REKLAMA

Fiat 500 (2021) - Chcieć bardziej niż bardzo - TEST

Pod względem tworzenia małych samochodów Fiat nie ma sobie równych. Dlatego pojawienie się „500” nowej generacji, w dodatku z napędem elektrycznym, to po prostu wydarzenie. A dla nas – okazja do testu.

Fiat 500e Fot. Jacek Hanusz

Idziemy o każdy zakład, że kiedy 13 lat temu Fiat wprowadzał na rynek „500” nawet w centrali firmy w Turynie nikt nie przypuszczał, że model kolejnej generacji będzie miał już wyłącznie napęd elektryczny. Nawet dziś, pomimo całego szumu związanego z samochodową elektryfikacją, wciąż jest to trochę zaskakujące – ale tak właśnie jest.

Fiat 500 - Fantastyczna stylizacja

Nowa „500” nie tyle zastępuje obecny model ile zajmuje miejsce ponad nim. Maluch ze spalinowym silnikiem jaki dobrze znamy pozostaje w ofercie w wersji typu mild hybrid – i naszym zdaniem pozostanie jeszcze przynajmniej przez parę sezonów – jednak wizytówką firmy staje się nowy, z elektronami biegającymi tam i z powrotem między akumulatorami a silnikiem.
Fiat zawsze był mistrzem świata w tworzeniu małych samochodów i patrząc na najnowszy model ewidentnie niewiele zagraża jego pozycji. Stylizacja nadwozia jest po prostu fantastyczna – nawiązuje do historii, ale jednocześnie jest supernowoczesna i nawet z bardzo nietypowych proporcji z wysokim nadwoziem i praktycznie nieistniejącym tylnym zwisem styliści z Turynu potrafią „ulepić” wyjątkowo zgrabne auto.

Fiat 500eFot. Jacek Hanusz
Fiat 500eFot. Jacek Hanusz
Fiat 500eFot. Jacek Hanusz
Litera „e” wpisana w nazwę modelu subtelnie informuje o rodzaju napędu. Motyw „500” przewija się na wielu elementach wykończeniowych takich jak listwy dekoracyjne, ale nie tylko – można go znaleźć również na tylnych światłach


Nadwozie jest o 6 cm dłuższe i o prawie tyle samo szersze niż w wypadku starego modelu oraz bardzo wygładzone, a kształty nowej „500” podkreśla jakby specjalnie po to właśnie dobrany kolor lakieru. Najbardziej oczywisty charakterystyczny element to przednie światła, teraz dzielone i częściowo znajdujące się na pokrywie silnika, chociaż smakowitych detali jest więcej, np. boczne kierunkowskazy, drobne listwy ozdobne, wnęki zamiast wystających klamek drzwi czy stylizowany motyw „500”, jaki z przodu auta oraz na kierownicy zastępuje logo Fiata.

REKLAMA

Fiat 500 - Kabina o klasę lepsza niż w poprzednim modelu

Jednak z punktu widzenia kierowcy największa zmiana dotyczy kabiny. Przede wszystkim, w nowym modelu siedzi się jak w większym aucie – i nie chodzi ani o ilość miejsca, ani o fotel, system multimedialny i żaden inny element lecz o pozycję kierowcy, który zajmuje miejsce jak w samochodzie kompletnie innej klasy niż poprzednia „500”.

Fiat 500eFot. Jacek Hanusz
Fiat 500eFot. Jacek Hanusz
Nieduża tablica przyrządów, duży ekran systemu audio i nawigacji oraz półka z ładowarką na smartfon – minimalistyczna i stylowa deska rozdzielcza nowej „500”
Fiat 500eFot. Jacek Hanusz
Fiat 500eFot. Jacek Hanusz
System multimedialno-nawigacyjny w ekranem o przekątnej 10,25’’ jest w wyposażeniu dwóch najwyższych wersji – Icon i La Prima. W podstawowej Action zamiast niego jest uchwyt na smartfon. Sylwetka oryginalnej „500” ukryta w uchwycie drzwi – oto detal nad detale


Same fotele są większe, o niebo lepiej wyprofilowane i o dwa nieba wygodniejsze niż dotychczas, umieszczone na tyle wysoko, żeby dostęp do kabiny był wygodny. Zjawisko znane jako tunel środkowy w nowej „500” nie istnieje, a szeroka deska rozdzielcza dodatkowo poprawia wrażenie przestronności. Instrumenty to tradycyjnie jeden „zegar”, w tym wypadku cyfrowy prędkościomierz ze wskaźnikiem gospodarowania energią, a na środku deski rozdzielczej znajduje się ekran systemu multimedialno-nawigacyjnego.
Ogólne wykończenie miejscami ociera się nawet o tzw. premium, chociaż nie możemy się oprzeć wrażeniu, że twardy plastik na drzwiach na wysokości ramion Fiat naprawdę mógł sobie podarować. Jak na auto z 3,6-metrowym nadwoziem przystało, z tyłu jest mało miejsca, chociaż na podróże po mieście dwóm pasażerom w zupełności wystarczy. Wreszcie, wersja Cabrio ma tego samego typu miękki, zwijany aż do pokrywy bagażnika dach, jaki znaliśmy z aktualnego modelu.

Fiat 500eFot. Jacek Hanusz
Fiat 500eFot. Jacek Hanusz
Fiat 500eFot. Jacek Hanusz
Do najnowszej „500” można mieć dostęp poprzez aplikację, która pozwala m.in. na podgląd podstawowych parametrów oraz tego jak z auta korzysta ktoś inny (np. dziecko)

 

SUBIEKTYWNIE

BMW i3 jest znacznie mocniejsze i bardziej dynamiczne, MINI Cooper SE o dwie klasy bardziej przyczepny i ostrzejszy w prowadzeniu, a DS 3 Crossback E-Tense większy i bardziej praktyczny. Tyle obiektywnie. Jednak czysto subiektywnie, żadnym z nich nie jeździło nam się tak dobrze jak najnowszą „500”. W codziennej miejskiej i okołomiejskiej jeździe Fiat jest świetny nawet jeśli jego zasięg jest daleki od tego co zmierzono według procedury WLTP. Liczy się tylko to, że kierowca czuje się w nim po prostu dobrze.

R. Popkiewiczauto motor i sport
Roman Popkiewicz

REKLAMA

Fiat 500 - Świetna dynamika, nieduży zasięg

Fiat 500eFot. Jacek Hanusz
Charakterystyczna sylwetka z wysokim nadwoziem i minimalnym tylnym zwisem – po prostu Fiat 500
 

Zwolnić gaz akurat w tym momencie, żeby bez hamowania zatrzymać się we właściwym miejscu – oto prawdziwa sztuka

Nowa „500” pod skórą nie ma naturalnie nic wspólnego z poprzednikiem. Fiat podaje, że płyta podłogowa jest przeznaczona wyłącznie do napędu elektrycznego, z zestawem akumulatorów umieszczonym pod podłogą i niedużym silnikiem elektrycznym o mocy 118 KM, a układ zawieszenia wykorzystuje kolumny McPhersona z przodu i belkę skrętną z tyłu.
Typowo dla aut elektrycznych, dzięki natychmiastowej reakcji na gaz – oraz bądź co bądź sporej mocy jak na auto tej klasy – maluch Fiata jest bardziej dynamiczny niż sugerują to same liczby; do około 80 km/h dynamika przyspieszania jest jak w wypadku aut dysponujących o połowę wyższą mocą. Moment obrotowy silnika jest na tyle wysoki, że przy ostrym starcie na mokrej nawierzchni przyczepność przednich kół jest dość łatwo zerwana, „500” ma jednak świetnie skalibrowany układ antypoślizgowy i nawet doświadczony kierowca w większości sytuacji nie wyczuje jego działania.
Do dyspozycji są trzy tryby jazdy zwane Normal, Range i Sherpa, przy czym ten ostatni to tryb awaryjny służący maksymalnemu zwiększeniu zasięgu poprzez zmniejszenie mocy, ograniczenie prędkości do 80 km/h i wyłączenie układu klimatyzacji.
Firma podaje, że według procedury WLTP zasięg „500” w jeździe miejskiej wynosi około 430 km, jednak podczas naszego testu był w najlepszym wypadku dwukrotnie mniejszy. W zwykłym, miejskim przeciskaniu się po ulicach Wrocławia z niedużymi prędkościami i umiarkowanym przyspieszaniem w pełni naładowane akumulatory Fiata umożliwiały pokonanie około 200 km. Z pewnością to, że jazda odbywała się w temperaturach bliskich zeru, że auto miało zimowe ogumienie oraz że ogrzewanie kabiny 500 Cabrio pochłania odpowiednio więcej energii mają tu fundamentalne znaczenie, jednak końcowy fakt jest taki, że pokonanie Fiatem więcej niż dwieście kilometrów to duże wyzwanie.

Fiat 500eauto motor i sport

REKLAMA

Fiat 500 - Jazda niezbyt ostra, ale zabawa jest świetna

W trybie Normal „500” zachowuje się jak typowe auto – po zdjęciu nogi z gazu po prostu się toczy i do wyraźnego zmniejszenia prędkości wymaga wciśnięcia pedału hamulca. Natomiast najlepsza zabawa jest w trybie Range, w którym ostry odzysk energii wiąże się z wyraźnym „hamowaniem” zaraz po zwolnieniu pedału przyspieszenia. O ile jednak we wszystkich autach elektrycznych jakimi dotąd jeździliśmy owo hamowanie ustępuje przy około 5 km/h i do pełnego zatrzymania trzeba jednak użyć hamulca, o tyle Fiat potrafi zatrzymać się samoczynnie. Być może nie każdemu będzie to odpowiadało, całość jest jednak tak dobrze zestrojona, że dla nas był to jeden z najlepszych elementów jazdy nową „500”. Zwolnić gaz akurat w tym momencie, żeby zatrzymać się w zamierzonym miejscu – oto prawdziwa sztuka.

Fiat 500eFot. Jacek Hanusz
Miejsca z tyłu jest mało – akurat tyle, by okazjonalnie przewieźć dwóch dodatkowych pasażerów po mieście
Fiat 500eFot. Jacek Hanusz
Opcjonalne 17-calowe obręcze kół o gwiaździstym wzorze to naszym zdaniem najlepsze spośród oferowanych do nowej „500”
Fiat 500eFot. Jacek Hanusz
Jedne z najlepszych detali to boczne kierunkowskazy nawiązujące do tych z oryginalnej „500”


Najważniejszą cechą układu jezdnego jest to, że jak na auto tej klasy komfort resorowania okazuje się dość wysoki (bez porównania lepszy niż w wypadku poprzednika). Nowa „500” ma spokojną naturę i nie jest stworzona do szczególnie ostrej jazdy po zakrętach, z precyzyjnym, ale bardzo lekko i bez specjalnego wyczucia działającym układem kierowniczym. Ma na tyle ostrości, by w połączeniu ze świetną dynamiką silnika dać przyjemne wrażenia z jazdy, jednak nie za cenę obniżonego komfortu resorowania. Największa wada to ruchy nadwozia na gęsto następujących po sobie nierównościach, kiedy chwilami można odnieść wrażenie jakby Fiat jechał po małych hopkach. I na koniec – sztywność nadwozia 500 Cabrio nie jest naturalnie taka jak wersji z zamkniętym nadwoziem i na nierównych nawierzchniach jest to również wyraźnie odczuwalne.

REKLAMA

Fiat 500 - Nie ma taniego „elektryka”

Fiat 500eFot. Jacek Hanusz


Jak ktoś zauważył, nie ma czegoś takiego jak niedrogi samochód elektryczny – i nie będzie, bo akumulatory litowo-jonowe kosztują tyle ile kosztują. Jednak nawet godząc się z tym faktem kwota rzędu 145 tys. zł za „500” taką jak w wersji testowanej jest po prostu ogromna. W ofercie są cztery poziomy wyposażenia zwane Action, Passion, Icon i La Prima, a odmiana podstawowa (z silnikiem o mocy 95 KM i akumulatorem 24 kWh) kosztuje 99 tys. zł.
To sprawia, że nowy Fiat 500 to samochód z rodzaju tych, które są świetnie zaprojektowane i pełne uroku, jednak aby go kupić trzeba go naprawdę chcieć bardziej niż bardzo. A także, że stara, spalinowa „500” wciąż będzie się nieźle sprzedawać.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

Fiat 500eauto motor i sport

NASZA OCENA

Poza tym, że jest Fiatem 500, nowy model nie mógłby bardziej różnić się od poprzednika. Nieznacznie tylko większy, okazuje się o klasę wygodniejszy i lepiej dopracowany. Silnik o mocy 118 KM zapewnia świetną dynamikę w jeździe miejskiej, komfort resorowania jest dobry, a właściwości jezdne okazują się bardzo przewidywalne. Znacznie poniżej deklaracji wypada jednak zasięg, wynoszący około 200 km, za co odejmujemy pół gwiazdki. Nowa „500” najlepiej sprawdzi się jako drugi samochód w rodzinie – dla tych, których będzie na nią stać.

PLUSY
 minus bardzo atrakcyjna stylizacja, przestronna kabina z przodu
 minus wysoki komfort resorowania, wygodne fotele
 minus dobre osiągi
 minus stabilne zachowanie na drodze, dobre właściwości trakcyjne

MINUSY
 minus wysoka cena, stosunkowo wysokie zużycie energii
 minus przeciętna jakość niektórych tworzyw w kabinie
 minus wysoki hałas w kabinie powyżej 100 km/h (wersja Cabrio)
 minus krótki okres gwarancji na podzespoły mechaniczne (2 lata)

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA