Ferrari SF90 Stradale: Problemy Pierwszego Świata - TEST

Ferrari SF90 Stradale ma napęd hybrydowy plug-in o mocy 1000 KM, na torze jest szybsze i łatwiejsze do kontrolowania niż LaFerrari, a w odmianie Assetto Fiorano lżejsze, głośniejsze i precyzyjniejsze od wersji podstawowej. Jakich wrażeń dostarcza najmocniejsze seryjne Ferrari w historii?

Ferrari SF90 Stradale Materiały prasowe

Siedzę w kubełkowym fotelu, na głowie mam kask, jakiś człowiek w kombinezonie wyścigowym zaciska mi mocno szelkowe pasy i ustawia manettino w pozycji Race. Ledwie opony Michelin Cup 2 R zetknęły się z nitką toru Fiorano, a już Raffaele de Simone, kierowca testowy Ferrari, który jedzie przede mną drugim SF90 Stradale Assetto Fiorano, narzuca najwyższe tempo. Wciskam gaz do oporu. Po 2,5 s wskazówka prędkościomierza mija 100 km/h, a po 6,7 s – 200 km/h. Przyspieszenie jest potężne, aż dziwne, że nie straciłem przytomności. Po dwóch zakrętach otrząsam się jak ptak po orzeźwiającej kąpieli i staram się z większą świadomością doświadczać najszybszego seryjnego Ferrari. Najszybszego nie tylko w ofercie, ale i w historii marki. 1000-konne hybrydowe SF90 Stradale z silnikiem V8 (780 KM) wspomaganym trzema jednostkami elektrycznymi (o łącznej mocy 220 KM) okrąża tor Fiorano w czasie 1 min 19,00 s, co oznacza, że jest szybsze od hipersamochodu LaFerrari (1 min 19,70 s). Pozostawia też w tyle takie modele jak 488 Pista (1 min 21,50 s) czy F8 Tributo (1 min 22,50 s), nie mówiąc o ikonie lat 80. o nazwie Testarossa (1 min 40,60 s).
Coś tu się jednak nie zgadza. Mam wrażenie, jakby jakaś tajemnicza siła wciskała mnie w fotel i czuwała nad stabilnością auta. Wciąż nie mogę przywyknąć do myśli, że to najmocniejsze Ferrari jest hybrydą plug-in, a za moimi plecami pracuje nie V12, lecz doładowana „ósemka”. We wnętrzu jest ciszej i spokojniej, niż mogłyby wskazywać moc i osiągi. Próbując utrzymać takie tempo jak Raffaele w swoim aucie, popełniam błędy, na szczęście podsterowność, która mogłaby mnie kompromitować jako kierowcę, nie pojawia się. To efekt działania dwóch silników elektrycznych umieszczonych przy przedniej osi (każdy napędza jedno koło), które wspomagają w działaniu układ różnicowy tylnej osi aktywnie rozdzielający moment obrotowy pomiędzy koła. Między innymi dzięki nim SF90 tak płynnie pokonuje zakręty. Przy wyjściu z jednego z nich wciskam gaz do oporu – auto, jadąc jak po szynach, zachowuje optymalny tor. Hybrydowy napęd 4x4 w połączeniu z precyzyjnie zestrojoną elektroniką kontrolującą przyczepność z łatwością panują nad mocą 1000 KM, więc z pomocą manettino wyłączam układ kontroli przyczepności. Przy wyjściu z zakrętu mogę przesadzić z gazem, bo nawet podczas driftu samochód jest niezwykle przewidywalny i łatwo go kontrolować. Trudno też wyczuć, że pedał hamulca nie ma bezpośredniego połączenia hydraulicznego z zaciskami.

REKLAMA
Ferrari SF90 StradaleMateriały prasowe

W trybie Qualifying, wyciskającym z układu hybrydowego ostatnie poty, naładowane akumulatory zapewniają pełne osiągi wystarczające na siedem okrążeń toru Fiorano lub jedno okrążenie Nürburgringu


Ferrari SF90 Stradale - Balsam dla Enzo

Ferrari modelem SF90 Stradale pokazuje, jak wielkie możliwości daje napęd hybrydowy

SF90 Stradale łamie wiele zasad, którym Ferrari było wierne od lat. Ferrariści wymieniają w kuluarach uwagi, że na widok hybrydowego SF90 Enzo Ferrari pewnie przewraca się w grobie. To pierwszy model tej marki napędzany na przednie koła – żartują. Rzeczywiście, w trybie elektrycznym auto porusza się tylko dzięki silnikom na prąd umieszczonym przy przedniej osi. Może się wtedy rozpędzić do 130 km/h i pokonać do 25 km na jednym ładowaniu. Ma też wtyczkę do ładowania akumulatorów i hamulce w systemie by-wire. Miłośnicy marki liczą na to, że wprowadzenie pakietu torowego Assetto Fiorano sprawi, że SF90 stanie się ostrzejsze, a to zadziała jak balsam na ciało i duszę. Tak, chyba najbardziej na duszę Enzo Ferrari...
Auto w wersji Assetto Fiorano nie ma mocniejszego silnika, ale jest lżejsze o 30 kg od podstawowej i jest wyposażone w dodatkowe elementy. Mowa o utwardzonym zawieszeniu z aluminiowymi amortyzatorami bez regulacji i tytanowymi sprężynami, o agresywniejszym profilu spojlera z tyłu i elementach z włókna węglowego we wnętrzu. Największa różnica w prowadzeniu tej wersji w stosunku do zwykłej wynika z pracy zawieszenia. Auto szybciej niż model podstawowy reaguje na polecenia kierowcy i daje więcej informacji o przyczepności opon. Chociaż zawieszenie dostępne w Assetto Fiorano ma wyścigowy rodowód, to nie jest ekstremalnie twarde. Ferrari SF90 w tej wersji można bez specjalnych wyrzeczeń wybrać się na weekendowy wyjazd – oczywiście pod warunkiem, że za cały bagaż wystarczy tylko kosmetyczka. Bo mniej więcej tyle miejsca jest w umieszczonym z przodu bagażniku ograniczonym przez elementy napędu hybrydowego. Wersja Assetto Fiorano jest też nieco głośniejsza, ale nie oznacza to bardziej rasowej barwy dźwięku. Słabsze wyciszenie i m.in. boczki drzwi z włókna węglowego sprawiają, że do wnętrza dociera intensywniejszy gang silnika V8. Z litra pojemności jednostka ta uzyskuje moc 195 KM i moment obrotowy 200 Nm. Bazuje ona na konstrukcji silnika z F8 Tributo, ale wprowadzono w niej zmiany, które zaowocowały dodatkową mocą 60 KM, mniejszą o 25 kg masą i niżej znajdującym się środkiem ciężkości. Zaprojektowano na nowo głowice z centralnie umieszczonymi wtryskiwaczami, zmodyfikowano układy dolotowy i wydechowy, zmieniono wał korbowy oraz korbowody, nieco niżej zamontowano turbosprężarki. Silnik stał się oszczędniejszy, ale ma też nieco mniej donośny i mniej gardłowy dźwięk niż starsze konstrukcje Ferrari.

Ferrari SF90 StradaleMateriały prasowe
Ferrari SF90 StradaleMateriały prasowe
Ferrari SF90 StradaleMateriały prasowe
Silnik nie jest podrasowany, ale agresywniejszy tylny spojler z włókna węglowego sprawia, że docisk do asfaltu jest większy. Przy wsiadaniu do auta od razu rzuca się w oczy próg z nakładką z włókna węglowego i napisem „Assetto Fiorano”.Przy 250 km/h spojler wytwarza siłę odpowiadającą naciskowi 290 kg

REKLAMA

REKLAMA

Ferrari SF90 Stradale - Wyręcza w prowadzeniu

Ferrariści są pewni, że na widok hybrydowego SF90 Enzo Ferrari przewraca się w grobie

Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że SF90 w pewnym sensie wyręcza kierowcę w prowadzeniu. Nawet ten mniej doświadczony może zapanować nad mocą 1000 KM i zdecydowanie łatwiej mu się zbliżyć do limitu przyczepności niż np. w modelu 488 Pista, nie mówiąc już o LaFerrari. Na torze czuje się w SF90 dodatkowe 270 kg masy wynikającej z zamontowania zespołu hybrydowego. Ferrari twierdzi, że dzięki inteligentnemu zarządzaniu silnikami elektrycznymi na przedniej osi kierowca ma wrażenie, że samochód jest o 200 kg lżejszy. Da się jednak dostrzec w SF90 większą zwłokę w reakcjach w porównaniu z 488 Pistą, która jest tak ostra i dzika, że już po pierwszym okrążeniu włosy stają dęba. Po jeździe Pistą najlepiej wziąć od razu zimny prysznic, a dopiero potem cokolwiek mówić. Tymczasem po jeździe SF90 można od razu przystąpić do biznesowych negocjacji bez obaw, że drżenie rąk zdradzi emocje. SF90 Stradale sprawia wrażenie, jakby chciało ściągnąć do Ferrari klientów, którzy lubią takie samochody jak Bugatti Chiron i cenią połączenie najwyższych osiągów z komfortem podróżowania.

Ferrari SF90 StradaleMateriały prasowe
Za plecami kierowcy znajduje się najmocniejsza V-ósemka w historii marki – wytwarza moc 780 KM
Ferrari SF90 StradaleMateriały prasowe
Wszechobecne włókno węglowe i mniejsza ilość materiału wygłuszającego zmniejszyły masę samochodu o około 30 kg

 

Ferrari SF90 Stradale - Trochę inne Ferrari

SF90 Stradale to dla Ferrari przedstawiciel modeli nowej klasy. Mimo że jest dzisiaj najmocniejszym autem w gamie, w przeciwieństwie do LaFerrari nie jest limitowane i tym samym okazuje się sporo tańsze. Podstawowe SF90 Stradale kosztuje w Polsce 2 mln 335 tys. zł, a wersja Assetto Fiorano jest droższa o 267 000 zł. Jeśli chcesz, by sąsiedzi wiedzieli, że posiadasz właśnie taką wersję, powinieneś dopłacić 137 tys. zł za wymalowanie pasa biegnącego od maski przez całą długość samochodu. W rankingu najbardziej emocjonujących aut Ferrari z ostatnich lat z modelem SF90 wygrywają 488 Pista czy F8 Tributo. Podobno niezwykle intensywne doznania zapewnia właśnie debiutujące, wyjątkowo urodziwe 296 GTB, ale do tej pory jeszcze nikt poza ludźmi z Ferrari nie miał okazji nim jeździć. SF90 nawet w wersji Assetto Fiorano jest autem dla dojrzałych klientów, którzy są przyzwyczajeni do nieziemskich osiągów, ale siedząc za kierownicą, nie chcą już walczyć z samochodem.

Ferrari SF90 StradaleMateriały prasowe
W stosunkowo przestronnym i stylowym wnętrzu próżno szukać dużego centralnego wyświetlacza multimediów
Ferrari SF90 StradaleMateriały prasowe
W skrzyni biegów nie przewidziano biegu wstecznego, co daje oszczędność w masie wynoszącą ok. 7 kg. Jazda do tyłu odbywa się za pośrednictwem silników elektrycznych
Ferrari SF90 StradaleMateriały prasowe
Zespół hybrydowy ma odpowiednik manettino. Można nim – zależnie od potrzeb – zarządzać energią
Ferrari SF90 StradaleMateriały prasowe
W trybie Race elektronika pozwala na jazdę poślizgami i wchodzi do akcji dopiero wtedy, gdy wychylenie tyłu na zewnątrz zakrętu grozi obrotem auta wokół osi środkowej

 

Dane producenta FERRARI SF90 STRADALE ASSETTO FIORANO
Cena 2 739 000 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj napędu hybrydowy: silnik benzynowy i 3 elektryczne AC
Moc maks. układu napędowego 1000 KM
Maks. moment obr. układu 900 Nm
Silnik spalinowy benzynowy, V8 turbo, 3990 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
780 KM (574 kW)
5500/min
Maks. moment obrotowy
przy obrotach
800 Nm
6000/min
Silniki elektryczne  
Moc maksymalna 162 kW (220 KM)
Maks. moment obr. b.d.
Typ akumulatorów litowo-jonowe
Ilość zmagazynowanej energii 7,9 kWh
Rodzaj napędu na cztery koła; 8-bieg. przekładnia dwusprzęgłowa
OSIĄGI
0–100 km/h 2,5 s
Prędkość maksymalna 340 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie 6,0 l/100 km
Emisja CO2 160 g/km
NADWOZIE
2-drzwiowe, 2-miejscowe coupé, długość x szerokość x wysokość 4710 x 1972 x 1186 mm, rozstaw osi 2650 mm, masa własna 1570 kg, pojemność bagażnika 74 l, pojemność zbiornika paliwa 68 l.

 

Ferrari SF90 StradaleMateriały prasowe

Napęd na cztery koła i hybrydowy układ napędowy nie przeszkadzają w efektownym drifcie

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

 

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA