REKLAMA

Bentley Bentayga V8 First Edition: zapach luksusu – TEST

Do „setki” katapultuje się w tempie Porsche 718 GTS, podkreślając sportowe korzenie marki, ale nie o to tutaj chodzi. Bentley Bentayga jest przede wszystkim superluksusowym samochodem, który pozwala odciąć się od zgiełku otaczającego świata.

Bentley Bentayga Szczepan Mroczek
Bentley Bentayga

Bentley Bentayga V8 First Edition w najlepszym stylu łączy cechy, które od początku wpisane są w DNA marki – sport i luksus. W przypadku brytyjskiego SUV-a akcent przeniesiony jest jednak wyraźnie na zapewnienie najwyższego poziomu komfortu, a osiągi są niejako dodatkiem. Skądinąd bardzo przyjemnym, bo po wduszeniu prawego pedału ten blisko 2,5-tonowy kolos budzi się do życia i przy akompaniamencie bulgotu ośmiu cylindrów mocno wciska ciało kierowcy w niesamowicie wygodny fotel, w sprincie spod świateł dotrzymując kroku prawdziwie sportowym modelom.

REKLAMA

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Bentley Bentayga – siła spokoju

Wróćmy jednak do początku. Testowy egzemplarz Bentaygi, w limitowanej wersji First Edition, odbieram z serca śląskiej aglomeracji – zlokalizowanego przy ruchliwej Drogowej Trasie Średnicowej salonu Bentley Katowice. Dzięki temu natychmiast doceniam kunszt twórców, którzy nie oszczędzali na jakości materiałów, w tym także wygłuszeniowych, bo po zajęciu miejsca i zamknięciu drzwi uderza mnie… absolutna cisza. Nie słyszę hałasu pędzących trzypasmową trasą samochodów, ba, nie słyszę nawet kolegi, stojącego na zewnątrz i próbującego przekazać mi jakieś informacje. Widzę tylko ruch jego ust. Odruchowo zaciągam się niezwykle przyjemnym aromatem najwyższej jakości skóry, który niebezpodstawnie nazwać można "zapachem luksusu". Tak dobrze pachnie tylko kilka samochodów na świecie.

Bentley BentaygaSzczepan Mroczek
Bentley Bentayga

Chcąc, nie chcąc, na moment wysiadam, żeby obejrzeć samochód dookoła, ale i tak minuta wystarczyła, żebym poczuł się lepiej. Wystarczyło zająć miejsce za kierownicą, moszcząc się w obszernym fotelu, musnąć dwukolorową kierownicę i delikatne, pikowane boczki drzwi, pod palcami czując wyłącznie materiały, które niczego nie udają – drewno jest tu drewnem, a metal – błyszczącym, zimnym metalem. A jeśli czasomierz, to oczywiście Breitling, z cyferblatem z masy perłowej. Swoją drogą, miękka i niezwykle przyjemna w dotyku skóra, której zapach czułem jeszcze długo potem na swoim ubraniu, pochodzi ze specjalnych hodowli bydła na północy Europy, gdzie trudniej jest o ukąszenia owadów, powodujące przecież powstanie blizn, a więc skaz na powierzchni skóry. Dbałość o szczegóły najwyższych lotów.

Bentley BentaygaSzczepan Mroczek
Bentley Bentayga

Wysiadając, wykorzystuję chwilę, by z zewnątrz przyjrzeć się SUV-owi, który nie tak dawno temu przeszedł solidny lifting, upodabniający go do modelu Continental GT. Zabieg ten wyszedł Bentaydze na dobre, bo potężny, mierzący ponad 5,12 metra SUV zyskał na lekkości dzięki wąskim, owalnym tylnym lampom i przeniesieniu przednich świateł nieco wyżej. Na najwyższe noty zasługuje przy tym wspomniana już dbałość o detale, bo tu nawet pod kloszami reflektorów kryje się najprawdziwszy kryształ, przywodzący na myśl zastawę używaną w eleganckich dworskich salonach podczas wystawnych przyjęć dla arystokracji.

Bentley BentaygaSzczepan Mroczek
Bentley Bentayga

To, w połączeniu z faktem, że nasz egzemplarz zarejestrowany był w mateczniku Bentleya – angielskim mieście Crewe na południu hrabstwa Cheshire – wpłynęło na decyzję godną angielskich lordów: ruszamy w drogę, w poszukiwaniu najlepszego miejsca na popołudniową herbatę (czytaj: sesję zdjęciową).

Bentley BentaygaSzczepan Mroczek
Bentley Bentayga

Będąc na południu Polski, nie musieliśmy długo szukać, a wybór padł na urokliwie położony Dwór w Sierakowie, powstały na początku XV wieku jako dwór szlachecki, który następnie przechodził przez ręce kolejnych właścicieli z możnych rodów, żeby po wojnie trafić na własność Skarbu Państwa i stać się sanatorium. Od roku 2006 natomiast obiekt przeżywa drugą młodość, bowiem po gruntownej renowacji, usunięciu śladów słusznie minionej epoki i przebudowie, przeprowadzonej pod troskliwym okiem obecnych właścicieli i pod kontrolą konserwatora zabytków, nie tylko utrzymał funkcję uzdrowiska, ale jest teraz hotelem z centrum spa oraz polecaną przez stowarzyszenie Slow Food Polska restauracją z barem w stylu szkockim. Lepszego miejsca znaleźć nie mogliśmy. Bentley Bentayga pasował tam idealnie, kiedy majestatycznie przemierzał szutrową drogę dojazdową, wiodącą przez rozległy bukowy park, zatrzymując się na żwirowym podjeździe, z którego roztaczał się widok na wszechobecną zieleń przystrzyżonych trawników. Po otwarciu drzwi natomiast, ciszę panującą wcześniej w kabinie przerwał miarowy stukot dzięcioła, ciężko pracującego na jednym z tysięcy drzew otaczających dwór.

Bentley BentaygaSzczepan Mroczek
Bentley Bentayga

Powyższy obraz może i brzmi idyllicznie, ale jest dokładnym odzwierciedleniem samopoczucia, w jakie wprawiła nas podróż Bentaygą ze Śląska aż do Małopolski. W tym samochodzie można po prostu odpocząć jak w najlepszym spa i zatapiając się w komfortowych fotelach, zregenerować siły po wyczerpujących biznesowych negocjacjach. Pneumatyczne zawieszenie ustawione w tryb komfortowy – jeden z ośmiu dostępnych – sprawia, że 2,4-tonowy SUV jakby unosił się kilka milimetrów nad drogą, połykając wszelkie nierówności lokalnych dróg bez informowania o tym kierowcy. A kiedy wyrwa okazuje się nieco za duża i 21-calowe koła uderzą w nią z impetem, na straży komfortu stoją genialne, bodaj najlepsze w swojej klasie fotele, dzięki którym plecy szacownych pasażerów odczują jedynie niewielką wibrację, łatwą do pomylenia z jednym z sześciu programów masażu – swoją drogą masażu bardzo skutecznego i przyjemnie relaksującego.

REKLAMA

REKLAMA

Bentley Bentayga – nic nie musieć

Podróż Bentleyem Bentaygą zapewnia gamę przyjemnych doznań, których nie da żaden inny SUV na rynku. Aston Martin DBX jest bowiem nastawiony bardziej na osiągi, natomiast Rolls-Royce Cullinan może i jest bardziej wyrafinowany, ale przy tym prowadzi się jak okręt, narzucając spokojne, wręcz majestatyczne tempo. Bentayga natomiast oferuje prawdziwie złoty środek, z którego przypuszczalnie Walter Owen Bentley, twórca marki, byłby dumny. Siedząc za kierownicą Bentaygi bez problemu, jadąc dynamicznie, zdążysz na spóźnione spotkanie, a przy tym zrelaksujesz się w jej luksusowym wnętrzu. Tę wszechstronność pokazują zresztą statystyki sprzedaży, w których Bentayga zostawia rywali daleko w tyle, jednocześnie zachowując swój ekskluzywny styl i charakter. Dość powiedzieć, że dzięki szerokim możliwościom personalizacji, znalezienie dwóch identycznych egzemplarzy Bentaygi graniczy z cudem.

Bentley BentaygaSzczepan Mroczek
Bentley Bentayga

Nasz model dodatkowo pochodził z serii First Edition, która w ograniczonej czasowo ofercie wzbogacona jest nie tylko o emblematy umieszczone m.in. na fotelach czy desce rozdzielczej, ale także pozwala korzystać z aktywnego systemu stabilizacji Bentley Dynamic Ride, specyfikacji Touring poprawiającej komfort dalekich podróży, superwygodnych foteli czy wreszcie potężnego i soczyście brzmiącego systemu audio Naim. Ten ostatni przekształca obszerną kabinę Bentaygi w salę koncertową, gdzie utwory w wykonaniu Londyńskiej Orkiestry Symfonicznej cieszą ucho najbardziej wybrednych melomanów.

Bentley BentaygaSzczepan Mroczek
Bentley Bentayga

Jadąc Bentaygą V8 nie mogłem zdecydować, czy chcę napawać się aksamitnym dźwiękiem płynącym z głośników, czy posłuchać innej muzyki dla uszu prawdziwego miłośnika czterech kółek – szlachetnie bulgoczącego silnika V8. Ku mojemu rozczarowaniu jednak, kapitalne wyciszenie kabiny nie dawało wyboru, bo ową „V-ósemkę” dawało się usłyszeć tylko po wymuszeniu redukcji biegu, i to o kilka przełożeń, co na dłuższą metę pozbawione było sensu, choć serce Bentleya Bentaygi V8 mruczy niezwykle rasowo.

Bentley BentaygaSzczepan Mroczek
Bentley Bentayga

Warto przy okazji wspomnieć o owym silniku, który z 4 litrów pojemności skokowej generuje potężną moc 550 KM przy 6000 obr./min i jeszcze bardziej imponujący moment obrotowy 770 Nm, uzyskiwany już przy 2000 obr./min. Mimo potężnej masy Bentaygi, na przyspieszenie od 0 do 100 km/h ten stylowy SUV potrzebuje dokładnie tyle czasu, ile wspomniane na wstępie Porsche 718 Cayman GTS 4.0, czyli dokładnie 4,5 sekundy. Nie mogłem tego nie sprawdzić, ale szybko okazało się, że dostojny Bentley jest całkowicie ponad to, bowiem nie do takich zadań został stworzony.

O co konkretnie chodzi? Otóż jadąc, a właściwie płynąc w trybie Comfort i wduszając pedał przyspieszenia do oporu, należy uzbroić się w cierpliwość, bo Bentayga całkowicie na swoich zasadach zdaje się najpierw upewniać, pytając czy jesteś pewny i czy naprawdę chcesz zmącić tę błogą ciszę i spokój takim nieokrzesanym, nagłym zrywem. Niejako potwierdzając prośbę trzymaniem gazu w podłodze, po długich dwóch sekundach w odpowiedzi otrzymujemy potężny impuls, mocne kopnięcie, które dosłownie katapultuje SUV-a do przodu, przy akompaniamencie (ledwie słyszalnych) ośmiu cylindrów i przy towarzyszącym temu uczuciu przemieszczania wnętrzności w kierunku kręgosłupa.

Bentley BentaygaSzczepan Mroczek
Bentley Bentayga

Do takich nagłych zrywów znacznie lepiej nada się tryb Sport, w którym Bentayga bardziej ochoczo reaguje na ruchy prawej stopy, usztywniając przy tym swoje pneumatyczne zawieszenie. A to nad wyraz dobrze radzi sobie z dużą masą samochodu, w zakrętach zapobiegając nadmiernym wychyłom nadwozia, korzystając ze wsparcia precyzyjnego układu kierowniczego. Fizyki jednak oszukać się nie da, nawet w samochodzie wartym blisko 1,5 mln złotych i noszącym nazwisko założyciela marki, zapalonego sportowca. Dociążony dużym silnikiem przód ma tendencję do "poszerzania zakrętu", czemu towarzyszy niegodne luksusowego samochodu kwiczenie opon. Także proces hamowania, za którym stoją skądinąd potężne hamulce, trzeba przeprowadzać z uwzględnieniem dużej masy. Bentayga hamuje skutecznie, ale z racji swoich 2415 kg, liczonych z kierowcą, potrzebuje na to sporo przestrzeni.

REKLAMA

Bentley Bentayga jest samochodem, który daje się określić stwierdzeniem, „Bentayga nie musi. Bentayga może.” Tyczy się to nie tylko prób obudzenia w nim sportowych genów, ale również choćby zjazdu z utwardzonych szlaków. Z jednej strony jest to przecież SUV. Ma napęd na cztery koła. Wyposażono go w aż cztery tryby jazdy terenowej, a do tego pneumatyczne zawieszenie pozwala regulować prześwit. Ale czy naprawdę trzeba tego próbować? 22-calowe obręcze montowane w wersji First Edition, czy nawet założone w naszym egzemplarzu koła o średnicy 21 cali, nie zachęcają do pokonywania usianej kamieniami i pooranej koleinami trasy. Niewiele sensu jest też w utaplaniu luksusowego SUV-a po lusterka w błocie. Owszem, zadania te Bentayga zapewne wykona całkiem sprawnie, zwłaszcza w rękach wprawnego kierowcy, ale zrobić tego przecież nie musi. Podobnie jak udawać, że ciasne asfaltowe wiraże pokona z gracją Lamborghini Urusa.

Bentley BentaygaSzczepan Mroczek
Bentley Bentayga

Bentley Bentayga – z dystansem do świata

Dla kogo jest Bentley Bentayga? Jedni powiedzą, że to samochód dla żon piłkarzy i celebrytów – nowobogackich, podkreślających swoją finansową pozycję. W porządku, ani jednym, ani drugim, nie odmawiamy tej możliwości i niewątpliwej przyjemności, bo w tym modelu znajdą zapewne spełnienie swoich ambicji. Ale Bentley Bentayga równie dobrze jak na bulwarze w Beverly Hills, przy akompaniamencie najnowszych przebojów muzyki rozrywkowej, czuć się będzie w świecie wyższych sfer, gdzie z głośników przemówi orkiestra symfoniczna i jazzowe standardy, pod kołami przyjemnie chrzęścić będzie żwirek wysypany przed eleganckim dworkiem, a kierowca i jego pasażerowie docenią spokój i dystans do pędu tego świata. Za dowód niech posłuży fakt, że jeden z pierwszych egzemplarzy, tego pierwszego w historii SUV-a Bentleya, wzbogacił kolekcję samej królowej Elżbiety II, która najwyraźniej zechciała poczuć wyrafinowany klimat luksusu, oferowanego przez ten model. Ale czy Bentayga musi cokolwiek, komukolwiek udowadniać?

Dziękujemy managerowi hotelu Dwór Sieraków Andrzejowi Walągowi za pomoc w realizacji sesji zdjęciowej.

Dane producenta Bentley Bentayga V8 First Edition
Cena 156 900 EUR netto (testowana 210 260 EUR netto)
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika benzynowy, V8, turbo, 
Pojemność skokowa 3996 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
550 KM
6000/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
770 Nm
2000-4500/min
Rodzaj napędu na wszystkie koła
Skrzynia biegów 8-stopniowa automatyczna
OSIĄGI
0–100 km/h 4,5 s
Prędkość maksymalna 290 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie (NEDC) 12 l/100 km
Emisja CO2 (NEDC)
272 g/km
NADWOZIE
Nadwozie: 5-drzwiowy, 5-miejscowy SUV, długość x szerokość x wys. 5125 x 2010 x 1728 mm, rozstaw osi 2995 mm, masa własna 2340 kg, pojemność bagażnika 484 l, poj. zbiornika paliwa 85 l.

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA