REKLAMA

Citroën C5 – druga szkoła eko

Wygodnie mieści 5 osób i gwarantuje wysoki komfort podróży. Na trasie zużywa tylko 6 litrów oleju napędowego na 100 km, zapewniając zasięg ponad 1100 km. W teście Citroën C5 3.0 HDI.

Citroen, C5
W czasie jazdy „C5” zaskakuje komfortem resorowania i bardzo niskim hałasem we wnętrzu
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 45 350 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

 

Są dwie szkoły budowy samochodów bardziej niż mniej ekologicznych. Jedni inwestują w drogie technologie i konstruują samochody-dziwolągi, inni maksymalizują wydajność istniejących rozwiązań technicznych i instalują je pod maską zwykłych modeli. W wypadku Citroëna C5 mamy do czynienia ze szkołą nr 2.

Citroën, już na dzień dobry, stosunkowo drogi samochód - oferujący jakość jazdy i wykonanie z najwyższej półki (hydropneumatyczne zawieszenie, skórzana tapicerka, bardzo bogate wyposażenie z dziedziny bezpieczeństwa, komfortu i ułatwień obsługi) - wyposażył w wysokoprężną jednostkę napędową najnowszej generacji. Wielką i supermocną, ale jednocześnie superoszczędną. Dzięki podwójnemu doładowaniu, widlasty silnik z trzech litrów pojemności osiąga moc 241 KM i dysponuje siłą napędową o wartości aż 450 Nm. Na zawołanie, sporych rozmiarów limuzyna potrafi przyspieszyć od 0 do 100 km/h w ciągu 7,5 s i pędzić autostradą z prędkością 243 km/h. Nawet bez wciskania pedału gazu do podłogi i wymuszania maksymalnego przyspieszenia za pomocą tzw. kick downu samochód wręcz rwie do przodu. Maksymalny moment obrotowy jest do dyspozycji już od 1600 obr/min.

Gdy nie trzeba się spieszyć, Citroën C5 3.0 V6 HDI oferuje komfort jazdy właściwy dla limuzyn wyższej klasy, o czym najlepiej świadczy znakomicie wyciszone wnętrze. Pod względem ciszy w kabinie C5 jest nawet lepszy niż większy model - C6. Hydropneumatyczne zawieszenie sprawia, że wszelkie przeszkody - na jakie natrafiają koła podczas jazdy - rozchodzą się po "kościach" auta zanim dotrą do kabiny. O istnieniu nierówności na drodze pasażerowie Citroëna C5 nie mają pojęcia.

Chociaż zbyt silne wspomaganie układu kierowniczego przy małych prędkościach zauważalnie słabnie przy wyższych, ani zawieszenie C5, ani 6-stopniowa automatyczna skrzynia biegów nie wiedzą, co to jest sportowy tryb pracy. Nawet w trybie "sport" hydropneumatyczne zawieszenie "C5" jest bardziej komfortowe niż zwyczajne zawieszenia mechaniczne konkurencyjnych aut. Automatyczna przekładnia, która szybko uczy się stylu jazdy kierowcy i do niego dostosowuje prędkość i czas zmiany przełożeń, w największym "sportowym" transie pracuje ze stoickim spokojem i na francuskim luzie. Jakby chciała dać kierowcy do zrozumienia, że jadąc takim autem jak C5 nie warto się spieszyć. Lepiej delektować się komfortową jazdą, bez konieczności używania lewej nogi i bez wachlowania dźwignią zmiany biegów. Po prostu, pełen relaks, chociaż za kierownicą i w czasie jazdy.

Za 241-konne C5 3.0 HDI Citroën winszuje sobie blisko 190 tysięcy złotych. Jeśli niskie zapotrzebowanie na olej napędowy potraktuje się jako wartość dodaną do ponadprzeciętnych osiągów, znakomitego komfortu podróżowania, przestronnego wnętrza, świetnego wykonania oraz bardzo bogatego wyposażenia, szkoła ekologii według Citroëna prezentuje się atrakcyjnie. Wyłącznie do jazdy o kropelce Citroën oferuje znacznie tańsze auta.

Tekst Maciej Ziemek,
zdjęcia Mariusz Barwiński
amis 10/2010

REKLAMA

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 (5)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA