Średnio w teście Lagunie wystarczyło 8,2 l/100 km. Na trasie auto potrafi zadowolić się nawet 5,1 l/100 km, co oznacza, że podczas spokojnej podróży z Warszawy do, na przykład, Amsterdamu (dystans około 1250 km) w ogóle nie trzeba oglądać się na stacje benzynowe.

Przyjemności z podróży na trasie dobrze służy niski poziom hałasu we wnętrzu. Żadne odgłosy - ani mechaniczne, ani toczenia opon po asfalcie, ani powietrza opływającego karoserię - nie przeszkadzają w delektowaniu się komfortową jazdą. Wygodne przednie fotele i wydajna, dwustrefowa klimatyzacja oraz zawieszenie, które dobrze radzi sobie z tłumieniem łagodnych nierówności dopełniają wizerunku Renault Laguny jako samochodu dobrze przystosowanego do długich podróży.

Płyta podłogowa i zawieszenie, znacznie sztywniejsze niż w wypadku poprzednich wcieleń Laguny, zaowocowały dobrymi właściwościami jezdnymi także na krętych drogach. Nadwozie nie lubi się teraz przechylać, a precyzyjny i bezpośredni układ kierowniczy pozwala szybko i pewnie kontrolować zachowanie auta. Szkoda że zapewnia on dość wirtualne poczucie kontaktu kół z nawierzchnią, a zawieszenie o stosunkowo sztywnej charakterystyce tłumienia słabo radzi sobie z amortyzacją większych nierówności.

Oprócz sześciu poduszek powietrznych i systemu stabilizacji toru jazdy, które w testowanej wersji (Dynamique) należą do wyposażenia seryjnego, nad bezpieczeństwem osób podróżujących Laguną czuwają wydajne hamulce, których skuteczność prawie nie zależy ani od obciążenia auta, ani od temperatury. Tylko z kierowcą na pokładzie, podczas pierwszej próby hamowania ze 100 km/h, testowana Laguna zatrzymuje się na 39. metrze. Dociążenie samochodu czterema osobami wydłuża drogę hamowania ze 100 km/h zaledwie o jeden metr.

W przeciwieństwie do Forda Mondeo, który pod względem właściwości jezdnych i precyzji prowadzenia jest nieco mniej zadziorny niż poprzednik, Renault Laguna jest agresywniejsze niż kiedykolwiek dotąd. To oznacza tylko jedno - w bezpośrednim pojedynku obydwu aut będzie się działo.

Tekst: Maciej Ziemek
Zdjęcia: Tomasz Jaźwiński

REKLAMA



zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 (10)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA