[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Citroen Berlingo w teście: samochód dla rodziny

Większy, ładniejszy, pakowniejszy, lepiej wyposażony, oszczędny i komfortowy – nowy Citroën Berlingo pokazuje, że tzw. kombivan może być lepszym autem dla rodziny niż crossover, a nawet klasyczny van.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 68 400 PLN
Dostępne nadwozia: furgon-4, kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY
Citroën Berlingo
1.5 BlueHDi M
Silnik:
turbodiesel, 1.5, R4
Wersja testowana:
92 800 zł (Shine)
Wersja najtańsza:
76 800 zł (Live)
Konkurent:
Renault Kangoo

Takie wsiadanie do samochodu to ja rozumiem” – mówi 85-letni pasażer, który otworzył drzwi Berlingo i po prostu usiadł na fotelu. Nie musiał się przy tym ani za bardzo schylać, ani gimnastykować. Z wysiadaniem poszło mu jeszcze łatwiej – po otwarciu drzwi wystawił nogę na zewnątrz i stanął na chodniku. Bez mozolnego gramolenia się do góry i szukania uchwytów, na których można by się wesprzeć. Citroën reklamuje Berlingo jako samochód idealny między innymi dla seniorów. Teraz wiemy dlaczego, chociaż łatwość wsiadania i wysiadania to z punktu widzenia osób w starszym wieku niejedyne zalety Berlingo.

Dzięki temu, że poduszka powietrzna po stronie pasażera powędrowała pod dach, na desce rozdzielczej znalazło się  miejsce na dwa zamykane schowki

 W dodatkowym małym lusterku wstecznym świetnie widać, co dzieje się na tylnych fotelach  W nowoczesnym aucie smartfony można ładować bezprzewodowo

Wnętrze i bagażnik w Berlingo

W 2017 roku model poprzedniej generacji w wersjach osobowej i dostawczej, mimo 10 lat obecności na rynku, sprzedał się w Europie w rekordowej liczbie 165 tysięcy egzemplarzy. Rekord sprzedaży z 2016 roku przetrwał tylko 12 miesięcy. W 2018 roku kombivan Citroëna byłdrugim najczęściej kupowanym modelem francuskiej marki po nowym C3. Berlingo trzeciej generacji ma wszelkie predyspozycje, by zepchnąć „C3” z tronu. I to nie dzięki wzmożonym zakupom przez seniorów, ale zdecydowanie młodszych nabywców.

Po pierwsze, Berlingo – z przodem, który powoli staje się znakiem rozpoznawczym Citroënów nowej ery – może się podobać. Z pudełkowatego dostawczaka przeobraziło się w coś między kombivanem, crossoverem a vanem. Po drugie, kabinę ma znacznie bardziej przestronną niż dwa ostatnie rodzaje aut. Miejsca na pięciu niezależnych fotelach jest wystarczająco dużo w każdym kierunku, także na nogi. To o tyle istotne, że testowana wersja „M” po raz pierwszy w dziejach Berlingo ma do towarzystwa dłuższą – XL. Różnica długości wynosi 35 cm, z czego 19 cm przypada na podłogę między osiami. Obydwie odmiany Berlingo są dostępne jako 5- lub 7-miejscowa. W dłuższej siedzenia w trzecim rzędzie można przesuwać wzdłuż w zakresie 130 mm.

 Dwa z 28 schowków w kabinie Berlingo umieszczono w podłodze za przednimi fotelami Do 60-litrowego schowka pod dachem można dostać się od strony bagażnika i z drugiego rzędu siedzeń

Po trzecie, do półki bagażnik testowanego Berlingo ma pojemność 597 l, do dachu – 983 l, a po złożeniu oparć foteli w drugim rzędzie – 2126 l. Na palcach jednej ręki można policzyć auta, które przy długości nadwozia wynoszącej około 4,5 metra miałyby większy przedział bagażowy. Do transportu wszelkiego rodzaju przedmiotów Berlingo nadaje się również znakomicie ze względu na dużą ładowność wynoszącą 765 kg oraz z powodu długości i wysokości przedziału bagażowego. Po złożeniu oparcia fotela pasażera we wnętrzu Berlingo w wersji M mieszczą się przedmioty o długości 2,7 m (w wersji XL – nawet 3,05 m).

REKLAMA

REKLAMA

Uchwyty Isofix w Berlingo

Z tyłu, na trzech niezależnych fotelach każdy z pasażerów podróżuje w identycznych warunkach. Identycznych, bo fotele mają tę samą szerokość – na tyle dużą, że każdy jest wyposażony w uchwyty Isofix do mocowania fotelików dziecięcych. W dobie programu „500+” to ważna informacja, bo niewiele jest aut, w których z tyłu można zamontować obok siebie aż trzy foteliki. Dostęp do wnętrza znakomicie ułatwiają szerokie przesuwane drzwi, które sprawdzają się nie tylko wtedy, gdy Berlingo parkuje przytulone do innych samochodów. Szyby w drzwiach bocznych są elektrycznie sterowane i można je opuścić niemal całkowicie. Przez wszystkie szyby o łącznej powierzchni aż 6,4 m2 do wnętrza Berlingo wpada sporo światła, co sprawia, że pasażerowie czują się w nim bardzo przyjemnie.

 Dwa z 28 schowków w kabinie Berlingo umieszczono w podłodze za przednimi fotelami Do 60-litrowego schowka pod dachem można dostać się od strony bagażnika i z drugiego rzędu siedzeń

Gdyby w związku z urlopową podróżą pięcioosobowa rodzina wypełniła bagażnik po dach, do wykorzystania w kabinie pozostaje jeszcze 28 schowków o łącznej pojemności aż 186 litrów. To połowa pojemności bagażników w samochodach kompaktowych. Drugie tyle zmieści się w reklamówkach pod drugim rzędem foteli, które stoją na wysokim „rusztowaniu” – na tyle wysokim, że podróż z tyłu nie oznacza jazdy w kucki. Ta zaleta Berlingo wynika również z faktu, że kombivan ma podłogę na normalnej wysokości nad ziemią, a nie podwyższonej, jak np. w SUV-ach.

Zobacz także: jak dobrze spakować bagażnik na wakacje

Z pozycji kierowcy i pasażera siedzącego z przodu wrażenia są nieco inne. Na przednich fotelach siedzi się wysoko, a przez dużą przednią szybę widać pokrywę silnika prawie tak, jak w crossoverach. Pozycja do jazdy jest dobra. Jedyne, co niektórym kierowcom może przeszkadzać, to duża konsola środkowa wykonana z twardego tworzywa, o którą kierowca ociera prawym kolanem. Gdyby wyłożyć ją miękką tkaniną, nie byłoby tematu. Wszystko, co niezbędne do obsługi auta znajduje się w zasięgu wzroku i ręki kierowcy. Grupa PSA wykonała krok w tył i to, co kiedyś było „passé” teraz znowu jest „trendy”. Na szczęście, bo chodzi o bezpośredni dostęp do sterowania klimatyzacją, który zdecydowanie przyspiesza i ułatwia obsługę. Resztę prawie w całości załatwia się za pośrednictwem 8-calowego ekranu dotykowego.

W porównaniu z poprzednikiem Berlingo nie tylko urosło, ale jest również lepiej wyposażone. Po pierwszym uruchomieniu silnika przywitał nas wyświetlacz head up, który wyłonił się przy szybie nad zegarami. Wyłączyliśmy go i przy kolejnym uruchomieniu Berlingo już nie wysuwało wyświetlacza. Miło, że zapamiętało.

REKLAMA

Na trasie 130-konne Berlingo 1.5 BlueHDi może zadowolić się zużyciem oleju napędowego poniżej 4 l/100 km

Ile pali Citroen Berlingo? Tylko 3,6 litra na setkę

130-konny turbodiesel o pojemności 1,5 litra z nowej rodziny silników BlueHDi pracuje cicho i równomiernie. Nie udało nam się zmusić go do rozpędzenia auta od 0 do 100 km/h w czasie 11,5 s, który obiecuje Citroën. Najlepszy wynik w sprincie do setki był o 0,9 s gorszy. Czterocylindrowa jednostka napędowa i tak zostawiła po sobie bardzo dobre wspomnienia, głównie za sprawą umiarkowanego apetytu na paliwo. Z wyjątkiem kilku aut hybrydowych nie pamiętamy, kiedy ostatnio widzieliśmy na wyświetlaczu komputera pokładowego zużycie wynoszące tylko 3,6 l/100 km. Po powtórnym pokonaniu autem testowej trasy pomiarowej wynik okazał się taki sam. Maksymalny moment obrotowy wynoszący solidne 300 Nm, dostępny już od 1750 obr/min, sprawia, że Berlingo dostaje wiatr w żagle tuż po starcie i przyjemnie rozpędza się od niskich prędkości obrotowych silnika. Nie ma sensu kręcić go do 4000 obr/min. Wystarczy do 3000 obr/min, a auto zrewanżuje się niezłą dynamiką podczas jazdy.

Zawieszenie o nazwie Citroën Advanced Comfort i opony o „miękkim” profilu (205/55 R17) dbają o to, aby kierowca i pasażerowie nie odczuwali dyskomfortu podczas jazdy. Tłumienie nierówności jest skuteczne tak długo, jak długo zawieszenie ma do czynienia z łagodnymi nierównościami, które nie następują zbyt często po sobie. Garbów na osiedlowych drogach przy 30 km/h prawie można nie zauważyć. Ogólny komfort podróżowania Berlingo na dalekich trasach jest bardzo dobry, w czym zasługa między innymi dobrze wyciszonego wnętrza. Podczas jazdy autostradą bardziej niż silnik słychać niewielki szum powietrza opływającego karoserię w miejscu łączenia przednich słupków z dachem.

Środkowy słupek, szerszy niż kartka A4 w pionie, mocno ogranicza widoczność na boki z wnętrza nowego Berlingo Nowe Berlingo jest oferowane w dwóch wersjach długości nadwozia – M i XL, różnica wynosi 35 cm

 

REKLAMA

REKLAMA

Cennik Citroena Berlingo

Cennik Berlingo startuje od 61 900 zł – tyle kosztuje wersja z trzycylindrowym silnikiem o mocy 110 KM. Za jednostkę o mocy większej o 20 KM – jak ta w testowanym egzemplarzu – trzeba zapłacić blisko 15 tys. zł więcej. Dodatkowe wyposażenie było warte jeszcze 12 tys. zł. W sumie, testowe Berlingo przyjechało do redakcji z metką, na której widnieje cena 104 950 zł. Sporo, ale dobrze wyposażone minivany czy crossovery w kompaktowych rozmiarach nie kosztują mniej.

NASZA OCENA: Nie tylko z roli kombivana nowe Berlingo wywiązuje się bardzo dobrze. Przestronnością wnętrza, rozmiarami bagażnika i ładownością zadziwia większe auta. Zapewnia dobry ogólny komfort podróżowania – resorowanie jest dość „miękkie”, a wyciszenie kabiny dobre. Potężne środkowe słupki ograniczają widoczność.

PLUSY:

 minus  dobra jakość wykonania

 minus  przestronne wnętrze, 5 foteli

 minus  ogromny bagażnik, duża ładowność

 minus  bogate wyposażenie

MINUSY:

 minus niektóre elementy wykonane z materiału przeciętnej jakości

 minus mała widoczność przez prawy bok

 minus mało precyzyjny układ kierowniczy ze zbyt dużym wspomaganiem

Tekst Maciej Ziemek Zdjęcia: Jacek Hanusz

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij